Zakres działań związanych z pozycjonowaniem strony jest bardzo szeroki — obejmuje nawet tak pozornie nieznaczące elementy, jak treść adresu URL. Jednym z jego elementów jest tak zwany slug — i właśnie o tym, jak powinien wyglądać oraz jakie ma znaczenie dla SEO strony opowiemy w poniższym wpisie.
Czym jest slug?
Slug (czyli po polsku… ślimak) to ostatnia część adresu URL, znajdująca się zazwyczaj po domenie najwyższego poziomu (na przykład .pl lub .com) i ukośniku. Stanowi on unikalny dla danej witryny ciąg znaków, który pozwala zidentyfikować konkretną jej podstronę. Dla przykładu:
https://semcore.pl/jak-robic-seo-poradnik/
Pogrubiona część powyższego adresu to właśnie slug, którego treść została wygenerowana na podstawie tytułu kryjącego się pod linkiem artykułu na temat SEO.
Slug może być generowany automatycznie — zazwyczaj jest on wtedy, podobnie jak w naszym przykładzie, tytułem strony lub treści — lub utworzony przez administratora strony. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego warto mieć go na uwadze i, w razie konieczności, zastanowić się nad jego ręczną optymalizacją.
Dlaczego treść sluga ma znaczenie?
Tak naprawdę mamy dwie odpowiedzi na to pytanie. Po pierwsze — adresom URL uważnie „przyglądają” się roboty wyszukiwarek. W swoich wytycznych dla specjalistów SEO Google wielokrotnie podkreśla, że treść adresu — jego długość, zawarte słowa kluczowe czy nawet odpowiednie wykorzystanie znaków interpunkcyjnych — ma realny wpływ na pozycjonowanie strony.
Po drugie — i równie istotne — uwagę na adresy URL zwracają także sami użytkownicy. Slug powinien stanowić dla nich dodatkową informację o tym, co znajdą na odwiedzanej stronie. A przy tym — budzić zaufanie. Witryny, których adresy URL zawierają w slugu nieczytelną treść — lub, po prostu, przypadkowy ciąg znaków — mogą być postrzegane jako mniej profesjonalne, wartościowe i bezpieczne. Według jednego z badań dotyczących aktywności użytkowników platform społecznościowych (6 myths of social sharing — VentureBeat), linki zawierające skrócony slug osiągają na nich nawet o 25% wyższą klikalność od tych, które posługują się slugiem wygenerowanym automatycznie.
A zatem — nie mamy wątpliwości, że warto uwzględnić ten pozornie niewiele znaczący szczegół w działaniach SXO!
Jak powinien wyglądać przyjazny dla użytkownika i zoptymalizowany pod SEO slug?
Optymalizacja sluga nie musi wcale być trudnym zadaniem. Podstawowa zasada jest oczywista — im prostszy i bardziej czytelny slug, tym lepiej dla kryjącej się pod adresem URL witryny. Na co więc warto zwrócić uwagę?
- Długość sluga — według przeprowadzanych przez specjalistów SEO analiz wyników wyszukiwania Google (SEO Friendly URLs — Backlinko) najwyższe pozycje w SERP osiągają witryny z adresami URL o długości 50-60 znaków. Rozbudowany slug, choć bogaty w treść, może więc okazać się niezbyt doceniany przez algorytmy wyszukiwarki.
- Słowa kluczowe — dobrą (i skuteczną) praktyką zawsze jest umieszczenie w slugu słowa kluczowego (lub lepiej — fraz długiego ogona), pod które chcemy pozycjonować daną stronę.
- Znaki interpunkcyjne — tworzące slug słowa powinno zawsze rozdzielać się dywizem; poprawia to czytelność i pomaga robotom Google w interpretacji jego treści.
- Znaki specjalne oraz cyfry — idealny slug nie powinien zawierać znaków zapytania, wykrzykników i cyfr (co czasem zdarza się np. w przypadku wpisów blogowych — systemy CMS, takie jak WordPress, chętnie dodają do sluga datę publikacji).
- Wielkość liter — obecnie większość serwerów nie stosuje rozróżnienia pomiędzy małymi a wielkimi literami w adresie URL; niektóre jednak je rozróżniają. Warto więc być konsekwentnym i nie używać wielkich liter.
- Spójniki — dla czytelności treści sluga spójniki zazwyczaj nie są konieczne — a pozbywając się ich, możemy skrócić go o przynajmniej kilka znaków.
Z perspektywy odwiedzającego Twoją stronę użytkownika najważniejsze jest jednak to, aby slug trafnie opisywał zawartość strony. A jeżeli będzie przy tym stosunkowo krótki i łatwy do przywołania z pamięci — tym lepiej.