Twitter — a dziś właściwie X — jest prawdopodobnie ulubionym narzędziem komunikacji dla wielu polityków, dziennikarzy i influencerów. Czy jest na nim miejsce także dla firm? Według nas — jak najbardziej, chociaż trzeba przy tym pamiętać, że ta platforma rządzi się dość specyficznymi regułami. Wyjaśniamy, po co jest Twitter i jakie korzyści mogą z niego czerpać marki — zapraszamy do lektury!
Na czym polega aplikacja Twitter? Krótka historia “nieistniejącej” już platformy
140 znaków — według twórców Twittera tyle powinno wystarczyć do komunikacji w świecie zmieniającym się jak nigdy wcześniej. Jak się okazało — wystarczyło przynajmniej do tego, aby założona przez Jacka Dorseya i jego zespół platforma stała się jednym z najpopularniejszych kanałów social media, przez pewien czas ustępującym jedynie Facebookowi.
Ograniczenie ilości znaków bez wątpienia pomogło Twitterowi się wyróżnić — i przyciągnęło do niego wszystkich, którzy poszukiwali medium błyskawicznego, idealnego do publikowania swoich przemyśleń czy udostępniania ciekawych treści.
Od 2006 roku Twitter nieco się jednak zmienił. W 2017 roku zwiększono maksymalną długość tweetów do 280 znaków. Prawdziwą jednak rewolucją było wykupienie platformy przez miliardera Elona Muska w roku 2022, czemu towarzyszył rebranding marki — w tym zmiana nazwy na X — oraz… szereg kontrowersyjnych decyzji nowego właściciela. Wystarczy powiedzieć, że przychody platformy z reklam spadły w ubiegłym roku o ponad 40%. Ale wciąż — z X-a każdego miesiąca korzysta ponad 300 milionów unikalnych użytkowników. W Polsce jest ich obecnie ok. 5 milionów, co oznacza bardzo solidny potencjał marketingowy.
Źródło: raport Digital 2024: Poland — DataReportal
Co się robi na Twitterze? Słowniczek podstawowych pojęć
Tych, którzy z Twittera nigdy nie korzystali, uspokajamy — jest to bardzo prosta w użyciu platforma, oparta tak naprawdę na kilku funkcjonalnościach. Najważniejsze z nich kryją się pod pojęciami:
- tweet — tak określamy wszystkie posty publikowane na platformie. Mogą mieć maksymalnie 280 znaków, nie licząc zdjęć, filmów i GIF-ów;
- retweet — czyli opcja udostępnienia cudzego tweeta na własnym profilu;
- reply — czyli tweet-odpowiedź na cudzy wpis; to właśnie przy ich pomocy możemy uczestniczyć w wielowątkowych dyskusjach;
- hashtag — popularność oznaczonych symbolem „#” hashtagów narodziła się właśnie na Twitterze. Umożliwiają one przypisanie tweeta do konkretnego, tematu, ułatwiając w ten sposób dotarcie do zgromadzonej wokół niego społeczności. Przykładowo, pod hashtagiem #seo prawdopodobnie znajdziesz posty osób, dla których pozycjonowanie strony internetowej to specjalność (a nawet i pasja!);
- mentions — jeśli chcemy skierować naszego tweeta do konkretnej osoby lub marki, możemy ją oznaczyć, wpisując przed jej nazwą symbol „@”.
Na dobry początek, to w zasadzie wszystko. Warto jeszcze wspomnieć, że:
- w zakładce Explore możemy znaleźć listę najpopularniejszych w danym momencie (i kraju) hashtagów;
- choć sam Twitter to nie komunikator — umożliwia on także wysyłanie wiadomości prywatnych;
- aby zweryfikować konto na platformie — i potwierdzić, że rzeczywiście należy do Twojej marki — trzeba wykupić subskrypcję X Premium (ok. 460 zł za rok).
Twitter dla firm — czy na platformie Elona Muska jest miejsce dla marek?
W zasadzie każda większa firma ma swoje konto na Twitterze (X). Okazuje się bowiem, że medium oparte na bardzo krótkich komunikatach też ma dość spory potencjał promocyjny. Ograniczona ilość znaków oznacza, że agencja marketingowa lub Twój dział social media muszą wykazać się szczególną kreatywnością — ale w ten sposób mogą zbliżyć się do Twojego potencjalnego klienta bardziej, niż na jakiejkolwiek innej platformie. Na Twitterze nie ma przestrzeni na okrągłe zdania — świadomość marki możemy za to budować:
- bezpośrednio angażując się w dyskusje z innymi użytkownikami i budując wizerunek eksperta (lub marki, która ma do siebie dystans);
- na bieżąco informując o swoich działaniach (Twitter to świetny kanał do informowania o promocjach i nowych produktach).
Dla zainteresowanych — X oferuje także swój własny system targetowanych reklam, coraz bardziej przypominający Meta Business Suite.