Zarządzanie informacjami o wszystkich produktach w sklepie nigdy nie jest łatwe – tym bardziej, gdy są ich setki albo tysiące, do tego z różnymi wariantami. Najwygodniej byłoby trzymać wszystkie dane w jednym miejscu… i to właśnie obiecuje Pimcore. Co to za platforma, co konkretnie oferuje i jakim firmom może się przydać?
Co to jest Pimcore?
Pimcore to jedna z najpopularniejszych na rynku platform do zarządzania danymi w e-commerce. Swoją popularność zawdzięcza temu, że w jednym miejscu łączy kilka systemów, które sklepy z reguły muszą wdrażać osobno; zamiast żonglować kilkoma narzędziami, wszystkie dane – o produktach, klientach oraz zasobach cyfrowych sklepu – trzymamy w jednym środowisku.
Od strony technicznej platforma działa w podejściu API-first oraz headless – a to oznacza, że można ją połączyć z dowolnym frontendem albo platformą e-commerce, pokroju Magento czy WooCommerce.
System PIM, czyli jak Pimcore pomaga uporządkować dane produktowe w e-commerce
Pimcore składa się obecnie z kilku modułów, ale najważniejszym, od którego zaczęła się w ogóle historia platformy, jest system PIM – Product Information Management – czyli narzędzie do zarządzania danymi produktowymi.

Źródło: pimcore.com
PIM działa jako tzw. single source of truth – w systemie gromadzimy wszystkie informacje o produktach: ich nazwy, parametry techniczne, ceny, warianty, nawet tłumaczenia opisów pod SEO na różne języki, zarządzamy nimi i rozsyłamy do różnych kanałów sprzedaży. Nie musi to być tylko strona sklepu, możemy wysyłać dane produktowe również do aplikacji mobilnych, marketplace’ów albo porównywarek cen, jak Ceneo (za pośrednictwem API).
Ogromną zaletą Pimcore jest to, że nie narzuca z góry, jak mają wyglądać dane. Dzięki wbudowanemu edytorowi klas sami możemy zdefiniować strukturę informacji, jakie pola i atrybuty ma mieć dany typ produktu. Bez problemu da się więc dopasować model danych do każdej branży, bez względu na to, czy sprzedajesz buty, części samochodowe, czy sprzęt przemysłowy. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że platforma dobrze radzi sobie z obsługą różnych wariantów tego samego produktu albo z danymi wprowadzanymi w różnych językach, pozwala zarządzać zarówno danymi nieustrukturyzowanymi, jak i ustrukturyzowanymi – możliwości są duże.
Nie tylko PIM. Co jeszcze oferuje Pimcore?
Jednak tak jak mówiliśmy, Pimcore przez lata mocno się rozbudowało i teraz w systemie można zarządzać nie tylko informacjami o produktach. Poza PIM znajdziemy tu:
-
- DAM (Digital Asset Management) – moduł do zarządzania zasobami cyfrowymi sklepu: zdjęciami, wideo, plikami PDF i tak dalej; można je, oczywiście, powiązać z konkretnymi produktami;
- CDP (Customer Data Platform) – czyli moduł skupiony już nie na produktach, a na klientach; pozwala gromadzić dane o nich, segmentować ich, personalizować na tej podstawie komunikację oraz automatyzować działania marketingowe, na przykład wysyłkę maili;
- MDM (Master Data Management) – nic nie stoi na przeszkodzie, by w Pimcore zarządzać innymi grupami danych, powiedzmy, o kluczowych dostawcach, o producentach i hurtownikach albo o finansach sklepu.
Co więcej, Pimcore ma nawet swój framework, który pozwala zbudować od zera… własną aplikację e-commerce, jeśli nie chcemy opierać sklepu na żadnej z gotowych platform. A do tego dokłada jeszcze wbudowany system zarządzania treścią (CMS) – prosty w obsłudze, w którym możemy przygotować i landing page pod kampanię na stronę sklepu, i szablon do publikacji tekstów na bloga, nawet i newsletter. Nie oferuje on, oczywiście, aż takich możliwości jak WordPress czy inne CMS-y, ale warto o nim wspomnieć.
Dla kogo jest Pimcore i o czym warto pamiętać?
Pimcore w ostatnich latach coraz bardziej staje się platformą all-in-one, ale jego najmocniejszą stroną i tak pozostaje system PIM plus moduły do zarządzania zasobami cyfrowymi oraz danymi klientów.
To też platforma dla dużych, ewentualnie średniej wielkości sklepów, które mają w katalogach tysiące produktów i prowadzą sprzedaż w kilku kanałach równolegle; jeśli sprzedajesz wyłącznie na swojej stronie WWW, prawdopodobnie wystarczą Ci wbudowane funkcje platformy e-commerce, z której korzystasz. Pełnię możliwości Pimcore pokazuje bowiem wtedy, gdy dane produktowe pochodzą z różnych źródeł i trzeba zadbać o ich spójność w różnych kanałach – na stronie, w aplikacji, w porównywarkach cen, na Allegro, być może też i w sklepach stacjonarnych.
A ile kosztuje wdrożenie Pimcore? W tym momencie platforma dostępna jest w kilku modelach:
- open-source – na Githubie możemy znaleźć i za darmo pobrać kod platformy z jej wszystkimi najważniejszymi funkcjami; wtedy jednak wdrożenie systemu, integracja ze wszystkimi źródłami danych oraz kanałami sprzedaży oraz utrzymanie platformy leży w stu procentach po naszej stronie. A co najważniejsze, wersja open-source ograniczona jest do firm o rocznych przychodach poniżej 5 milionów euro;
- on-premises – dostępne są również dwa plany, w ramach których dostajemy pełny dostęp do Pimecore, bez ograniczeń, jeśli chodzi o skalę działalności. Plan Professional kosztuje 8 400 euro, plan Enterprise – 25 200 euro rocznie. W obu przypadkach musimy wdrożyć platformę samodzielnie, na własnych serwerach, choć dostajemy też wsparcie twórców platformy i sporo dodatkowych narzędzi w porównaniu z wersją open-source;
- PaaS (Platform-as-a-Service) – najdroższy wariant, za który trzeba zapłacić minimum 34 200 euro rocznie; tutaj jednak nie musimy przejmować się wdrożeniem i utrzymaniem platformy, ponieważ system hostowany jest na serwerach Pimcore – korzystamy z niego w chmurze.
Z jednej strony ceny są wysokie, z drugiej – jeśli prowadzisz mniejszy sklep, zawsze możesz zacząć od wdrożenia wersji open-source’owej, która na start będzie idealna, ponieważ oferuje wszystkie ważne narzędzia do zarządzania danymi produktów. A właśnie w tym Pimcore jest najlepszy.
Jeżeli chcesz poznać inne ciekawe narzędzia dla e-commerce – zachęcamy do lektury kolejnych wpisów na naszym blogu
swój potencjał z
polityką prywatności