TechnologiaMarketing

Czym jest wykluczenie cyfrowe?

6 min czytania
Czym jest wykluczenie cyfrowe?

W 2025 roku dostęp do internetu, według danych GUS, miało 96,2% polskich gospodarstw domowych. Można by więc pomyśleć, że wykluczenie cyfrowe to problem, który mamy już za sobą… tyle że nie wszyscy poruszają się po sieci tak samo biegle. Kogo wykluczenie cyfrowe dotyczy najczęściej i dlaczego zmniejszenie przepaści cyfrowej jest jednym z głównych celów Unii Europejskiej na najbliższe lata? O tym, między innymi, przeczytasz poniżej.

Co to jest wykluczenie cyfrowe? Definicja i trochę historii

Wykluczenie cyfrowe odnosi się do sytuacji, w której ktoś nie może w pełni korzystać z technologii cyfrowych – internetu, komputera, smartfona itd. – bo brakuje mu do nich dostępu, umiejętności lub po prostu motywacji. W efekcie taka osoba jest odcięta od informacji i usług, które dla reszty z nas mogą się wydawać zupełnie oczywiste, np. możliwości umówienia wizyty u lekarza przez internet albo tysięcy ofert pracy.

W języku angielskim mówi się o digital exclusion albo o digital divide, czyli przepaści cyfrowej między tymi, którzy z nowych technologii korzystają, a tymi, którzy zostają w tyle. 

To drugie pojęcie spopularyzowała w latach 90. amerykańska agencja rządowa NTIA, która pod kierunkiem Larry’ego Irvinga wydała serię raportów „Falling Through the Net”. W trzecim z nich, opublikowanym w 1999 roku, wyliczono, że gospodarstwa o rocznych dochodach od 75 tys. dolarów wzwyż miały dostęp do internetu… 20 razy częściej niż najuboższe gospodarstwa na wsi. Sam Irving nazywał tę przepaść jednym z najpoważniejszych problemów gospodarczych i społecznych Ameryki.

Co ważne, przez ostatnie trzydzieści lat samo rozumienie wykluczenia cyfrowego mocno się zmieniło. W latach 90. chodziło przede wszystkim o to, czy ktoś w ogóle ma komputer i (w miarę) stabilne łącze. Dziś, gdy – według GUS i raportu „Społeczeństwo informacyjne w Polsce” – blisko 9 na 10 Polaków łączy się na co dzień z siecią przez smartfona, ważniejsze staje się inne pytanie: czy dana osoba w ogóle potrafi i chce korzystać z internetu? 

Trzy poziomy wykluczenia cyfrowego

Badacze zwykle dzielą dziś pojęcie wykluczenia cyfrowego na trzy poziomy. 

Żeby pokazać różnice między nimi, wyobraźmy sobie 75-letniego emeryta z niewielkiej miejscowości, któremu wnuki podarowały na urodziny smartfona. Czy można powiedzieć, że jest wykluczony cyfrowo? 

Pierwszy poziom – brak dostępu do technologii albo wykluczenie sprzętowe

Pierwszy poziom (first-level digital divide) to wykluczenie w najbardziej dosłownym sensie; dotyczy osób, które nie mają sprzętu, połączenia z internetem albo pieniędzy na jedno i drugie. Przez długi czas właściwie tylko tak rozumiano całe zjawisko. 

Zobacz  Co to jest maszyna wirtualna i jak działa?

Na tym poziomie możemy założyć, że nasz emeryt nie ma żadnego problemu – ma telefon, na pewno ma też dostęp do sieci. Zresztą w Polsce to dziś najmniejsze z wyzwań, bo jak powiedzieliśmy we wstępie, sieć dociera do niemal każdego domu (przekraczamy nawet średnią unijną – 94,7%).

Drugi poziom – brak kompetencji cyfrowych 

W 2002 roku węgierska socjolożka Eszter Hargittai zwróciła uwagę, że dane o samym dostępie do sieci w społeczeństwie nie mówią za wiele. Dlatego też w jednym ze swoich badań – opisała je w pracy „Second-Level Digital Divide: Differences in People’s Online Skills” – dała losowo wybranym internautom serię zadań do wykonania; mieli po prostu znaleźć w sieci konkretne informacje. 

Okazało się, że różnice w tym, czy badani w ogóle potrafią dotrzeć do potrzebnych treści i ile czasu im to zajmuje, są ogromne; co do zasady, poziom wykonania tych zadań spadał wraz z wiekiem. Tak też upowszechniło się pojęcie second-level digital divide, czyli wykluczenia związanego z poziomem kompetencji oraz sposobem korzystania z sieci w różnych aspektach życia społecznego.

I tu już emeryt z naszego przykładu może mieć kłopoty. Nawet jeśli – powiedzmy – bez problemu wymienia telefony i SMS-y z rodziną czy sprawdza rano wiadomości ze świata, nie znaczy to, że na pewno potrafi też np. umówić wizytę u lekarza przez IKP. 

Trzeci poziom – ograniczone korzyści z dostępu do sieci 

Trzeci poziom opisali w 2015 roku, w artykule „The Third-Level Digital Divide: Who Benefits Most from Being Online”, Alexander van Deursen i Ellen Helsper – dwójka badaczy z Holandii. Zadali sobie pytanie, czy wszyscy członkowie społeczeństwa czerpią takie same korzyści z bycia online? 

Aby na nie odpowiedzieć, przeanalizowali sytuację ok. 1100 osób w Niderlandach, czyli w kraju, w którym dostęp do internetu od lat jest praktycznie powszechny. Co się okazało: najwięcej – tańsze zakupy i wakacje, bogatsze życie towarzyskie, lepszą orientację w bieżących sprawach – zyskiwały osoby wykształcone i dobrze zarabiające, a najmniej emeryci, bezrobotni oraz osoby z niepełnosprawnościami. Co więcej, osoby o niskich dochodach nie odnosiły tych samych korzyści nawet wtedy, gdy miały taki sam dostęp do sieci i podobne umiejętności, jak ci najlepiej zarabiający. 

Kogo dotyczy wykluczenie cyfrowe w Polsce?

Danych o tym, jak wygląda poziom kompetencji cyfrowych w Polsce mamy sporo; będziemy bazować głównie na:

  • danych Eurostatu, które Ministerstwo Cyfryzacji opisuje na stronie kompetencjecyfrowe.gov.pl;
  • wspomnianym już raporcie „Społeczeństwo informacyjne w Polsce”, publikowanym co roku przez GUS;
  • oraz raporcie „Kompetencje cyfrowe kobiet. Diagnoza, bariery, wyzwania”, opracowanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości – skupia się on co prawda na kobietach, ale różnice między płciami są znikome.
Zobacz  Agresywny marketing – techniki i działania

W 2025 roku co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe miało w Polsce ok. 50% osób w wieku 16-74 lat – średnia w całej Unii Europejskiej wynosi 60,4%. Na marginesie, kilka lat temu UE zainicjowała program „Cyfrowa Dekada”, wg którego do końca 2030 r. poziom podstawowych kompetencji cyfrowych we wszystkich krajach członkowskich miałby wynosić… 80%. Do tego wciąż nam daleko. 

Czym jest wykluczenie cyfrowe?

Zdj 1. Wg Eurostatu 26% dorosłych Polaków może pochwalić się podstawowymi umiejętnościami cyfrowymi, 24% – ponadpodstawowymi.

Źródło: kompetencjecyfrowe.gov.pl/aktualnosci/wpis/kompetencje-cyfrowe-mieszkancow-polski-w-statystykach-2

A kogo wykluczenie cyfrowe dotyczy najczęściej? Wyraźnie widać to w trzech grupach:

  • osoby starsze – w grupie wiekowej 65-74 lata niespełna co ósma osoba (ok. 12%) posiada przynajmniej podstawowe lub wyższe umiejętności cyfrowe. W całej Unii, co trzecia;
  • osoby z niższym wykształceniem – podstawowe umiejętności cyfrowe ma 78% Polek i Polaków z wyższym wykształceniem, ale tylko 38% tych z wykształceniem podstawowym;
  • mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości – w dużych miastach podstawowe kompetencje cyfrowe ma 61% Polaków, o 20 p.p. więcej niż na wsi.

Do tego trzeba byłoby dodać również osoby z niepełnosprawnościami, choć w ich przypadku bardzo często problemem wcale nie jest brak umiejętności technologicznych, tylko sama technologia – fakt, że wiele stron nadal nie spełnia nawet podstawowych standardów dot. dostępności, nie da się ich obsłużyć w inny sposób niż myszką i klawiaturą itd.

I jeszcze jedna, bardzo ciekawa grupa – osoby, które nie korzystają z internetu w ogóle. W 2025 roku należało do niej 8,1% dorosłych Polaków, o blisko 4 punkty procentowe więcej niż średnio w UE. Eurostat zapytał takie osoby o ich powody i okazało się, że większość… po prostu nie widzi potrzeby korzystania z sieci.

Jakie mogą być skutki wykluczenia cyfrowego?

Unijne dane powinny być alarmujące. Nierówności cyfrowe nadal są w Polsce większe, niż mogłoby się wydawać. A przecież coraz więcej codziennych spraw przenosi się właśnie do sieci. Osoby wykluczone cyfrowo, niestety, zostają z nimi same, co będzie miało istotne konsekwencje społeczne. Widać to dobrze na kilku polach:

  • usługi publiczne – z aplikacji mObywatel korzysta 12 mln Polaków, a zgodnie ze strategią cyfryzacji do 2035 roku mają się w niej znaleźć wszystkie kluczowe e-usługi. Ministerstwo Cyfryzacji oczywiście zapewnia, że sprawy urzędowe nadal będzie można załatwić tradycyjnie, ale to oznacza konieczność 1) dojazdu do urzędu, 2) czekania w kolejkach i 3) z reguły, również dłuższego oczekiwania na rozpatrzenie danej sprawy; 
  • finanse – banki od lat zamykają kolejne terenowe oddziały, a wiele operacji, które kiedyś załatwiało się w okienku, przeniosło się do aplikacji i wpłatomatów. Do tego dochodzi jeszcze swoisty „podatek od offline’u” w postaci np. dodatkowych opłat za papierowe faktury i wyciągi albo rabatów dostępne tylko w bankowości internetowej. Osoba wykluczona cyfrowo za te same usługi często po prostu płaci więcej;
  • rynek pracy – oferty publikuje się głównie w sieci, rekrutacje coraz częściej odbywają się przez formularze i wideorozmowy; dla części osób będzie to poważna bariera. Poza tym miliony Polaków pracują dziś w zawodach mocno narażonych na automatyzację – według wspomnianego raportu PARP, jest to ok. 28% – a bez kompetencji cyfrowych na dobrym poziomie trudno będzie im się przekwalifikować;
  • bezpieczeństwo – im mniej ktoś wie o tym, jak działa internet, tym łatwiej go oszukać. W samym 2025 roku CERT Polska obsłużyło… 260,8 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa – o 152% więcej niż rok wcześniej! – a ogromną część z nich stanowiły próby phishingu (oszustw, w których przestępcy podszywają się pod banki, firmy kurierskie i inne zaufane instytucje, aby wyłudzić od nieświadomej ofiary jej dane lub pieniądze).
Zobacz  Witryna internetowa

Tak jak pokazali van Deursen i Helsper, najwięcej na postępującej cyfryzacji tracą ci, którzy i tak są w gorszej sytuacji społecznej oraz materialnej – przez co nierówności, zamiast się zmniejszać, mogą nawet rosnąć.

Nie „czy ma internet”, tylko „co dzięki niemu może zrobić”. Podsumowanie

Jeszcze w latach 90. pojęcie wykluczenia cyfrowego sprowadzało się do tego, czy ktoś w ogóle ma komputer i łącze, czy nie ma. Dziś traktujemy to jako oczywistość, a problem przesunął się gdzie indziej – w stronę tego, co dana osoba potrafi zrobić, mając praktycznie cały internet pod ręką, w kieszeni. A tu, jak pokazują statystyki, mamy jeszcze sporo do nadrobienia.

Zainteresował Cię ten temat? Zachęcamy do lektury kolejnych wpisów na naszym blogu, gdzie regularnie piszemy o tym, co dzieje się w świecie cyfrowym – zwłaszcza w digital marketingu i SEO.

tło banera
Genialne firmy mnożą
swój potencjał z
Ocena Clutch
5.0
Ocena Google
4.8
tło banera
Bądź widoczny w Google i wyszukiwarkach przyszłości (ChatGPT, Gemini, Perplexity i inne)
Zostaw adres e-mail — porozmawiamy o widoczności Twojej strony w AI.
Dane przetwarzamy w celu kontaktu, zgodnie z naszą
polityką prywatności
Marcin Stypuła
Jakub Rożnowski
Jakub Rożnowski Copywriter
Copywriter, który łączy świat marketingu cyfrowego z perspektywą naukową i humanistyczną. Pisze od 2021 roku, specjalizując się w długich, eksperckich artykułach, poradnikach i treściach wizerunkowych. W pracy stawia na połączenie dwóch wartości: rzetelnego researchu oraz lekkiego, często humorystycznego stylu. Poza copywritingiem rozwija się twórczo – pisze opowiadania, wiersze i myśli o pierwszej powieści.

Udostępnij

Oceń tekst

Średnia ocen 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów - oceń jako pierwszy!

Zapytaj o ofertę SEO
Dołącz do newslettera
Powiązane artykuły Najnowsze Popularne

Zbuduj Twój potencjał SEO

Skonsultuj z nami Twoją sytuację w wyszukiwarce. Porozmawiajmy o Twoich celach i możliwościach współpracy