Case Study - Pozycjonowanie stron

Czy 1 000 000 zł wystarczy, aby wypozycjonować stronę w branży pozycjonowania (SEO)?

We współpracy z:

Prowadzone przez:

Marcin Stypuła

Status:

Szacunkowy czas ukończenia: Listopad 2021

Specjalizacja

UX, SXO, e-Commerce, Big Data

Czas trwania

3Q2020 - 2Q2021

Cel projektu

Opracowanie nowej metodologi badań

Zespół projektowy

Partnerzy

Zainteresowany

Zgłoś się do nas

Drogi czytelniku,

jeżeli zaintrygował Cię tytuł tej publikacji to najprawdopodobniej interesuje Cię SEO i chcesz, żeby Twoja strona była dobrze wypozycjonowana w Google. Zajmujesz się pozycjonowaniem, marketingiem albo posiadasz swój własny biznes? Inspirują Cię case studies i chcesz przeczytać, jak duże kwoty przekładają się na efekty? Sam jestem zarówno marketerem, pozycjonerem i właścicielem biznesu – agencji Semcore. Jednak w tym artykule wcielam się w rolę pozycjonera-naukowca, który objął stanowisko Head of SEO Semcore i gromadzi całą wiedzę SEO, którą posiadamy w organizacji. Przed wszystkim po to, aby lepiej wykorzystywać ją w praktyce, a tym samym przedstawiać ją w klarowny sposób naszym klientom. Chciałem Cię uspokoić – nie każde efektywne działania SEO kosztują 1 000 000 zł. Ja wydałem więcej, ale po to, aby zgromadzić więcej praktycznej wiedzy i osadzić ją w tym projekcie. Co ciekawe, na początku nie chciałem dzielić się tą wiedzą. Z drugiej strony martwi mnie obecna sytuacja polskiej branży SEO – trudno znaleźć w sieci wartościowe i kompleksowe kompendium, które wpływa na świadomość praktycznej realizacji SEO. Czas to zmienić. Jeżeli Ty z tego artykułu „wyciągniesz” coś dla siebie, będę  z tego niezmiernie zadowolony. Właśnie po to powstał Semcore Lab.

Nazywam się Marcin Stypuła,

jestem właścicielem Semcore, jednej z pierwszych, a aktualnie również jednej z najlepszych polskich agencji SXO (SEO + UX). Z branżą SEO związałem się ponad 10 lat temu. Kocham szeroko pojęty marketing, sprzedaż w wydaniu e-commerce, a ostatnio jestem zafascynowany pozycjonowaniem. Zajmuję się projektowaniem strategii marketingowych oraz tworzeniem usług w oparciu o metodologię design thinking i myślenia wizualnego. Pracowałem z takimi klientami, jak GLS, Oriflame, Coccodrillo, Ludwik czy Herbapol.

W tej pracy znajdziesz kluczowe informacje kierowane do każdego, kto rozpoczyna działania związane z pozycjonowaniem lub już praktykuje, ale czuje potrzebę uporządkowania czy uzupełnienia swojej wiedzy. Wybrałem taką formę publikacji z prostego powodu. Uważam, że borykamy się z ogromnym brakiem transparentności oraz rzetelnych materiałów edukacyjnych w obszarze pozycjonowania, a taka „praca naukowa” to mój chleb powszedni. W podobny sposób traktuję strategie SEO przygotowywane dla moich klientów. Wiem, że niewiele firm stosuje zbliżone podejście i będę czuł się wyróżniony, jeżeli zachęcę do podobnego spojrzenia także innych. Uważam nawet za moralnie potrzebne edukowanie w ramach zagadnień SEO, aby klienci otrzymywali dokładnie to, czego realnie potrzebują, a nie usługi sprzedane za pomocą perswazji, skutecznej dzięki niewiedzy klienta. Tylko badania, eksperymenty i szczerość działań to gwarantuje.

Jaki jest obrany przeze mnie cel badawczy, jaką hipotezę stawiam?

Przyjąłem następującą perspektywę badawczą: czy rozwijanie kompetencji przełoży się na zysk? Czy wydanie miliona złotych również zagwarantuje przychody? Czy można zrealizować działania SEO za 300 000 zł, ale warte „milion” rynkowo? A jednocześnie: czy zbadanie i stworzenie tej pracy da korzyść firmie?

Kiedyś zadano mi pytanie: dlaczego zdecydowałem się na branżę SEO? Dziś odpowiedź na to pytanie brzmi następująco: planuję #zawszewzrost dla naszych klientów, a jeżeli napotykam przeszkody – robię wszystko, aby je pokonać i wnioski na ich bazie przekuwać w dalszy wzrost. Branża SEO jest idealna do realizacji tego założenia. Cieszy mnie, że #zawszewzrost działa też w przypadku Semcore, co widać w naszym case study.

Praca składa się z części teoretycznej (merytorycznej) oraz praktycznej (eksperymentalnej).

Pierwszą część kieruję przede wszystkim do osób, które chcą uporządkować swoją wiedzę z zakresu pozycjonowana, a także o tych, którzy pragną zapoznać się z praktykami topowych pozycjonerów. W rozdziale pierwszym przedstawiam swoją motywację do napisania tej pracy, a także perspektywę badawczą, determinującą finalny wydźwięk materiału. Jego lektura dostarczy Ci szeroko rozumianego backgroundu tworzenia zarówno tego dokumentu, jak i samego case study, prezentowanego w dalszej części pracy. To rozdział, który jednocześnie wskaże bliską mi filozofię postrzegania SEO.

Drugi rozdział pracy to zestawienie najciekawszych, najrzetelniejszych i najefektywniejszych – moim zdaniem – aktualnie dostępnych źródeł wiedzy na temat SEO. Pokażę Ci wybraną literaturę, od książek napisanych przez praktyków po artykuły naukowo-badawcze, a także kursy, które są świetnym uzupełnieniem wiedzy. Rozdział podsumowuję wnioskami wypływającymi z analizy wskazanych pozycji.

W trzecim rozdziale staram się skondensować najważniejsze – ponownie moim zdaniem – informacje, definicje, wytyczne i wskazówki, jakie znajdziemy „u samego źródła”, tj. w poradnikach i kursach Google. To niewątpliwie cenne, jeśli nie najcenniejsze, materiały szkoleniowe, które jednak cechują się dużym stopniem rozbudowania i mówiąc prostym językiem – mają zawiłą strukturę i zapoznanie się ze wszystkimi informacjami przekazywanymi bezpośrednio przez Google jest niezmiernie czasochłonne. Dlatego też trzeci rozdział ma na celu zawrzeć w pigułce najważniejsze z nich.

Czego się dowiesz z drugiej, praktycznej części? Najpierw trafisz na nasz autorski benchmark działań konkurencji, obejmujący cały piąty rozdział. Dowiesz się z niego, jak pozycjonują się polskie firmy z branży SEO oraz w jaki sposób realizują swoje założenia. Konkluzje na bazie benchmark’u to jednocześnie podstawa do właściwego case study procesu pozycjonowania strony „semcore.pl”.

Właściwe case study odnajdziesz w rozdziale szóstym. Prezentuję tam wyniki naszych badań, czyli prac dot. pozycjonowania strony www mojej firmy. Opisuję naszą strategię pozycjonowania, drogę do jej wypracowania, narzędzia i założenia wspierające projekt strony internetowej wraz z działaniami i rozwiązaniami, które na niej zastosowaliśmy. Kwestie linkowania, dodatkowego marketingu oraz planów na dalsze działania, są opisane w kolejnych, odrębnych podrozdziałach. Wnioski z analizy tych elementów przybliżą mnie do odpowiedzi na pytania postawione w celu badawczym.

Obie części tej pracy – merytoryczna i praktyczna – będą cyklicznie rozbudowywane przez kolejne lata wraz z postępem naszych prac.
Artykuł kończę podsumowaniem poruszanych w nim zagadnień, a także bardziej prywatnym posłowiem.

Zdaję sobie sprawę z tego, że kolejne rozdziały trafią do odbiorców o bardzo różnym stopniu zaawansowania. Całą pracę starałem się pisać przystępnym językiem, jednak wykorzystuję terminy i zwroty obecne w dyskusji o SEO, które dla osób z branży weszły już na dobre do codziennej komunikacji. Jeśli jednak jakakolwiek fraza nie będzie dla Ciebie jasna, skorzystaj z naszego „Słownika SEO/SEM/SXO”, dostępnego na stronie internetowej Semcore. Wystarczy, że odszukasz tam konkretną frazę (ręcznie lub za pomocą wyszukiwarki), aby zapoznać się z naszą definicją danego terminu.

Perspektywa badawcza

Perspektywa badawcza i motywacja zawodowa

Mimo rocznego doświadczenia na obecnej pozycji w Semcore, z SEO jestem już związany od blisko 10 lat. Tuż przed objęciem przeze mnie Head of SEO, odszedł mój wspólnik, który zajmował właśnie to stanowisko. Stanąłem więc przed zadaniem – w jak najkrótszym czasie stać się „mistrzem SEO” i napędzać funkcjonowanie firmy, zachowując jak największą płynność działań. Założyłem, że mogę to zrobić tylko w następujący sposób: zatrudnię najlepszych ekspertów, przeanalizuję wszystkie dostępne materiały oraz zbuduję case study. Ten ostatni element powstał przede wszystkim z praktycznych pobudek. Moją największą motywacją jest promowanie edukacji SEO zarówno wśród klientów, jak i konkurencji, ponieważ nie ma w sieci innego materiału, który w podobny – naukowy – sposób wyjaśnia kluczowe kwestie.

Raz jeszcze – po co tyle zachodu?

Nie będę ukrywać, że chcę również zaprezentować Semcore jako skuteczną agencję. Założyłem, że najlepiej to zrobić przez ukazanie, jak wygląda nasz framework badawczy, wykonując i prezentując audyt konkurencji oraz klarując syntezę najbardziej skutecznych elementów w pozycjonowaniu. A przy tym chcę zrobić niezłe zamieszenie, dzięki dobrym narzędziom marketingowym. Uważam, że to najlepszy sposób na dostarczenie Ci reason to believe. Oprócz pobudek altruistycznych, mam też cele sprzedażowe i chcę sprzedawać więcej naszych usług, pokazując Ci, dlaczego warto nam zaufać.

Podjęty problem i cele pracy – nie tylko mojej, ale całej branży

Pytanie, na które chcę odpowiedzieć w mojej pracy brzmi: czy 1 000 000 zł wystarczy, aby wypozycjonować stronę w branży pozycjonowania, gwarantując najlepszą pozycję w wyszukiwarce Google? W tym rozdziale odpowiem natomiast na inne, ale równie istotne: dlaczego podjęty problem badawczy jest ważny?
Choć postawiona hipoteza wydaje się dość ogólna i pozwala na zawężenie, a tym samym – różne sposoby podejścia do zbadania tego zagadnienia, nikt wcześniej nie podjął takiej próby. SEO jest wciąż postrzegane, jak „magiczne działanie”, które sprawia, że Twoja grupa odbiorcza zapoznaje się z Twoją firmą, ofertą czy produktami. Uważam, że zebranie całej dostępnej wiedzy z prac naukowych, kursów, artykułów eksperckich oraz głęboki audyt działań najlepszych praktyków, a następnie zestawienie ze sobą wszystkich danych, zakończone stworzeniem strategii SEO (wraz z ukazaniem krok po kroku, co dokładnie zrobiliśmy w Semcore) – jest małą rewolucją, potrzebną całej branży. Wierzę, że uruchomi to procesy zmian, a klienci faktycznie zaczną otrzymywać to, czego faktycznie potrzebują. Zapewnienie tych potrzeb gwarantuje wzrost sprzedaży w każdym miesiącu. Jednocześnie głęboko ufam, że dzięki rzetelnemu zestawieniu ww. treści, wpłynę na zmniejszenie szkodliwych i psujących rynek praktyk, obecnych na polskim rynku agencyjnym SEO/SEM.

Siła contentu? „Cash is the King”!

W 1996 roku Bill Gates napisał esej o tytule „Content is King”. Dziś, po upływie ćwierćwiecza, te słowa słyszymy niemal na każdym kroku, gdy mowa o szeroko pojętym marketingu i komunikacji. Coraz więcej firm jest świadomych realnej potęgi jakościowej i dobrze skonstruowanej treści. Na contencie opiera się strategie komunikacji w mediach społecznościowych czy blogosferze, opisy produktów, video marketing, pozycjonowanie grafik w Google. To tylko kilka przykładów z wielu sposobów wykorzystywania contentu do budowania wizerunku czy samej widoczności firm.

„Content” to pojęcie szerokie i tak naprawdę kontekst jego wykorzystania nakreśla jego finalną formę. Niemniej, możemy wyróżnić dwa typy contentu, które różni od siebie przede wszystkim cel powstania treści:

  • content brandowy,
  • content sprzedażowy.

A co łączy oba typy? Jeden i drugi mocno eksploatuje język korzyści, nierzadko używając do tego storytellingu. Niezależnie od celu, content musi być jakościowy i dobrze dopasowany do grupy docelowej. Czy to jednak wystarczy do zapewnienia skuteczności działań?

W przyszłości content, zgodnie ze słowami właściciela Microsoftu, będzie znaczył jeszcze więcej. W procesie tworzenia istotne są także dwa czynniki, które stanowią niemałe wyzwanie: tworzenie jakościowych treści pochłania ogromną ilość czasu i pieniędzy. Dodatkowo dobry content musi się wyróżniać na tle treści konkurencji. W czasach, w których niemal wszyscy chcą go wykorzystywać, rezerwy czasu i finansów stają się jeszcze bardziej istotne. Dlatego nie sam „content” to klucz do sukcesu, a „Cash is King” jest właściwą ewolucją myśli Gates’a w kontekście tej pracy. Jeśli Twoja marka posiada odpowiednie zasoby pieniężne, a Twoim celem jest najlepsze pozycjonowanie w branży, „wystarczy” wszystko zainwestować w marketing. Jako osoba decyzyjna w firmie, możesz zlecić napisanie 2 000 artykułów blogowych, wzmacniasz działania odpowiednim linkowaniem oraz wspierasz działaniami Google Ads i… czekasz na sukces. Oczywiście content wciąż jest tu ważny – ale z odpowiednim budżetem, a co za tym idzie zasobami czasowymi i ludzkimi, zagwarantujesz skuteczność podjętych działań. Co istotne, z właściwym zapleczem finansowym osiągnięcie założonych planów biznesowych możesz uzyskać bardzo szybko. To ogólne założenie będzie mi przyświecało w dalszej części artykułu. Oczywiście trafność tej tezy udowodnię w kolejnych rozdziałach.

Słowo-klucz dla SEO

Pozycjonowanie bazuje na frazach kluczowych, według których Twoja firma będzie wyszukiwana w sieci (oczywiście w bardzo dużym uogólnieniu). Na potrzeby tej pracy, chcę także wyklarować słowa-klucze, które najlepiej – według mnie – opisują skuteczne działania SEO. Słowa, które sam chcę powiązać z działaniami, o których piszę w dalszych rozdziałach to „cierpliwość” i „determinacja”. To szczególnie istotne, bo nie ma jednej „księgi”, która zawiera wszystkie wytyczne SEO od A do Z. Koniec końców – SEO jest też bezwładne względem pieniędzy, nie kupisz sobie pozycji.

Jak osiągnąć sukces w pozycjonowaniu? Nigdy się nie poddawaj, dąż do celu, rozłóż go na etapy i po kolei realizuj każdy z nich. Jeśli wydaje Ci się, że łatwo mi powiedzieć – a w zasadzie napisać – te słowa, a może uważasz je za puste hasło, które można wykorzystać w wielu kontekstach, to czytasz ten artykuł w najlepszym dla Ciebie momencie. W dalszych rozdziałach udowodnię Ci, dlaczego tak jest. Lektura tego materiału pozwoli również odpowiedzieć na pytanie: jak zdefiniować dążenie do celu i jego realizację w kontekście działań SEO? Cel uzyskania pierwszej pozycji w wyszukiwarce po wpisaniu słowa kluczowego określającego daną branżę też było dla mnie kiedyś celem dalekosiężnym. Jak jest teraz? Kontynuuj lekturę, a z pewnością się dowiesz.

Znasz stare arabskie powiedzenie: „psy szczekają, a karawana jedzie dalej”? Niech będzie ono dodatkową motywacją we wspomnianej konsekwencji i determinacji. Tak, jak wielbłądy z opowieści, które tworzyły karawanę, nie przejmowały się szczekającymi na nie psami, tak Ty – czytelniku – nie powinieneś przejmować się pierwszymi niepowodzeniami czy krytyką osób z branży, np. wybieranych przez Ciebie narzędzi czy strategii. Powiedzenie możemy też zinterpretować na inny sposób. Mówię tu o agencjach, które patrzą na liczbę podpisanych umów, a nie wyniki sprzedaży swoich klientów; o „ekspertach”, którym brak praktyki, marginalizujących swoje projekty na rzecz internetowych, branżowych „przepychanek słownych”. I tak rozumianą „karawanę” chcemy jednak zatrzymać. To konsekwencja, jakość i szczerość, zarówno względem siebie, jak i klientów, wpływa na wzrost firmy i upragniony przez wszystkich – i w każdym kontekście – rozwój.

Literatura

Przegląd literatury oraz pozostałe źródła wiedzy

„Instrukcja obsługi” czy inspiracje?

W tej części artykułu zebrałem listę najważniejszych i najbardziej „skutecznych” – moim zdaniem – pozycji, z którymi warto się zapoznać, jeśli rozpoczynasz działania SEO lub już prowadzisz je od pewnego czasu. Po raz kolejny skorzystam z przywileju „mojego zdania” i stwierdzę nawet, że to pozycje obowiązkowe. Zapoznawanie się z nimi nie będzie jednak przypominać wypełniania mało satysfakcjonującego zadania. Sam oczywiście przeczytałem uważnie każdą z wymienionych pozycji, więc mogę to zagwarantować. Co więcej, ich lektura była dodatkową motywacją do napisania case study Semcore. W kolejnych podrozdziałach prezentuję kolejno literaturę w jej klasycznym rozumieniu, czyli książki wybranych autorów, prace naukowo-badawcze oraz rzetelne kursy.

W teorii można znaleźć bardzo dużo publikacji na temat pozycjonowania stron, które „w branży” są doceniane i rekomendowane. Wśród nich szczególnie uznawane są prace naukowe, szersze publikacje drukowane i artykuły. Jednak analiza aktualnie dostępnych treści, oczywiście poprzedzona dogłębną lekturą, udowadnia, że wiedza na temat SEO wciąż nie jest usystematyzowana. Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak jest? Sam spotkałem się z opinią osób, które twierdzą, że głównym powodem są ciągłe aktualizacje algorytmów oraz zmiany i wysoki poziom skomplikowania zagadnień związanych z pozycjonowaniem. I do tego stwierdzenia mam ambiwalentny stosunek. To oczywiście prawda, algorytmy są „żywe”, nie można opisać kompleksowo wciąż zmieniającego się systemu. Z drugiej strony – pozycjonowanie, tak jak inne dziedziny marketingu internetowego, ma swoje niezmienne filary. Właśnie one były kluczowym czynnikiem przy selekcji materiałów w tym rozdziale. Podstawy te – rozumiane jako „wyjściowa” przy działaniach SEO, a nie minimum konieczne do rozpoczęcia tych działań – należy dokładnie określić. Wszelkie przekształcenia tych filarów stanowią jedynie aktualizacje, z którymi można zapoznawać się systematycznie, w trakcie późniejszej aktualizacji wiedzy.

Jak zatem traktować to zestawienie – jako swoistą „instrukcję obsługi” algorytmów SEO czy raczej inspirację i sugestie do ich samodzielnego badania? Odpowiedź zależy przede wszystkim od oczekiwań i nastawienia konkretnej osoby. Niezależnie od szkoleń i kursów, jakie przejdziesz, musisz w całym procesie wypracować swoje unikalne atrybuty. Dobry pozycjoner nie tylko musi zapoznać się z podstawami i wyrobić praktykę, ale także obrać swoją indywidualną drogę działania (lub stricte specjalizację) i analizować efekty swojej pracy, aby wyciągać z nich indywidualne wnioski. Sam mocno doceniam ciągły kontakt z bieżącą literaturą. Dzięki niej zbudowałem solidne zaplecze merytoryczne. To natomiast niezmiernie intensyfikuje wzrost wiedzy empirycznej. Nie chcę jednak zamykać się na „selekcję moderowaną przez branżę”, tj. sięgać po tytuły, których aprobatę deklarują inni, cenieni pozycjonerzy. Uważam, że na obecnym etapie mojej „przygody” z SEO nawet „najsłabsza książka” może mnie zainspirować do skonstruowania ciekawych wniosków. Wiedza dotycząca SEO to w dużej mierze także wymiana doświadczeń – zatem warto korzystać z różnych spojrzeń i punktów widzenia.

Zapraszam do zapoznania się z rzetelnym przeglądem literatury, badań oraz opinii na temat SEO, który zawieram w dalszych podrozdziałach. Systematyczne sięganie do odpowiedniej literatury to mój niezmienny schemat działania przy tworzeniu jakichkolwiek strategii. Zatem poniższa lista to nie tylko wartościowa porada, ale także moje tło działań oraz podstawa dochodzenia do obranych celów.

Literatura

Trafny wybór i analiza słów kluczowych to jedna z podstaw działań z SEO. Skorzystam z tej terminologii i frazę „literatura” umiejscowię na pierwszym miejscu listy, którą Ty – czytelniku – powinieneś wykorzystywać w swoim researchu. Znajdziesz tutaj zestawienie pozycji o tematyce SEO, które uznałem za najbardziej wartościowe. Przy każdym z opisów znajdziesz też informację, dla kogo dany tytuł będzie odpowiedni, tj. dla początkujących, średnio zaawansowanych i zaawansowanych. Jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki na drodze pozycjonowania, kontynuuj lekturę. Jeżeli natomiast masz już doświadczenie z SEO, po zakończeniu tego podrozdziału, możesz przejść do podrozdziału 2.2.14, gdzie opisuję propozycje dla osób z doświadczeniem. Osobiście zachęcam jednak do zapoznania się ze wszystkimi kolejnymi podrozdziałami, niezależnie od stopnia doświadczenia.

„Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi?”

Dla początkujących
Jako pierwszą pozycję w tym zestawieniu wybrałem książkę autorstwa Bartosza Danowskiego i Michała Makaruka pt. „Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi?”. Autorzy przeprowadzają czytelnika krok po kroku przez podstawowe zagadnienia SEO w ramach trzynastu rozdziałów. To zdecydowanie pozycja dla osób, które rozpoczynają lub chcą rozpocząć działania związane z SEO. Autorzy wyjaśniają podstawy, a tłumaczą je w bardzo przejrzysty sposób, korzystając z przystępnego języka – tę pozycję zrozumie nawet kompletny laik.
Całość rozpoczyna się od rozdziału traktującego o wyszukiwarkach internetowych, aby w kolejnym wyjaśnić i opisać zalety wynikające z zajmowania wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania. Dalsza lektura uwidoczni jednak, że „walka” o wysoką pozycję to nie wszystko. Aspekty, o które według autorów należy szczególnie zadbać, są jednymi z wyznaczników dobrego pozycjonowania on-site. Autorzy w rozdziale pt. „Walka o pozycję to nie wszystko” podkreślają, jak ważne są: content, czytelność kodu, nawigacja, podstawy dotyczące układu strony, atrybuty ALT oraz TITLE grafik, ale także cały projekt graficzny.

Kolejne segmenty podejmują tematy, które są absolutną podstawą w kontekście działań SEO. W rozdziale „Frazy i słowa kluczowe” autorzy pokazują, jak skutecznie dobierać frazy, a także prezentują narzędzia, takie jak „Trellian Search Term Suggestion Tool” oraz „Google Keyword Tool” (obecnie „Google Keyword Planner”). Opisują także zagadnienia oceny konkurencyjności oraz opłacalności fraz, ich rozmieszczenie, wieku domeny. Rozważają też o rodzajach nagłówków, linkach przychodzących oraz wychodzących (wewnętrznych i zewnętrznych), systemach wymiany linków, budowaniu zaplecza linków czy indeksacji. Autorzy, poza dobrymi praktykami, wymieniają również złe praktyki oraz konsekwencje, jakie mogą za sobą nieść działania niepożądane. Co szczególnie istotne, Danowski i Makaruk uwidaczniają, jak ważne jest śledzenie ruchu na stronie oraz w jaki sposób można to robić. Prezentują przy tym korzystne i „bezpieczne” narzędzia, których wykorzystanie nie niesie ryzyka spowolnienia strony.

Ostatnia część jest poświęcona reklamom w wynikach wyszukiwania, a całość zamyka finalny zbiór potrzebnych przy tym zagadnieniu narzędzi. Mimo, że pozycja została wydana w 2009 roku i część zawartych w niej informacji uległo dezaktualizacji, to jednak zawarty tu opis podstaw jest wciąż niezmiernie cennym źródłem danych. Dynamika zmian dot. zagadnienia pozycjonowania stron wymaga jednak uzupełnienia wiedzy o pozostałe pozycje, prezentowane w dalszych podrozdziałach.

„Godzina dziennie z SEO. Wejdź na szczyty wyszukiwarek”

Dla początkujących
„Godzina dziennie z SEO. Wejdź na szczyty wyszukiwarek” to książka, której autorkami są Jennifer Grappone oraz Gradiva Couzin. Już sam tytuł sugeruje, jaką „filozofią” jest kierowana ta publikacja. Postawiona tam teza to: godzina dziennie z SEO wystarczy, aby wzbić się na pierwsze miejsca wyszukiwania. Grappone i Couzin w dziesięciu rozdziałach pokazują, jak ważne są działania pozycjonerskie i w jaki sposób tworzyć strategię pozycjonowania, aby była jak najbardziej skuteczna przy jak najmniejszej inwestycji czasu w działania.

Nie jest to natomiast pozycja, która wskaże łatwe i „przyjemne” rozwiązania. Wręcz przeciwnie, autorki deklarują, że SEO wymaga dużo wysiłku, a sama nauka podstaw pozycjonowania to przynajmniej trzy miesiące codziennych „małych kroków”. Autorki ułożyły treść w taki sposób, aby czytelnicy z jej pomocą mogli stopniowo optymalizować swoją witrynę oraz udoskonalać ją pod kątem pozycjonowania.

Jako podstawę do dalszych działań, autorki proponują ustalenie celów biznesowych oraz wyklarowanie, w jaki sposób dobrze widoczna strona internetowa może pomóc w osiągnięciu tych celów. Biznesowe uzasadnienie SEO to wyraźny atrybut opisywanej publikacji, której lektura przybliża także do odpowiedzi na pytanie: w jakim stopniu działania pozycjonerskie powinny być związane z funkcjonowaniem firmy? Kluczowe w tym procesie są ustalenie grupy docelowej, a także szczegółów dot. oczekiwanej konwersji i sposobów na jej osiągnięcie.

Trzeci rozdział pt. „Niezmienne prawdy z obszaru SEO” zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ zawiera informacje, które nie ulegają wcześniej opisywanej dezaktualizacji. To dane na temat pozycjonowania stron, które mogą stanowić zarówno podstawę do zgłębiania kolejnych aspektów, testowania, ale także zdobywania informacji na temat zmian. Autorki tłumaczą, czym są roboty, gdy mowa o nich w kontekście SEO, w jaki sposób zmieniają się algorytmy, pokazują jak dobierać słowa kluczowe oraz uzupełniać meta opisy. Obalają również mity dotyczące SEO, a nawet jeden z rozdziałów jest zarezerwowany na opis działania najpopularniejszych wyszukiwarek. W książce znajdziemy również zbiór priorytetowych czynników, które mają wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania.
Autorki skupiają się także na etapach tworzenia zespołu SEO wewnątrz firmy oraz opisaniu działań przygotowawczych do rozpoczęcia pracy nad pozycjonowaniem. Tłumaczą jak powinna wyglądać ta droga oraz za pomocą jakich narzędzi budować zestaw fraz kluczowych, a następnie badać i selekcjonować je. Poświęcają także dużą część na analizę konkurencji i jej działań.

To zdecydowanie pozycja dla osób, które prowadzą własne biznesy i chcą rozpocząć naukę SEO. Lektura opisywanego tytułu odkryje przed czytelnikiem tajniki konfiguracji narzędzia Google Analytics, wskaże na czym polegają podstawowe działania w zakresie optymalizacji strony, a także o co uzupełniać je w przyszłości. Grappone i Couzin od rozdziału szóstego kierują czytelnika – dosłownie – dzień za dniem, aby ukazać kolejne kroki w pozycjonowaniu, o jakie należy zadbać właśnie na konkretnym etapie procesu. Autorki same również dzielą się istotnymi z ich punktu widzenia źródłami wiedzy, natomiast najważniejsze jest to, że właśnie lektura właściwej publikacji przygotowuje czytelnika do dalszej, samodzielnej pracy z SEO.

„Tajniki Konwersji. Jak zmienić potencjalnego klienta
w zadowolonego nabywcę”

Dla początkujących

Chris Smith w „Tajniki Konwersji. Jak zmienić potencjalnego klienta w zadowolonego nabywcę” również skupia się na celach biznesowych widoczności stron. Książka rozpoczyna się rozdziałem poświęconym temu, jak wykorzystać stronę do generowania leadów sprzedażowych. Drugi rozdział jest dedykowany treściom, którymi powinniśmy zasilać stronę, a konkretnie autor wskazuje w nim tworzenie dopracowanych wpisów blogowych. Dopiero w trzecim rozdziale akcentuje optymalizację strony, punktując trzy rożne perspektywy widzenia i płaszczyzny powiązane, a są to: pozyskiwanie leadów sprzedażowych, media społecznościowe, wyszukiwarki.

To pozycja, która nie nauczy Cię pozycjonowania od podstaw, jednak pozwoli spojrzeć na witrynę internetową jak na źródło przychodów. Autor poddaje analizie różne aspekty, z których konstruuje się finalną stronę internetową – od wyglądu, poprzez treści, po optymalizację. Robi to przede wszystkim przez pryzmat marketingu i późniejszego zwiększenia sprzedaży.

Można stwierdzić, że to pozycja bliższa osobom związanym stricte z marketingiem czy posiadającym strony internetowe, którym zależy na zwiększeniu zysków przy pomocy strony internetowej. Autor skupia się głównie na metodach doprowadzania do najwyższych konwersji, jednak wykorzystuje do tego między innymi zagadnienia odnoszące się do pozycjonowania stron. Pisze o nagłówkach, optymalizacji treści, dostosowywaniu strony internetowej do wyszukiwarki internetowej. W tej książce pozycjonowanie jest tylko jednym z elementów doprowadzania do konwersji, a więc SEO nie jest opisane wnikliwie. To będzie przydatna książka dla marketerów oraz osób zainteresowanych sprzedażą. Może być dobrym uzupełnieniem wiedzy SEO i sugeruje kierunek wykorzystania pozycji do zwiększania konwersji, aczkolwiek pokazuje także inne sposoby i techniki.

„Marketing internetowy w wyszukiwarkach”

Dla początkujących

Tomasz Frontczak w książce „Marketing internetowy w wyszukiwarkach” porusza kwestię różnych sposobów wykorzystania marketingu dzięki wsparciu wyszukiwarek. Pozycjonowaniu przeznaczona jest czwarta część książki. Na niewiele ponad sześćdziesięciu stronach opisuje zwięźle, ale zrozumiale, działanie algorytmów, dobre oraz złe praktyki, optymalizację strony (nagłówki, meta opisy, anachory, atrybuty alt grafik, strukturę witryny), a także linkowanie. Nie mniej istotna jest piąta część publikacji, w której autor prezentuje sposoby na analizę raportów i danych zarówno płatnych, jak i darmowych działań marketingowych w wyszukiwarce.

„Witryny nie do ukrycia. Jak zbudować stronę, którą znajdzie każda wyszukiwarka”

Aarron Walter w swojej książce „Witryny nie do ukrycia. Jak zbudować stronę, którą znajdzie każda wyszukiwarka” zebrał ogrom informacji, które przydadzą się nie tylko laikom. Pozycja ta pozwoli także uzyskać wiele wskazówek osobom, które już praktykują pozycjonowanie. Według autora nie można uzyskać doskonałej widoczności witryny internetowej bez łączenia ze sobą atrakcyjnych treści oraz spełniania przez stronę konkretnych wymogów. Walter porusza kwestie związane z serwerem, optymalizacją struktury, treściami, grafikami i znacznikami, ale też skupia się na działaniach off-site. Przedstawia przydatne narzędzia dla pozycjonowania stron oraz pokazuje jak z nich efektywnie korzystać. Co więcej, wskazuje jak wyszukiwać błędy SEO, a także jak je naprawiać. Bez wątpienia to jedna z podstawowych pozycji, która przekazuje solidną wiedzę o pozycjonowaniu stron www oraz ją porządkuje.

„Przechytrzyć Google. Odkryj skuteczną strategię SEO i zdobądź szczyty wyszukiwarek”

Książka o zachęcającym tytule, który niemal obiecuje sukces w pozycjonowaniu stron. Autorzy w „Przechytrzyć Google. Odkryj skuteczną strategię SEO i zdobądź szczyty wyszukiwarek” przeprowadzają czytelnika kolejno przez kluczowe aspekty SEO. Punktem wyjściowym jest „zaufanie witryny” i wskaźnik Trust Rank. Evan Bailyn i Bradley Bailyn, którzy stworzyli tę publikację, wskazują, i również wyjaśniają, pięć składników optymalizacji strony: słowa kluczowe, tytuł strony, odnośniki, budowa URL, a także czas. Również w tej pozycji nie zabrakło dysputy na temat mitów SEO. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w tekście znajdziemy informacje dot. praktyk White Hat SEO oraz Black Hat SEO. Autorzy wskazują też kierunek, w którym zmierza pozycjonowanie stron internetowych.

„Daj się znaleźć klientowi – czyli jak wypozycjonować swoją stronę. WordPress SEO Przewodnik”

Jakub Gadomski na zaledwie trzydziestu ośmiu stronach porusza podstawowe zagadnienia dotyczące pozycjonowania stron stworzonych w systemie WordPress. Kwestie optymalizacji strony zostały ograniczone do tworzenia przyjaznych adresów URL oraz konfiguracji, która sprzyja przyspieszeniu witryny; a także wyjaśnienia działania wtyczki Yoast SEO oraz wykorzystania jej do pozycjonowania. W rozdziale dotyczącym wyszukiwania i doboru słów kluczowych, można znaleźć zestawienie płatnych oraz darmowych narzędzi czy wskaźników, jakie warto brać przy tym pod uwagę.

Autor wskazuje też na miejsca, w jakich powinny znaleźć się frazy oraz rekomendowane nasycenie ich w tekście. Opisuje także, jak optymalizować grafiki. Dodatkowo z książki można dowiedzieć się więcej o podstawach dotyczących linkowania wewnętrznego czy zakładaniu i uzupełnianiu wizytówki Google. Gadomski przekazuje wiadomości na temat linków przychodzących oraz narzędzi Google do analizy efektów pozycjonowania. Wartościowym „bonusem” jest przy tym „checklista” działań SEO.

„SEO Playbook”

„SEO Playbook” Sławomira Czajkowskiego to przewodnik po świecie pozycjonowania stron. Autor zaangażował do stworzenia konkretnych części książki specjalistów, którzy zajmują się zawodowo danymi dziedzinami, powiązanymi z tymi rozdziałami. Struktura publikacji jest bardzo logiczna i praktyczna. Została złożona z czterech głównych części merytorycznych: tworzenie i optymalizacja treści; optymalizacja on-site; elementy off-site; analityka oraz raportowanie.

Czajkowski w przewodniku prowadzi czytelnika przez kolejne elementy pozycjonowania. Zaczyna od planowania i tworzenia treści oraz optymalizacji jej przez SEO, przechodząc poprzez zagadnienia struktury, odpowiednich nagłówków, wykorzystania słów kluczowych, kończąc na kwestiach związanych z budżetem.

Część dotycząca optymalizacji on-site zawiera opis zagadnień związanych z robots.txt, sitemap.xml, linkowaniem wewnętrznym, indeksacją, rankowaniem, szybkością, serwerem, narzędziami deweloperskimi oraz audytem. Elementy off-site skupione są na link buildingu – miejscach do linkowania, sposobach, własnego zaplecza SEO, tworzeniu strategii. Zawiera też analizę bloga Tomasza Niezgody oraz testy SEO, które weryfikują założenia oraz hipotezy.

Ostatnia część, dotycząca analizy i tworzenia raportów, zawiera opis najważniejszych narzędzi oraz sposoby ich wykorzystywania. Książka stanowi zaktualizowane zasady SEO, które odcinają się od przestarzałych i nieefektywnych już metod.

„Narzędzia Google dla e-commerce”

Krzysztof Marzec – autor książki „Narzędzia Google dla e-commerce” – sprawnie prowadzi czytelnika przez swoją publikację, ukazując narzędzia Google, które są przydatne nie tylko przy pozycjonowaniu, ale również innych działaniach marketingowych. To wartościowa pozycja dla niemal każdego, kto zajmuje się szeroko rozumianym marketingiem online. Autor szczególnie opisuje kwestie związane z budżetem, a także planowaniem. Z pracy nie dowiemy się jednak wiele o samym pozycjonowaniu stron.

Pozycja ta stanowi świetny suplement do literatury, który szczegółowo opisuje procesy pozycjonowania stron, stanowiąc swoiste „rozszerzenie” wiedzy. Marzec pokazuje, w jaki sposób zarządzać „Google Search Console”, „Google Ads” czy „Google Analytics”. Ponadto przedstawia jak tworzyć i optymalizować wizytówkę „Google Moja Firma”. Skupia się też na wielu aspektach powiązanych z pozycjonowaniem stron. Porusza zarówno kwestie związane z on-site SEO, jak i off-site SEO. Przedstawia narzędzia, tłumaczy na czym polega i co przynosi Audyt SEO, opisuje kwestie techniczne, omawia profile linków.

Autor opisuje także strategie content marketingowe łączące się z SEO (analiza słów kluczowych, trendy fraz, analiza konkurencji). Wskazuje również techniki związane z płatnym pozycjonowaniem stron.

„SEO jako element strategii marketingowej Twojej firmy”

Paweł Cengiel na początku „SEO jako element strategii marketingowej Twojej firmy” wyjaśnia podstawowe pojęcia z tematyki SEO, które powinien znać każdy pozycjoner. Następnie tłumaczy działanie najważniejszych algorytmów Google, którymi są: Panda, Pingwin, Koliber, Gołąb, Mobilegeddon, RankBrain.

W dalszej części książki autor tłumaczy, jak dopasowywać odpowiednie frazy kluczowe, biorąc pod uwagę intencje naszej grupy docelowej. Kolejno tłumaczy potrzebę audytu SEO i obrazuje w jaki sposób się go wykonuje. Po tym wyjaśnia, w jaki sposób optymalizować stronę internetową pod kątem pozycjonowania.

Paweł Cengiel tłumaczy tworzenie poprawnych meta tagów, przyjaznych adresów URL, optymalizację grafik oraz wykorzystywanie konkretnych przekierowań. Trzy strony przeznacza także na skupienie się na optymalizacji strony typu „one page”. Opisuje też dobre praktyki link buildingu oraz tworzenia treści.

W tej pozycji można także znaleźć sposoby analizy danych, z zachętą autora do testowania różnych rozwiązań. Dobrym dodatkiem do książki jest zbiór płatnych i darmowych narzędzi służących pozycjonowaniu stron oraz ich dokładny opis.

„Pozycjonowanie sklepów internetowych”

Zespół Delante stworzył bardzo ciekawą publikację w formie e-booka pt. „Pozycjonowanie sklepów internetowych”. Pierwsza część materiału jest przeznaczona przede wszystkim dla odbiorców, którzy chcą poznać różne systemy dedykowane procesowi zakładania sklepu internetowego. Ten segment jest również wsparty przedstawieniem zasad dobierania słów kluczowych oraz narzędzi przydatnych do osiągnięcia tego celu.

Kolejna część jest poświęcona treściom na stronę i zasadom ich tworzenia. Twórcy w szerokim ujęciu dywagują nad tematem SEO off-site. Jeden z rozdziałów został w całości poświęcony opisowi analizy działań pozycjonerskich. W e-booku zostały opisane także zasady i warunki udanej współpracy z agencją.

„Pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych”

Shai Thurow w „Pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych” omawia w sposób przejrzysty elementy witryny ważne dla robotów Google, skupia się także na aspektach istotnych dla użytkownika. Opisuje odpowiednią strukturę witryny, jej nawigację oraz wygląd, zwraca uwagę na szybkość ładowania. Książka została podzielona w ciekawy sposób na rozdziały dotyczące kolejnych obszarów pozycjonowania.

Ta pozycja pozwoli dowiedzieć się więcej o dobieraniu słów kluczowych i narzędzi do tego celu, rozmieszczaniu słów, a także budowaniu witryny w oparciu o odpowiednią strukturę, optymalizacji witryn, plikach PDF i innych rodzajach podstron. Autor poświęca też dużo miejsca na zagadnienie linkowania wewnętrznego oraz zewnętrznego, jak i przychodzącego i wychodzącego. Thurow tłumaczy przy tym, jak optymalizować grafiki, filmy czy podcasty.

Ostatni rozdział jest poświęcony dobrym oraz złym praktykom, a także obaleniu mitów SEO.

„Sekrety SEO. Tajna wiedza ekspertów”

Danny Dover i Erik Dafforn to specjaliści SEO, którzy przedstawili wiedzę o pozycjonowaniu w przejrzysty i klarowny sposób, zestawiając ją w publikacji „Sekrety SEO. Tajna wiedza ekspertów”. Co prawda nie ukazują wiedzy tajnej i niedostępnej dla pozycjonerów, jak sugeruje tytuł, ale wprowadzają czytelnika na kolejne etapy pozycjonowania stron i niemal natychmiast akcentują najistotniejsze kwestie. Już na początku czytelnik dowiaduje się, iż bazą do pozycjonowania jest content. Autorzy pokazują analizę przydatności konkretnych fragmentów strony www, a następnie wyposażają czytelnika w zestaw niezbędnych narzędzi. Ukazują, jak optymalizować kod strony, wykonywać audyt witryny, sprawdzać kary i działać po zaobserwowaniu ich.

Ponadto książka skupia się na naprawianiu błędów i problemów. Najważniejszym rozdziałem jest jednak szósty, w którym są opisane najlepsze praktyki SEO. Znajdziemy tam przykłady najważniejszych działań, jakie powinny być wykonywane na stronie internetowej. Dover i Dafforn tłumaczą też kwestie związane z hierarchią, meta opisami, nagłówkami, grafikami, atrybutami linków i przekierowaniami. To baza wiedzy, z której skorzystają początkujący, ale wiele dowiedzieć mogą się także osoby już zaznajomione z podstawami. Cennym elementem książki jest przedstawienie sposobów na testowanie witryny oraz ciągłe udoskonalanie jej pod kątem pozycjonowania.

„SEO Bilbia”

Na początku była… optymalizacja. Tą tezą najlepiej spuentować książkę napisaną przez Jerri L. Ledford, czyli „SEO. Biblia”. To kolejna pozycja, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego pozycjonera. Przedstawia najważniejsze elementy dotyczące optymalizacji technicznej, treści, meta opisów, ale także linkowania. Systematyzuje wiedzę i pozwala na poznanie nie tylko samych podstaw, ale również istotnych aspektów SEO, na które należy zwrócić szczególną uwagę.

Autorka przeprowadza czytelników przez optymalizację dla różnych wyszukiwarek, porusza tematy związane z doświadczeniem użytkownika, a także wszystkimi najważniejszymi aspektami budowania widoczności strony www.

To jedna z nielicznych pozycji, która tłumaczy istotę hostingu, języków programowania i ich wagi dla SEO, projektowania witryny, a także klaruje problemy z samym tworzeniem strony przyjaznej pozycjonowaniu stron.

W obszernych rozdziałach znajdziemy dokładnie rozpisane kwestie związane ze słowami kluczowymi, strukturą strony, linkowaniem, ale też targetowaniem behawioralnym oraz treściami. Pozycjonerzy mogą zapoznać się ze sposobami na zwiększenie efektywności słów kluczowych oraz przydatnych narzędzi. Autorka tłumaczy rodzaje i role znaczników, wyjaśnia kwestię wyboru systemu CMS, linkowania wewnętrznego oraz zewnętrznego, jak również przedstawia różne strategie SEO.

Ponadto lektura porusza tematykę katalogów, serwerów PFI, spamowania, optymalizacji SMO, a także wprowadzania automatyzacji w pozycjonowaniu stron. W książce można przeczytać wiele wartościowych wywiadów, zapoznać się z narzędziami, ale też skorzystać z licznych dodatków – od planera, poprzez listę kontrolną zadań, po arkusze robocze.

„Pozycjonowanie i optymalizacja stron www. Ćwiczenia praktyczne”

„Pozycjonowanie i optymalizacja stron www. Ćwiczenia praktyczne” to kolejna w tym zestawieniu pozycja Bartosza Danowskiego i Michała Makaruka. Zawiera dziewięć rozdziałów, jest w niej opisana teoria dotycząca pozycjonowania stron, ale książka jest przede wszystkim stworzona w taki sposób, by ukazać ją w praktyce.

Czytelnik może wykonywać kolejne zadania z książki i ćwiczyć podstawowe oraz rozbudowane działania, które polegają na pozycjonowaniu strony www. To wartościowa lektura szczególnie dla początkujących praktyków, którym zależy nie tylko na poznaniu i nauczeniu się zasad skutecznego pozycjonowania, ale również na sprawdzeniu konkretnych działań w praktyce.

Książka zawiera dużo infografik, a także przykładów. Jest skonstruowana interesująco nie tylko pod kątem merytorycznym, ale również wizualnym.

„SEO dla każdego”

„SEO dla każdego” to książka złożona z trzynastu rozdziałów. Pierwszy z nich składa się z ukazania najważniejszych według autora wskaźników, tj. PageRank oraz TrustRank. Evan Bailin (autor) przekonuje, że w pozycjonowaniu istotne jest zaufanie do witryny.

Kolejna część jest poświęcona pięciu składnikom optymalizacji w wyszukiwarce Google. Składają się na to: wybór słów kluczowych; tytuł strony; odnośniki przychodzące; adres URL; czas pozycjonowania. W tym segmencie autor, bazując na przykładach, obrazuje dobre praktyki i przedstawia je na wybranych stronach z różnych dziedzin.

Kolejny rozdział dotyczy tematu linków przychodzących – ich rodzajów, metod pozyskiwania – oraz zasad dobrego linkowania. Evan Bailin opowiada także o metodzie atomowej piłki oraz o tym, w jaki sposób ją wykorzystywać. Autor pokazuje również, w jaki sposób monitorować pozycje i analizować postępy pozycjonowania. Mierzy się przy tym z mitami, opisuje White Hat i Black Hat SEO. Twórca książki przeznacza miejsce także na temat optymalizacji w przeglądarce Yahoo i Bing.

„Wojownik SEO. Sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach”

John I. Jerkovic podzielił swoją książkę pt. „Wojownik SEO. Sztuka osiągania najwyższych pozycji w wyszukiwarkach” na klarowne w interpretacji części. Autor w pierwszej z nich skupia się na celach pozycjonowania, ale także wyzwaniach z nim związanymi. Opisuje też kolejne etapy, jakie powinny składać się na pozycjonowanie, a są to: analizy i badania, tworzenie strategii, wdrażanie, monitorowanie, ocenianie i zarządzanie.

W drugiej części publikacji zostały opisane najważniejsze wyszukiwarki, z uwagi na które warto pozycjonować stronę www. Trzeci rozdział to zbiór najistotniejszych informacji na „start”. Dotyczą domen, hostingu, platformy czy użyteczności.

Następna część książki została całkowicie poświęcona działaniom on-site. Zawiera w sobie opisy takich zagadnień, jak: dobór i rozmieszczenie słów kluczowych, wiek strony, rozmiar, meta opisy, title. Jeden z rozdziałów w tej części dotyczy wszystkich czynników zewnętrznych, czyli linkowania i narzędzi.
Ponadto, Jerkovic opisuje sposoby i narzędzia do monitorowania, kwestie związane z contentem, analizą konkurencji i wieloma innymi elementami pozycjonowania.

„Mambo. Tworzenie wydajnych serwisów internetowych”

Hauser Tobias i Wenz Christian, autorzy „Mambo. Tworzenie wydajnych serwisów internetowych”, przeznaczają tematyce optymalizacji strony pod wyszukiwarki dziesiąty rozdział swojej publikacji. Opisują w nim Google Page Rank oraz pokazują moduły do optymalizacji, przy czym również omawiają najpopularniejsze problemy występujące przy zagadnieniu. To książka przeznaczona przede wszystkim dla webmasterów, którzy chcą tworzyć strony internetowe, już na starcie, zawierające ogromny potencjał SEO, z myślą o późniejszym ich pozycjonowaniu.

„The Art of SEO. Mastering Search Engine Optimization”

„The Art of SEO. Mastering Search Engine Optimization” to pozycja, która ma czterech autorów, a są to: Eric Enge, Stephan Spencer, Jessie Stricchiola oraz Rand Fishkin. Książka to absolutna podstawa, z jej lekturą powinien się zapoznać niemal każdy, kto chce skupić się na nauce pozycjonowania stron. Pozycja będzie wartościowa zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych pozycjonerów.

Autorzy nie tylko rozjaśniają podstawy SEO, ale pokazują też metody budowania skutecznej strategii. Prezentują możliwości pozycjonowania w handlu, tłumaczą czynniki rankingowe, kompensują wiedzę: od podstawowych aspektów pozycjonowania stron, po zaawansowane.

Książka przedstawia metody i narzędzia do analizy potencjału pozycjonowania, mierzenia efektów, badania trendów wyszukiwania, dobierania słów kluczowych, tworzenia stron przyjaznych robotom. Lektura odpowiada też na pytania związane z kwestiami problematycznymi – zmianą serwera, karami, duplikacją treści, a także doborem zespołu SEO.

Książka przedstawia niemal wszystkie aspekty optymalizacyjne strony, a także wyposaża czytelnika w wiedzę i instrukcje, w jaki sposób samodzielnie badać witrynę, analizować konkurencję, tworzyć strategię oraz modyfikować ją w zależności od celów biznesowych.

Prace naukowo-badawcze

Artur Strzelecki, „Zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach internetowych”

Kolejne pozycje, które sugeruję dodać do Twojej biblioteczki SEO, są wybranymi pracami naukowo-badawczymi. Podobnie, jak w przypadku szerszych publikacji opisanych w rozdziale 3.1, tak też tutaj dokonałem selekcji najwartościowszych – moim zdaniem – pozycji, które świetnie uzupełnią wszystkie wymienione dotychczas. Prace w rozdziale 3.2 nie są jednak podzielone ze względu na stopień zaawansowania. Ich własną selekcję oraz dostosowanie do swoich potrzeb musisz ukształtować samodzielnie, na bazie kontekstu wykonywanych przez siebie działań SEO. Oczywiście ze swojej strony gorąco zachęcam do zapoznania się ze wszystkimi z nich.

Luiza Skrobich, „Content marketing jako jeden z kluczowych elementów strategii marketingowej”

Autorka pracy skupiła się przede wszystkim na tworzeniu wartościowych treści i budowaniu skutecznej strategii marketingowej w oparciu o content marketing. Ukazała jednak jego wpływ na pozycjonowanie stron i wykazała wagę wykorzystania odpowiednich słów kluczowych.

Artur Strzelecki, „Budowa popularności witryny jako kryterium skutecznego pozycjonowania witryn internetowych w wyszukiwarkach”

Artur Strzelecki w tym artykule skupił się przede wszystkim na wadze link buildingu w celu poprawy pozycjonowania witryny w wyszukiwarce internetowej. Ponadto ukazał algorytmy, które odpowiadają za weryfikację jakości linków. Są to przede wszystkim: PageRank, Hilltop, podobieństwo współcytowania. Autor skutecznie przekonuje, jak istotne jest monitorowanie linków, przedstawia także skuteczne narzędzia, które służą właśnie temu. Opisał również typy linków, cele i sposoby ich wykorzystywania w procesie pozycjonowania stron.

Artur Strzelecki, „Pozycjonowanie witryn internetowych w wynikach wyszukiwarek internetowych”

Strzelecki ten artykuł wykorzystał do przedstawienia, na ile istotne z punktu widzenia zysków przedsiębiorstwa jest pozycjonowanie. Tłumaczy mechanizmy, jakie składają się na SEO, a także przedstawia skąd się one wywodzą. Autor opisuje etyczne i nieetyczne techniki pozycjonowania, wymienia najważniejsze elementy SEO. Należą do nich meta opisy, rodzaje nagłówków i innych informacji zawieranych dla robotów w kodzie strony. W tekście można też znaleźć przykłady pozycjonowanej witryny.

Artur Strzelecki, „Analiza długiego ogona wizyt z wyszukiwarek internetowych”

Czwarty, rekomendowany przeze mnie artykuł Artura Strzeleckiego, w którym autor prezentuje swoją pracę analityczną i udowadnia, jak duże znaczenie w działaniach SEO ma wybieranie do pozycjonowania fraz długiego ogona. Na podstawie badania dwudziestu jeden witryn internetowych wykazuje, jak duży potencjał dla pozycjonowania mają właśnie frazy kluczowe typu long tail.

Kamil Sobolewski, „Rola marketingu internetowego w przedsiębiorstwie”

To pozycja szczególnie ciekawa, bo to praca magisterska Kamila Sobolewskiego, dzięki której obronił tytuł magistra na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu (na kierunku: zarządzanie). Dotyczy marketingu internetowego w szerszym kontekście. Autor poświęca w swojej pracy miejsce na opisanie działań SEO. Podkreśla znaczący wpływ pozycjonowania stron i ukazuje jego wagę w kontekście promowania strony. Na przykładzie dwóch witryn porównuje działania SEO oraz SEM i weryfikuje skuteczność pozycjonowania organicznego, jak również płatnych reklam.

Barbara Mróz-Gorgoń, Grzegorz Szymański, „E-reklama i marketingowe wykorzystanie wyszukiwarek internetowych – przegląd istniejących form i pojęć”

Autorzy ukazują wybrane sposoby na realizację marketingu internetowego oraz opisują je. Pokazują podział pozycjonowania stron na on-page i off-page. Definiują SEO poprzez porównanie różnych tłumaczeń tego pojęcia i wykazują jego składowe.

Jarosław Wojciechowski, Jan Murlewski, Andrzej Napieralski, „Pozycjonowanie stron internetowych w serwisach wyszukiwawczych na przykładzie Google Wojciechowski”

Autorzy tłumaczą w artykule elementy, jakie składają się na pozycjonowanie witryny w wyszukiwarce Google. Wyjaśniają czym jest Page Rank, opisują wagę słów kluczowych, meta opisów, a także nagłówków (hX). Praca opisuje czynniki, jakie mają wpływ na pozycję stron internetowych w wynikach wyszukiwania. W tekście mocno jest akcentowane monitorowanie zmian, przy jednoczesnym ukazywaniu technik SEO i przekazaniu najważniejszych informacji z poruszanej dziedziny.

Dagmara Wiśniowska, „Pozycjonowanie stron internetowych”

Autorka w swoim artykule podejmuje tematykę optymalizacji stron www pod kątem SEO, wymienia najważniejsze składowe oraz omawia je na przykładzie konkretnych fraz, które powinny następować po sobie w procesie pozycjonowania stron. Wiśniowska podkreśla wielość i skomplikowanie działań pozycjonerskich, a także wpływ nawet małych błędów na wyniki wyszukiwania. Nie zapomina przy tym wyjaśnić, dlaczego analizowanie pozycji nie powinno być wykonywane bez równoczesnego tworzenia wartościowych treści.

Mariusz Wróblewski, Krzysztof Bederski, „Pozycjonowanie i optymalizacja stron www”

Wymienienie oraz opisanie najważniejszych elementów, jakie przekładają się na pozycję witryn w wyszukiwarkach internetowych – to cel autorów postawiony przy pisaniu opisywanego artykułu. Wymieniają zarówno czynniki on-site, jak i off-site. Przedstawiają wagę treści i ich odpowiednią budowę, istotę linkowania i optymalizacji witryny. Obrazują złożoność procesu pozycjonowania strony i wykazują jego najważniejsze dziedziny, do których należy dobór słów kluczowych różnego rodzaju, szybkość strony, optymalizacja samego kodu, analiza konkurencji oraz metody ciągłego analizowania pozycji witryny i reagowania na zmiany.

Marek Dziembała, Marcin Słaboń, „Wybrane elementy oceny witryn internetowych”

Autorzy w swoim artykule tłumaczą, na czym polega pozycjonowanie stron www i w jaki sposób zmieniało się SEO na przestrzeni czasu. Ukazują elementy, które stawały się coraz bardziej istotne, a także działania, jakie były wprowadzane w celu zwiększenia widoczności stron. W tekście znajdziemy listę oraz opis czynników SEO, takich jak na przykład: wiek domeny, popularność strony zbudowana na linkach, słowa kluczowe i ich rozmieszczenie, treści znajdujące się na stronie. Nie zabrakło także opisu najważniejszych rankingów, narzędzi i statystyk, jakie należy śledzić.

Maria Pietruszka, Marian Niedźwiedziński, „Problemy optymalizacji stron dla wyszukiwarek”

Kluczem doboru zebranych w tym artykule informacji są zmiany dot. pozycjonowania stron internetowych, jakie zachodziły w SEO. Dotyczą one algorytmów, zwiększonej wagi contentu, sposobów weryfikacji stron internetowych przez roboty Google. W pracy zostają ukazane czynniki wpływające na pozycjonowanie strony, dokonana jest także ich dokładna analiza. Ponadto autorzy analizują najważniejsze wyszukiwarki internetowe oraz przedstawiają trendy w branży SEO. W pracy znajduje się także case study, które zostało stworzone na bazie działań pozycjonerskich. Ukazuje ono sposoby optymalizacji witryny oraz efekty działań.

Marcin Gilbert, Bożena Śmiałkowska, „Kryteria i parametry procesu pozycjonowania stron www”

Autorzy skupili się głównie na pozycjonowaniu szerokim stron www. Prezentują sposoby na pozycjonowanie dla zwiększania widoczności witryn w Internecie. Ukazane zostały tu kryteria oceny stron, najważniejsze parametry pozycjonowania (treści, architektura, popularność). W materiale znajdziemy też elementy optymalizacyjne, na które składają się meta opisy, nagłówki, adresy URL, opisy alternatywne i tytuły grafik. Przedstawiają również narzędzia do analizy, które pomagają w stworzeniu strategii SEO. Autorzy na podstawie analiz stworzyli własną koncepcję pozycjonowania stron.

Kursy SEO

W tym podrozdziale dowiesz się o wybranych przeze mnie kursach, z których warto skorzystać w celu rozwinięcia i uzupełnienia wiedzy SEO. Podobnie jak w przypadku artykułów z poprzedniego podrozdziału, zasadność wykorzystania kursów nakreśli przede wszystkim kontekst Twoich działań i oczekiwania. W kilku słowach streszczam, czego można się spodziewać po każdym z kursów.

PapaSEO – Grzegorz Strzelec

To kurs, który ma formę abonamentową. Kolejne odcinki szkolenia są publikowane w następujących po sobie miesiącach. Część z nich nie jest publikowana zgodnie z harmonogramem, jednak jakość materiałów i wiedza, jaka jest przekazywana, skutecznie to rekompensują. Cykliczna publikacja ułatwia odbiorcy zachowanie ciągłości i „dawkowanie” wiedzy, co jednocześnie rezerwuje odpowiednią ilość czasu na zapoznanie się z każdym z zagadnień.

Kurs SEO – jak skutecznie pozycjonować stronę

Tomasz Stopka stworzył kurs, który składa się z 59 wykładów, różnorodnych testów i zadań. Dzięki temu początkujący pozycjonerzy mogą na bieżąco ćwiczyć zdobytą wiedzę. To kurs dla osób, które chcą zacząć pozycjonowanie stron. Autor tłumaczy w sposób przejrzysty najważniejsze aspekty dotyczące SEO i zawiera w swoich materiałach omówienie zarówno elementów on-site, jak i of-site. To swoiste kompendium w formie wykładów i zadań praktycznych.

Kurs SEO – naucz się podstaw optymalizacji i pozycjonowania

Szymon Słowik jest autorem kursu SEO od podstaw. Stworzony materiał jest kierowany do osób, które dopiero wkraczają na drogę pozycjonera. Składa się na sześć godzin materiałów wideo, reasumujących najważniejsze informacje dot. szeroko rozumianego SEO. W ramach kursu omawiane są nie tylko aspekty związane ze słowami kluczowymi, optymalizacją witryny, linkowania, ale także w klarowny sposób zostały przedstawione narzędzia pozycjonerskie i sposoby na wykonanie audytu.

Pozycjonowania dla początkujących

Marta Gryszko, znana w sieci pod pseudonimem „Lexy”, stworzyła kompletny kurs dla osób, które chcą uczyć się SEO. Ogromną zaletą zestawienia jest to, iż po jego ukończeniu i zdaniu testu podsumowującego, otrzymuje się certyfikat jego ukończenia. Możliwe jest również późniejsze wykupienie kursu dla średniozaawansowanych, a także wybór odpowiednio dopasowanego pakietu. Kurs Marty Gryszko to przyjemna podróż przez kolejne elementy pozycjonowania stron. Nie brakuje w niej ważnych wskazówek, omówienia narzędzi oraz wyjaśnień, które pozwalają zrozumieć mechanizmy SEO.

Kurs SEO dla początkujących

Kurs Agnieszki Wojtas dla początkujących tłumaczy podstawowe kwestie dot. SEO, ale również pokazuje techniki, dzięki zastosowaniu których, możemy sprawnie wykorzystywać przekazaną wiedzę. Intuicyjny i przejrzysty – to przymiotniki najlepiej opisujące układ kursu. Ten pozwala na poznawanie kolejnych zagadnień w sposób sprzyjający nauce SEO.

Artykuły internetowe

Wiedzę o SEO możesz pozyskać także z publikacji internetowych w formie artykułów. Wiele portali – zarówno polskich, jak i zagranicznych – dzieli się informacjami na temat pozycjonowania. Istotne jest to, aby sięgać po lekturę tworzoną przez specjalistów z branży. Wówczas będziesz mieć pewność, że pozyskiwana wiedza jest aktualna i wartościowa. Zaletą takich publikacji jest ich dostępność, bowiem przytoczone artykuły są w pełni darmowe dla każdego.

Pozycjonowanie stron internetowych w wyszukiwarkach – Tomasz Biegun dla WhitePress.pl

Świetna propozycja dla osób, które z SEO nie miały jeszcze styczności i w rzeczywistości nie wiedzą, czym w zasadzie jest pozycjonowanie stron. Publikacja traktuje o podstawowych elementach tego procesu, przedstawiając informacje między innymi o linkowaniu wewnętrznym, czy odpowiedniej optymalizacji witryny, aby serwis był przyjazny wyszukiwarce. Artykuł może być wstępem do pozycjonowania dla przedsiębiorców e-commerce, którzy chcą dowiedzieć się, czym w ogóle jest SEO i dlaczego warto się tą strategią zainteresować. Publikacja nie zawiera szczegółowych informacji, a jedynie przedstawia ogólne dane o pozycjonowaniu. Może więc być podkładem pod pozyskiwanie dalszej wiedzy w nieco bardziej dogłębnych źródłach, na przykład książkach lub kursach.

Czym jest synergia SEO i CM i jak działa w praktyce? – Martyna Zagórska dla NowyMarketing.pl

Tworzenie wartościowego contentu jest niezwykle istotne podczas pozycjonowania, a ten artykuł w doskonały sposób to udowadnia. Jeżeli podważasz hipotezę, że treść jest w stanie wspierać SEO, ta publikacja rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości. Tekst powinien zainteresować przede wszystkim copywriterów, którzy tworzą content w taki sposób, aby treści były dostosowane do potrzeb użytkowników i robotów wyszukiwarki. Artykuł porusza także kwestie duplicate content oraz konsekwencji wynikających z kopiowania opisów, na przykład bezpośrednio ze strony producenta towaru.

Co musisz wiedzieć o SEO? 9 wskazówek ekspertów – Szymon Słowik, Mariusz Bacic, Krzysztof Marzec, Michał Suski, Paweł Gontarek, Łukasz Zontek, Robert Niechciał, Damian Sałkowski, Łukasz Rogala dla sprawny.marketing.pl

Przydatne porady dotyczące SEO od ekspertów z branży zebrane w jednym miejscu. Swoją wiedzą na temat pozycjonowania dzielą się osoby, które są rozpoznawalne w branży pozycjonowania. Poszczególne wskazówki dotyczą różnych segmentów SEO – traktują zarówno o contencie, link buildingu, jak i optymalizacji. Wiele porad może być ciekawych nawet dla osób, które w dziedzinie pozycjonowania posiadają już doświadczenia. Artykuł traktuje o nieco bardziej zaawansowanych zagadnieniach, a nie tylko podstawowych kwestiach.

Analiza konkurencji w SEO w 6 krokach – szybko i sprawnie – Łukasz Rogala dla Senuto.com

Pozycja idealna dla osób, które SEO chcą wdrażać samodzielnie – może być również traktowana jako poradnik dla początkujących pozycjonerów. Analiza konkurencji w branży pozycjonowania to niezwykle istotna kwestia, a uzyskane wyniki pozwalają przygotować lepszą strategię, której wdrożenie przyniesie zadowalające efekty. Autor, tworząc artykuł, wziął na tapet różne kwestie związane z audytowaniem konkurencji. Tekst przedstawia krok po kroku, w jaki sposób przeprowadzić badanie rynku pod kątem SEO. Dodatkowo dowiesz się, dlaczego kwestia analizy konkurencji jest ważna w pozycjonowaniu stron.

Programy do monitorowania pozycji – Paweł Gontarek dla Zgred.pl

Podczas pozycjonowania strony konieczne jest korzystanie z branżowych narzędzi, które znacznie ułatwią ten proces, a przy okazji pozwolą przeanalizować uzyskane efekty. Dlatego Paweł Gontarek (aka Zgred) na swoim blogu opublikował obszerny artykuł dotyczący programów do monitorowania pozycji w wyszukiwarce Google. Warto wspomnieć, iż autor nie tylko je wymienia, ale także szczegółowo omawia funkcje poszczególnych narzędzi, ich zalety, a także sposób działania. To absolutnie obowiązkowa lektura dla osób prowadzących własne strony internetowe oraz początkujących pozycjonerów poszukujących informacji o programach wykorzystywanych w SEO do monitorowania widoczności w Google.

On-Page SEO Checklist: How to Optimize for Search Engines – Elena Terenteva dla SEMrush.com

Prowadzisz własny serwis internetowy lub realizujesz SEO dla swojego klienta? Ta check lista dotycząca optymalizacji on-site sprawi, że nie zapomnisz o żadnej kwestii podczas wdrażania technicznych poprawek na stronie. Artykuł może być potraktowany niczym poradnik przez osoby o nieco mniejszym doświadczeniu w pozycjonowaniu. Jednocześnie należy zauważyć, że w treści umieszczono wiele linków, prowadzących do kolejnych publikacji bezpośrednio powiązanych z realizacją działań SEO. Po zapoznaniu się z treścią artykułu możesz bezpośrednio przechodzić do kolejnych tekstów, które będą dla Ciebie interesujące.

The 10 Most Important SEO Tips You Need to Know – Neil Patel dla neilpatel.com

Neil Patel tworzy content na swoim autorskim blogu, który nieszablonowo podchodzi do tematyki marketingu online. Artykuł traktujący o dziesięciu najważniejszych poradach odnośnie SEO jest tego doskonałym przykładem. Autor nie wspomina o banałach, ale kwestiach, które nawet dla przeciętnego pozycjonera mogą być szczególnie ciekawe. Na dodatek w treści Neil Patel niejednokrotnie odnosi się do badań, więc nie rzuca swoich słów na wiatr. Jeżeli w treści umieszczono jakąkolwiek statystykę, wraz z nią dodano link do źródła – a to świetny sposób na dalszą edukację w zakresie pozycjonowania. Wiedzę o SEO możesz pozyskać nie tylko z tego artykułu, ale również pozostałych publikacji umieszczonych na blogu neilpatel.com – jest ich naprawdę sporo.

Technical SEO Is a Necessity, Not an Option – Andy Betts dla SearchEngineJournal.com

Artykuł traktujący o technicznym SEO, dedykowany głównie średnio-zaawansowanym pozycjonerom oraz przedsiębiorcom e-commerce, którzy posiadają już praktyczne doświadczenie w pozycjonowaniu stron. Autor wskazuje, w jaki sposób witryna powinna być zoptymalizowana, aby serwis ostatecznie charakteryzował się dostosowaniem do potrzeb użytkowników i robotów Google. W artykule znajdują się informacje nie tylko o aktualnych trendach pod kątem technicznego SEO – to również krótka historia obejmująca optymalizację w ostatnich latach.

Greatest SEO Case Study of 2020: 0 to 479,000 Organics / Month… in 16 months – Nick Jordan dla ContentDistribution.com

Publikacja dedykowana osobom z podstawową wiedzą na temat SEO. To case study obejmujące analizę pozycjonowania kilku stron internetowych na przestrzeni 16 miesięcy. Artykuł powinien zainteresować przedsiębiorców realizujących SEO samodzielnie, a także pozycjonerów bez względu na poziom doświadczenia. Autor dzieli się wynikami, dodatkowo przedstawiając, w jaki sposób udało się uzyskać omawiane efekty. Każda osoba, choć odrobinę zainteresowana pozycjonowaniem, z pewnością wyciągnie wartościowe wnioski z tego studium przypadku. Na zapoznanie się z treścią należy poświęcić kilka godzin – ale uwierz mi, naprawdę warto.

How to Find Low-Competition Keywords for SEO – Joshua Hardwick dla Ahrefs.com

Dobieranie fraz kluczowych może być problematyczne szczególnie dla osób, które nie posiadają doświadczenia w SEO. Ilość danych spływających z różnych narzędzi jest po prostu przytłaczająca. Wyselekcjonowanie wartościowych fraz, o niskiej konkurencyjności to absolutnie najważniejsza kwestia. Ten artykuł podpowiada, w jaki sposób dobrać tego rodzaju słowa kluczowe, aby następnie wykorzystać je podczas wdrażania strategii pozycjonowania. Publikacja jest na tyle kompleksowa, że pozwoli praktycznie każdej osobie we właściwy sposób dobrać frazy o niskiej konkurencyjności do pozycjonowania dowolnej strony.

Podsumowanie

Tendencje w pozycjonowaniu stron są jasne – wyszukiwarki coraz bardziej skupiają się na użytkowniku i wartości stron internetowych dla odbiorców, jednak bez spełnienia podstawowych technicznych aspektów SEO – nie ma mowy o skutecznym pozycjonowaniu. Choć wspomniane przeze mnie publikacje zostały utworzone na przestrzeni wielu lat przez różnych specjalistów, posiadają jeden niezwykle istotny wspólny mianownik. Dowiadujemy się z nich, że SEO to ciągłe zmiany.

Wyszukiwarka Google ewoluuje i coraz trafniej interpretuje zawartość stron internetowych. Aby lepiej zrozumieć to, jak teraz wygląda SEO, warto znać historię pozycjonowania oraz techniki wykorzystywane w przeszłości. To dlatego w naszym zestawieniu znalazły się pozycje publikowane na przestrzeni ostatnich lat, a nie tylko najświeższe dzieła. Zapoznając się z literaturą, możesz zaznajomić się także z współczesnymi technikami pozycjonowania, które są skuteczne, a zarazem przyjazne użytkownikom. Publikacje te niejednokrotnie poruszają tematy nawiązujące do optymalizacji witryny, tworzenia wartościowej treści oraz naturalnego pozyskiwania linków.

Zadaniem webmasterów i pozycjonerów jest przygotowanie witryny w taki sposób, aby była jak najbardziej przystępna dla robotów wyszukiwarek, a jednocześnie zgodna z intencjami użytkowników. Tylko w ten sposób serwis może budować coraz większą widoczność w organicznych wynikach wyszukiwania, nawet dla najbardziej konkurencyjnych fraz kluczowych.

(Wytyczne dla WebMasterów Google)

Filary pozycjonerskie – nie pomijaj źródła!

Wstęp

Jeśli zajmujesz się tworzeniem lub prowadzeniem strony internetowej (lub kilku witryn), niewątpliwie warto poszerzać swoją wiedzę i umiejętności w tym zakresie. Jak sugerowałem w poprzednim rozdziale, skuteczne i rozwojowe będzie sięganie po różnorodne materiały. Opisane we wcześniejszym rozdziale książki, artykuły czy kursy to świetne źródła informacji, do których można zaglądać na każdym etapie rozwoju i kwalifikacji.

Umyślnie nie nawiązywałem w poprzednim rozdziale do jednej z najważniejszych witryn, która generuje wiedzę „z samego źródła”. Wskazówki dla webmasterów Google, bo o tym mowa, to poradnik stworzony przez Google, w którym zawarto najważniejsze wytyczne, które pomagają w optymalizacji strony zarówno na poziomie podstawowym, jak i zaawansowanym. Treści są dostępne dla wszystkich i to z poziomu przeglądarki internetowej, z klarownym podziałem na poszczególne segmenty.

Poniżej postanowiłem skondensować całą wiedzę przekazywaną przez Google w taki sposób, aby jeszcze bardziej ułatwić proces zdobywania wiedzy i przybliżyć temat pozycjonowania oraz optymalizacji witryn.

Zaraz, ale… jak w ogóle działają algorytmy?

Zanim przejdziesz do kolejnych podrozdziałów, odpowiedz sobie na pytanie: czy właściwie wiesz, jak działają algorytmy Google? Jeśli nie – pozostań przy obecnym segmencie. Do skrótowego wytłumaczenia procesów związanych z algorytmami wykorzystam informacje udostępnione przez Google w ramach poradnika „Jak działają algorytmy wyszukiwania”.

W dużym uogólnieniu, algorytmy Google służą budowaniu systemów rankingowych Google. Są one podstawą do późniejszego sprawnego wyszukiwania treści za pomocą fraz. Można powiedzieć, że segregują i porządkują wszystkie dostarczone im informacje, aby później użytkownik mógł otrzymać właściwą odpowiedź na swoje zapytanie w jak najkrótszym czasie. Aby robić to skutecznie, systemy rankingowe korzystają z całej serii algorytmów.

Wyniki są uzależnione od treści zapytania, trafności i przydatności stron, wiarygodności źródła oraz lokalizacja i ustawienia użytkownika. Google definiuje cztery kategorie kluczowe dla określenia, jakie wyniki zostaną wyświetlone użytkownikowi.

Pierwsza z nich to analiza słów. Jest kluczowa w kontekście jakości odpowiedzi. Analizowane są m.in znaczenia słów czy ciągi w jakich zostały wykorzystane. Ewentualne błędy w zapisie słów są interpretowane, a cała fraza jest także badana pod kątem kategorii, do jakiej należy zapytanie. Kluczowe jest także to, czy wyszukiwane informacje są nowe.

Kolejny etap to dopasowanie do zapytania. Algorytmy Google szukają witryn, które najlepiej odpowiedzą na oczekiwania użytkownika w kontekście zapytania, a dzieje się to m.in. na bazie analizy obecnych na witrynach słów kluczowych i częstotliwości ich występowania. Analiza ta dotyczy całego dostępnego na witrynach contentu, w tym treści audio i wideo.

Trzecim wskazywanym przez Google kluczowym czynnikiem jest ranking przydatnych stron. W dużym skrócie, to pewien ekosystem, który dodatkowo weryfikuje jakość i przydatność stron, które znajdą się w wynikach. Badana jest m.in. aktualności treści, liczba wystąpień wyszukiwanych słów, a także komfort płynący z używania witryny oraz oceny użytkowników. Ten proces eliminuje także strony „spamerskie” z wyników wyszukiwania.

Powyższe procesy nie dają jeszcze użytkownikowi rozwiązania – po nich następuje działanie nazywane przez Google „pokazywaniem najlepszych wyników”. „Algorytmy analizują sygnały, które wskazują na możliwość wyświetlenia danego wyniku przez wszystkich użytkowników, np. to, czy strona wyświetla się poprawnie w różnych przeglądarkach, czy jest przeznaczona na wszystkie rodzaje i rozmiary urządzeń takich jak komputery, tablety i smartfony, a także czy czas wczytywania strony jest odpowiedni dla użytkowników z wolnym połączeniem internetowym”.

„Dostrzeganie kontekstu” to ostatni z elementów, wskazywanych jako kluczowe w generowaniu wyników wyszukań. Algorytmy Google filtrują pozyskane na bazie ww. procesów wyniki przez dane związane z samym użytkownikiem, jak np. jego lokalizację, historię wyszukiwania oraz ustawienia wyszukiwarki.

Można zatem stwierdzić, że algorytmy Google na różny sposób analizują nasze zapytanie, a także wszelkie czynniki, które mogą mieć wpływ na jakość wyświetlanych wyników w jak najkrótszym czasie. Algorytmy są nieustannie aktualizowane i rozwijane, aby trafność wyszukań była jeszcze większa i skuteczniejsza, a także obejmowała nowopowstające terminy, branże, zagadnienia etc.

Terminy i definicje – o czym mowa?

Wstęp – co musisz „wykuć”?

W dalszych podrozdziałach zaprezentuję Ci podstawowe i – co ważniejsze – kluczowe w efektywnym pozyskiwaniu dalszej wiedzy terminy, zagadnienia i definicje związane z pozycjonowaniem. Ich klarowne, ale jednocześnie syntetyczne przedstawienie, zagwarantuje, że nie zinterpretujesz błędnie dalszych wskazówek.

Audyt SEO

Podczas audytu SEO dokonuje się dogłębnej analizy witryny. Bez niego pozycjonowanie zawsze będzie działaniem „na ślepo”. Audyt jest podstawą strategii. Konkluzje na jego bazie wskazują słabe i mocne strony witryny, sugerują elementy „do naprawy”, a także te, które warto rozwijać dalej. Audyt pomaga też ustalić budżet, którego potrzebujesz na działania SEO w dłuższej perspektywie czasowej, a także stwierdzić, jak dużo pracy będzie do wykonania. Wynikiem audytu powinien być raport:

„Przedstawienie wyniku audytu wymaga przygotowania raportu czytelnego i zrozumiałego dla odbiorcy. Raport z audytu SEO powinien zarówno dobrze ilustrować problemy (raport PDF z opisami, prezentacja), jak i przedstawiać zgromadzone dane i błędne elementy arkusze)
[…] Warto: zwięźle definiować problemy (ewentualnie odsyłać do pełnego raportu PDF i danych w arkuszach, gdy jest taka potrzeba) jasno przydzielać zadania wg typów problemów (np. IT, copywriting, management) dzielić zadania wg wagi (priorytety vs zadania poboczne)”.

Analiza konkurencji

Analiza konkurencji pozwoli Ci poznać jakie są możliwości SEO witryny w zależności od pozycji konkurencji, „siły” ich stron oraz wielkości zaplecza linków tychże witryn. Umożliwia poznanie słabych, ale też mocnych stron, witryn konkurujących o te same pozycje Google. Poprzez analizę jest możliwe budowanie strategii, która umożliwi opracowanie działań prowadzących do wyprzedzenia konkurencji.

„W celu poprawnego określenia trudności i konkurencyjności frazy dla pozycjonowania musimy przede wszystkim przeprowadzić analizę działań czołowej konkurencji w zakresie pozycjonowania. Interesujące dla nas informacje to przede wszystkim:
liczba linków prowadzących do strony
opis odnośników (anachor text)
wiek domeny
optymalizacja stron konkurencyjnych
konkurencja reklamodawców”.

Optymalizacja witryny

Jak należy rozumieć termin „optymalizacji witryny”? To wszystkie działania, które sprawiają, że strona jest odpowiednio skonstruowana pod wymagania SEO; a także jest czytelna dla robotów i zamienia się w witrynę o ogromnym potencjale pozycjonerskim. W ramach optymalizacji witryny są naprawiane błędy czy uzupełniane informacje w kodzie, strukturze i nagłówkach. Optymalizacja witryny to, korzystając z potocznego języka, maksymalne podkręcenie strony www pod SEO.

„Jeżeli prowadzisz firmę lub zajmujesz się marketingiem, nieustannie zabiegasz o zaufanie Google. W tych dążeniach musisz dokładnie uwzględnić pięć czynników, które nazywam pięcioma składnikami skutecznej optymalizacji w wyszukiwarkach internetowych. Najważniejszy z nich już znasz: odnośniki (dla Google odnośniki są walutą, w której mierzy się zaufanie). Pozostałe to: wybór słów kluczowych, tytuł strony, budowa adresu URL oraz czas”.

Frazy kluczowe

Frazy kluczowe powinny być dobierane indywidualnie do każdego biznesu i branży. To z pozoru proste zadanie, jednak w rzeczywistości potrzeba mu poświęcić dużo uwagi. Wbrew przekonaniu niektórych – nie da się tego uczynić w ciągu kilku minut. Jak, w skrócie, wygląda ten proces? Przede wszystkim musisz zweryfikować konkurencję, poznać dokładnie grupę odbiorców i ich potrzeby. Następnie koniecznie znajdź odpowiadające danej stronie internetowej frazy kluczowe z uwzględnieniem budżetu przeznaczonego na SEO, konkurencyjności i liczby wyszukiwań. Kolejnym krokiem jest planowanie rozmieszczania słów kluczowych – w treściach blogowych, na różnych podstronach, w meta opisach, nagłówkach oraz pozostałych miejscach na stronie. Te działania powinny poprzedzać rzetelne monitorowanie pozycji fraz oraz unikanie kanibalizacji.

„Właściwe frazy kluczowe to jeden z najważniejszych elementów wysoko umiejscowionych witryn internetowych w wyszukiwarce. Miliony internautów każdego dnia poszukują informacji, produktów i usług. Znajomość konkretnych słów kluczowych, najczęściej wpisywanych przez osoby zaliczane do Twojej grupy docelowej, to ogromna przewaga nad konkurencją, która takich informacji może nie posiadać”.

Content

„Content” to nic innego jak szeroko rozumiane treści. Treści te służą wykorzystaniu słów kluczowych i podwyższaniu pozycji witryny właśnie pod konkretne frazy. Content musi spełniać podstawowe wymagania, a są nimi: unikalność; odpowiednia długość; struktura; nasycenie frazami; hierarchia nagłówków. Treści powinny być skonstruowane w taki sposób, aby zainteresować odbiorcę i skłonić go do działań, na jakich nam zależy. Dlatego też powinny mieć odpowiedni styl, dopasowany nie tylko do odbiorcy, ale też obranego celu.

„Długość treści jest kolejnym krytycznym fragmentem SEO, który często jest mylony z »gęstością słów« i »unikalnością treści«. W rzeczywistości długość treści może mieć wpływ na łatwość zrozumienia podanych informacji i prostotę dzielenia się nimi z innymi. Długie artykuły nie cieszą się zbyt dużą popularnością w sieci (być może z wyjątkiem newsletterów poświęconych produktom), podczas gdy krótkie artykuły zyskują wielu czytelników. Niestety, rozbicie długiego artykułu na kilka stron często odnosi skutek odwrotny do zamierzonego — użytkownicy rezygnują z dalszego czytania i nie tworzą linków do niego. Jedynym zyskiem jest zwiększenie liczby odwiedzin na stronach (co wyjaśnia, dlaczego witryny, które odnoszą zyski z reklam, stosują tę taktykę)”.

Backlinki

Pozyskiwanie wartościowych linków pozwoli Ci na poprawienie pozycji w Google, a także zwiększanie zaufania Google do witryny. Istotne jest to, jakie strony linkują do serwisu, ale nie mniej ważne jest również monitorowanie uszkodzonych, a także utraconych linków.

„Posiadanie dobrych treści na bloga oraz ich dobre zoptymalizowanie to nadal nie wszystko. Google musi zauważyć, że strona jest wartościowa, że inne strony do niej linkują. Idealnie byłoby zdobywać linki nie tylko do strony głównej, ale także to konkretnego wpisu. Często zdarza się, że konkurencja linkuje tylko stronę główną i zapomina o wpisach. Dzięki temu możesz małą liczbą linków wybić się ponad konkurencyjne wpisy na ten sam temat”.

Struktura i wygląd strony

Struktura jest ważna dla robotów Google, ale także użytkowników. Wygląd strony powinien być zgodny z podstawowymi zasadami UX. Współczesna strona musi być intuicyjna, a nawigacja po niej powinna być niezwykle łatwa. Służy temu także linkowanie wewnętrzne, które nie jest bez znaczenia w kontekście pozycjonowania strony.

„Przejrzysta nawigacja ułatwia robotom wyszukiwarek indeksowanie całej zawartości serwisu. Roboty nie indeksują tzw. »stron sierocych«, do których nie prowadzą żadne linki z innych miejsc w sieci. Na nawigację wpływają również systemy do zarządzania treścią, które mogą tworzyć nieprzejrzystą strukturę serwisu, a co za tym idzie nieindeksowalną przez wyszukiwarki”.
Narzędzia oraz analiza danych

Bez używania odpowiednich narzędzi (darmowych i płatnych) niemożliwe jest monitorowanie postępów i korygowanie strategii na bieżąco. Pomagają one na różnych etapach pozycjonowania, od doboru słów kluczowych po pracę nad podstronami, jakie plasują się na drugiej stronie wyszukiwarki.

Wskazówki dla webmasterów Google – co dalej?

Wstęp

Kolejne podrozdziały to płynna kontynuacja poprzedniego segmentu, jednak poruszam w nich zagadnienia, które warte są nieco szerszego komentarza. Co więcej, zamieszczam tam również wskazówki praktyczne, które przekazane na tym etapie, nie tylko przygotują Cię na ewentualne działania, ale także rozwiną bazę do przyjmowania kolejnych, bardziej zaawansowanych treści.

Indeksowanie Google

Kluczową i fundamentalną kwestią w pozycjonowaniu strony jest jej indeksacja w Google. Jak w łatwy sposób sprawdzić, czy witryna znajduje się w indeksie Google? Wystarczy, że w wyszukiwarce wpiszesz site:nazwadomeny.pl. Jeżeli domena wyświetli się w wynikach wyszukiwania, to jest ona zindeksowana.
Jeżeli jednak po wpisaniu wskazanej komendy nie wyświetlą się żadne wyniki wyszukiwania, należy sprawdzić dlaczego tak się dzieje. Najczęstsze powody to m.in:

  • błędne linkowanie witryny z innych sieci;
  • witryna jest zbyt nowa i nie zdążyła się jeszcze zaindeksować;
  • błędny projekt witryny, której treści Google nie jest w stanie indeksować;
  • błąd w próbie indeksowania strony przez Google;
  • zasady na witrynie uniemożliwiają jej indeksowanie.

Aby zapewnić witrynie miejsce w wynikach wyszukiwania, na wstępie powinno się przesłać mapę witryny do zespołu Google. Mapa witryny jest to plik w formacie XML, który zawiera listę podstron danej strony internetowej i jest informacją dla botów Google.

Równie ważne, co zadbanie o indeksowanie witryny, jest wskazanie Google, których stron ma nie indeksować. Aby wyszukiwarki nie indeksowały wybranych stron, można użyć generatora plików robots.txt, który jest dostępny w Google Search Console.

Bardzo ważne jest również zadbanie o strony z poufnymi danymi. W tym przypadku nie wystarczy użyć pliku robots.txt, gdyż może się zdarzyć, że pomimo jego zastosowania, domena nadal będzie się indeksować. W takiej sytuacji skorzystaj z bezpieczniejszych rozwiązań, takich jak użycie tagu noindex (jeśli strona nie ma pojawiać się w Google, ale ma być dostępna dla osób, które mają bezpośredni link). Jeżeli jednak naprawdę chcesz zabezpieczyć dostęp do danych podstrony, należałoby użyć odpowiednich metod autoryzacji, takich jak np. podanie hasła lub całkowicie usunąć stronę z witryny.

Nie należy więc stosować robots.txt w celu zablokowania wyświetlania podstron w Google. Warto wiedzieć, że ten plik jest jedynie wskazówką dla robotów, ale strona i tak może zostać zaindeksowana i pojawiać się wśród innych wyników wyszukiwania. Możesz tego uniknąć poprzez zastosowanie tagu noindex lub hasła dostępowego.

Duplikacja URL

Adres kanoniczny to podstrona, która jest określana przez Google jako najważniejsza, najbardziej istotna w kontekście całej domeny w sytuacji, w której adresy są takie same lub bardzo podobne. Dobrym przykładem są strony tej samej kategorii produktów, ale różniące się filtrowaniem według koloru. Często najważniejszym kryterium jest https, jakość strony, ale też treści. Możesz oznaczyć jedną z dwóch stron tagiem canonical i pokazać robotom Google, która z nich jest ważniejsza. W przypadku paginacji, czyli podzielenia podstrony na różne części, warto określać pierwszą jako kanoniczną i tylko tam umieszczać treść. To istotne przede wszystkim w sklepach online, w których jest tak dużo produktów w danej kategorii, że są one rozdzielone na kolejne strony.

Jako duplikaty nie są uznawane podstrony w różnych językach, dlatego nie musisz się o to martwić. Warto zadbać o rozróżnienie adresów URL i brak duplikacji. Niekiedy nie jest to możliwe, wtedy warto wybrać samodzielnie jeden z adresów i określić go jako kanoniczny.

Ważne zasady, dotyczące strony kanonicznej:

  • do jej oznaczenia nie wykorzystuj plik robots.txt;
  • nie usuwaj adresów URL poprzez przeznaczone do tego narzędzia w przypadku, gdy chcesz określić kanoniczną;
  • nie oznaczaj kanonicznej strony dla wszystkich URL, jakie się duplikują;
  • nie stosuj do wskazywania strony kanonicznej tagu noindex.

Mapa witryny

W wielu przypadkach wdrożenie mapy witryny jest konieczne. W niej znajdują się linki do wszystkich podstron danej domeny. Możesz umieścić tam także więcej informacji. Dzięki mapie witryny, Google szybciej zaindeksuje strony oraz ich aktualizacje, a także odróżni najważniejsze dane. To plik, w którym możesz poinformować np. o różnych wersjach językowych strony, częstotliwości zmian na witrynie. Mapę witryny stworzysz ręcznie, ale możesz też wykorzystać generatory lub wtyczki systemu CMS. W drugim przypadku mapa automatycznie będzie aktualizowała się do wprowadzanych zmian.

Kiedy mapa witryny będzie elementem niezbędnym? W przypadku dużych witryn z wieloma podstronami, brakiem linkowania wewnętrznego, a także stron, do jakich nie prowadzą żadne linki zewnętrzne. Jeśli jednak masz małą stronę, posiada ona dobrze skonstruowany system linków wewnętrznych, to mapa witryny nie będzie w Twoim przypadku konieczna.

Możesz mieć kilka map witryny, przyporządkowanych do jednej domeny. Możesz je przesyłać w tym samym czasie. Zwróć też uwagę na tak zwaną mapę witryny wideo. To jeden z rodzajów map, który zawiera także dane na temat filmów, jakie znajdują się na witrynie.

Treści

Jakich zasad musisz przestrzegać aby zadbać o jak najlepsze zrozumienie przez Google publikowanych na stronie treści? Poniżej kilka kluczowych aspektów:

  • umożliwiaj Googlebotowi dostęp do plików JavaScript, CSS i obrazów, których używa witryna;
  • twórz unikalne, dokładne tytuły stron (Tag <title> powinien się znajdować w elemencie <head> dokumentu HTML);
  • twórz prawidłowe oraz unikalne tytuły i fragmenty w wynikach wyszukiwania (tytułem strony głównej może być nazwa witryny, adres firmy lub pozycje z jej oferty);
  • nie nadawaj jednego tytułu wszystkim stronom witryny ani grupom wielu stron;
  • używaj metatagu description – jest to istotne, ponieważ Google może ich używać jako fragmentów stron, jeżeli będą pasowały do zapytania użytkownika;
  • używaj unikalnych opisów dla każdej ze stron;
  • używaj znaczników nagłówka tylko, gdy ma to swoje uzasadnienie, nie wprowadzaj chaosu do strony;
  • nie używaj zbyt długich nagłówków;
  • dodaj znaczniki uporządkowanych danych, jest to kod, który jest zrozumiały dla wyszukiwarek – możesz do tego użyć darmowego narzędzia – Markera Danych.

Treści nie powinny mieć formy graficznej, a tekstową. Ważne jest również, aby zadbać o nagłówki – muszą mieć one odpowiednią hierarchię (od h1 do h6) i być powiązane z tematyką strony. Tylko wtedy roboty Google będą mogły poprawnie rozpoznać zawartość witryny oraz jej rodzaj. Warto stosować frazy kluczowe zarówno w nagłówkach, jak i akapitach tekstów. Muszą one jednak występować tam naturalnie. Wszystkie teksty w obrębie witryny powinny mieć unikalny charakter i nie powielać się na różnych podstronach tego samego serwisu.

Optymalizacja treści

Tekst to w większości przypadków przeważający element na stronie internetowej. Tworzenie interesujących i przydatnych treści jest w stanie wpłynąć na witrynę bardziej niż jakikolwiek inny czynnik, dlatego tak ważne jest przykładanie do nich jak największej uwagi.

Przede wszystkim zadbaj o to, aby publikowane treści były ciekawe i przydatne dla Twojej grupy docelowej. Najważniejszą kwestią jest zdobycie informacji na temat tego, czego chcą użytkownicy i to właśnie im dać. Do tego przyda się takie narzędzie jak Planer słów kluczowych, które pomaga dobrać słowa kluczowe najczęściej wyszukiwane przez użytkowników. Mogą one stanowić inspirację przy tworzeniu nowych treści blogowych, np. jeżeli prowadzisz sklep ogrodniczy i Twoi użytkownicy często wyszukują frazę „czy wybrać kosiarkę spalinową czy elektryczną”. Warto wtedy stworzyć tekst blogowy o takiej właśnie tematyce i wypisać zalety oraz wady każdego z rozwiązań.

Jednak nie tylko sama treść jest ważna. Zadbaj również o jej odpowiedni odbiór. Unikaj publikowania „ściany tekstu” bez żadnych akapitów, podpunktów czy grafik, a także wystrzegaj się błędów ortograficznych i gramatycznych.

Aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny, zwróć także uwagę na to, żeby nie umieszczać ważnego tekstu w obrazach oraz filmach. Uniemożliwi to wtedy poprawne odczytanie komunikatu przez roboty. Oczywiście treści z banerów czy plansz mają wpływ na UX witryny i nie trzeba tego unikać. Jednakże, nie może to być jedyna forma treści, jaka pojawia się na stronie.

Ponadto pamiętaj, że przede wszystkim tworzysz treści dla użytkowników. Nie koncentruj się zatem się na lokowaniu słów kluczowych w nadmiarze, byle tylko zaspokoić wymagania Google. Dużo korzystniejszą strategią będzie bazowanie na wysokiej jakości tekstach, najlepiej takich, które zawierają elementy edukacyjne. Tak zaplanowany i wyprodukowany content z pewnością przyniesie o wiele więcej korzyści, zarówno dla użytkowników, jak i widoczności strony w Google. Dodatkowo firma będzie kojarzona ze specjalistyczną wiedzą w danej dziedzinie, a dzięki temu będzie budziła większe zaufanie wśród użytkowników i wzmocni swój wizerunek eksperta.

Kolejnymi elementami na stronie, w kontekście których treść jest bardzo ważna, są linki. Dzięki odpowiedniemu opisaniu linków użytkownicy oraz wyszukiwarki w szybki i łatwy sposób będą w stanie zrozumieć do czego dany link prowadzi. Unikaj jednak stosowania długiego tekstu kotwicy oraz korzystania ze stylów CSS lub stylów tekstu, które sprawiają, że linki wyglądają jak zwykły tekst. Ponadto zwracaj uwagę na to, do czego dokładnie odsyłani są użytkownicy – brak logiki w przekierowaniu lub przekierowanie nie tam, gdzie użytkownik może oczekiwać, może sprawić, że stracisz zaufanie tych użytkowników.

Na stronach internetowych możesz umieścić wiele rodzajów treści. Należą do nich opisy kategorii, produktów lub wpisy blogowe. Działaniem, które również uznaję za kluczowe, jest zadbanie o to, by miały one odpowiednie nagłówki z frazami kluczowymi, były dopasowane do użytkowników pod kątem stylu, a także przekazu. Zabronione jest tzw. „chowanie tekstów” – mimo, że taką taktykę stosowano niegdyś, by ukryć przed użytkownikami duże zagęszczenie fraz kluczowych i były one widoczne tylko dla robotów. Obecnie Google bardzo szybko wykrywa tego typu praktyki i karze witryny, na jakich są stosowane takie działania. Rozbudowa treści na stronie sprawia, że witryna jest bardziej atrakcyjna dla użytkowników, którzy chcą bardziej zgłębić daną tematykę. Pozwala to także budować wizerunek eksperta w danej branży, ale też zwiększyć widoczność strony na więcej fraz. To przekłada się na widoczność w wyszukiwarce oraz ruch.

Hierarchia danych w witrynie

Każda podstrona w witrynie musi posiadać swój unikalny adres URL – np. każdy z produktów na stronie powinien mieć przyporządkowany swój URL, to samo tyczy się różnych wersji językowych strony. Google rozróżnia wersje adresów z przedrostkiem www i bez niego (np. www.przyklad.com lub tylko przyklad.com). Zalecane jest dodanie do Google Search Console obydwu wersji. Tak samo wygląda kwestia wersji http:// oraz https://.

Równie ważna jest treść adresów URL. Unikaj używania niezrozumiałych adresów, jak np. 

https://www.przyklad.com/folder1/22447478/x2/14032015.html,

a w zamian zawrzyj w nich słowa kluczowe związane z daną podstroną, np. 

https://www.przyklad/kosiarka-elektryczna/niebieska.

Zadbaj o nawigację na witrynie!

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ pomaga użytkownikom w sprawny sposób znaleźć poszukiwaną treść. Ponadto sprawia, iż wyszukiwarki potrafią lepiej rozpoznać treści uznane przez właściciela witryny za ważne.
Planowanie nawigacji powinno rozpoczynać się od strony głównej, która jest najczęściej odwiedzana przez użytkowników. Zastanów się, w jaki sposób użytkownicy będą przechodzić ze strony głównej na interesującą ich podstronę. Jeżeli prowadzisz sklep, który ma setki produktów, podziel je na kategorie oraz podkategorie, dzięki czemu użytkownik będzie łatwiej mógł znaleźć to, czego szuka, bez potrzeby „przekopywania” się przez wszystkie produkty.

Zalecam korzystanie z menu nawigacyjnego, które pozwala użytkownikom na szybki powrót do poprzedniej sekcji. Do jego wyświetlania warto korzystać ze znaczników uporządkowanych danych menu nawigacyjnego.

Łatwa nawigacja po witrynie to klucz dobrej strony internetowej – jeżeli jednak strona zawiera dużo podstron, to bardzo ważne jest zawarcie na niej strony nawigacyjnej, gdzie użytkownik będzie mógł się udać w razie problemów ze znalezieniem konkretnej podstrony.

Zadbaj również o filtrowanie, zarówno w przypadku sklepów internetowych, jak i blogów. Podział na kategorie może nie być wystarczający. Dlatego dobrym sposobem jest dodanie filtrów, które pomogą użytkownikom poruszać się po stronie. Po raz kolejny najlepiej posłużyć się obrazowym przykładem: sklep z ubraniami powinien umożliwić potencjalnym klientom wybór wyświetlanych produktów według ceny, materiału, koloru i innych elementów.

Obrazy – nie samym tekstem strona żyje…

Jakich zasad się trzymać przy publikacji zdjęć na stronie? Poniżej przedstawiam kilka sugestii:
używaj elementów HTML lub ;  

korzystaj z atrybutu alt – pozwala on określić alternatywny tekst obrazu, który opisuje co znajduje się na grafice;
unikaj zbyt długich opisów alternatywnych;
stwórz mapę witryny z obrazami lub dodaj je do istniejącej już mapy, a pomoże to dostarczyć robotom Google więcej informacji nt. plików graficznych witryny i zwiększy szanse pojawienia się ich w Google Grafika;
używaj standardowych formatów obrazu (JPEG, GIF, PNG, BMP czy WebP).

Opisy alternatywne pojawiają się w przypadku, gdy strona nie ładuje się w całości. Jednak są istotne także dla osób z niepełnosprawnościami, które wykorzystują oprogramowanie (na przykład czytające to, co znajduje się na ekranie). Opisy alternatywne powinny jasno określać to, co znajduje się na zdjęciach. Niezwykle istotny jest także czynnik związany z rozmiarami pliku, a dokładnie: obrazy nie powinny mieć zbyt dużego rozmiaru. Dlaczego? To wpływa na wydłużenie czasu ładowania się strony, który ma znaczący wpływ na pozycję witryny w Google. Im witryna dłużej się ładuje, tym bardziej użytkownicy są zniecierpliwieni. Dlatego też zadbaj o to, aby grafiki nie obciążały strony. Dotyczy to także innych elementów multimedialnych, które zdecydujesz się zamieść na swojej stronie.

Dlaczego obrazy są potrzebne na stronie? Liczba i charakter grafik, jakie występują na witrynie, zależy od jej funkcji oraz tematyki. Ważną funkcją obrazów jest większa atrakcyjność witryny internetowej. Mówiąc prostym językiem: użytkownicy lubią atrakcyjne graficznie, estetyczne kreacje graficzne. Dodawanie zdjęć i infografik do wpisów blogowych sprawi, że odbiorcy będą bardziej zainteresowani zapoznaniem się z całym artykułem. Jednak niezwykle istotne funkcje pełnią także grafiki w sklepie internetowym – będą one prezentowały konkretne produkty. Warto więc zadbać o to, aby użytkownicy mogli zapoznać się z wyglądem towarów w wygodny i przejrzysty sposób. Jednocześnie, podczas dodawania zdjęć na stronę, należy zwracać uwagę na czas ich ładowania – każdemu oczywiście zależy, aby był jak najkrótszy.

Obrazy na podstronach oraz stronie głównej mogą pełnić także dodatkowe funkcje, w tym wizerunkowe, marketingowe czy informacyjne. Ważne jest to, aby grafik nie było zbyt wiele. Dlaczego? Nawet, jeśli ich rozmiar nie będzie duży, nieprzemyślane nagromadzenie grafik może spowolnić czas ładowania się witryny. Więcej o szybkości ładowania się strony znajdziesz w jednym z kolejnych podrozdziałów. Co więcej, taki zabieg jednocześnie sprawi, że użytkownicy będą mieli zbyt wiele obrazów do przyswojenia. Podczas dodawania zdjęć, ilustracji czy wykresów, kieruj się także estetyką.

Zarządzanie witryną i jej elementami

Samo stworzenie strony nie wystarczy do tego, aby sprowadzić na nią duży ruch. Istotne jest zarządzanie witryną i wprowadzanie kolejnych udogodnień oraz optymalizacji. Najistotniejsza powinna być więc wygoda użytkowników, ale też ich bezpieczeństwo. Dlatego też pamiętaj o wdrożeniu protokołu https, który szyfruje dane, jakie są przesyłane do serwera. Jest to tym bardziej ważne, iż przeglądarka Chrome (ale także inne) może oznaczać strony, które nie posiadają certyfikatu SSL, jako niebezpieczne. Odpowiednie powiadomienie będzie wyświetlało się przed wejściem na stronę i może zniechęcić do odwiedzin wielu użytkowników.

Odpowiednie zarządzanie witryną polega też na dbaniu o jej wyświetlanie na różnych rodzajach przeglądarek. W tym celu trzeba testować działanie strony nie tylko na jednej przeglądarce, ale możliwie na jak największej ich liczbie. Przy tym warto sprawdzić najważniejsze ścieżki – zakupowe, przechodzenie z wpisów blogowych do stron kategorii oraz produktów, logowanie się oraz wykonywanie działań na koncie użytkownika. Wszystkie elementy witryny – zarówno dynamiczne, jak i statyczne – powinny wyświetlać się prawidłowo na każdej przeglądarce, a także działać bezproblemowo.
Szybkość ładowania się strony

Im szybciej można dotrzeć do treści, jakie znajdują się na Twojej stronie, tym lepiej. Użytkownicy mogą rezygnować z przebywania na witrynie, której prędkość jest mała. Dlatego też szczególnie istotne jest dbanie właśnie o ten element. Jeśli chcesz sprawdzić, jak szybko Twoja strona się ładuje, możesz to zrobić dzięki narzędziu na witrynie PageSpeed Insights. Analiza pozwoli Ci sprawdzić to, jak szybko użytkownik może wejść w interakcję z Twoją stroną. Narzędzie weryfikacji prędkości od Google wskaże też, jak szybko witryna ładuje się na komputerach oraz telefonach. Zobaczysz, jaki jest czas wczytywania się pierwszych elementów na stronie, najcięższych, a także to, jakie zmiany możesz wprowadzić, aby usprawnić cały proces.

Najpopularniejsze wskazówki dotyczą zmiany rozmiaru obrazów na mniejsze; usunięcia niepotrzebnych fragmentów kodu; eliminacji zasobów, jakie blokują renderowanie. Szybkie ładowanie i działanie strony to wygodniejsze korzystanie z niej. Dla użytkowników niezwykle ważne jest to, czy witryna odpowiada na ich działania w krótkim czasie.

Dodatkowe funkcjonalności w wyszukiwarce

Maksymalne wykorzystanie możliwości, jakie oferuje wyszukiwarka Google, to sposób na zwiększenie widoczności strony, jej atrakcyjności i zaufania. Dlatego zdecydowanie warto zadbać o możliwość oceniania strony przez użytkowników (poprzez gwiazdki), obecność menu nawigacyjnego, fragmenty z odpowiedziami, karuzele wyników, funkcje wyszukiwania w witrynie, pojawienie się favikony, meta opisy. Część opcji można zakodować, ale niektóre są automatycznie przypisywane przez wyszukiwarkę. Im lepiej zoptymalizowana witryna, tym większe prawdopodobieństwo tego, że strona będzie miała jak najwięcej rozszerzeń w wynikach wyszukiwania.

W wynikach wyszukiwania wyświetlają się meta opisy. To meta „title” oraz „description”. Pierwszy z nich stanowi tytuł strony, a drugi to krótki opis. Tytuł ma na celu zachęcać do zapoznania się z dalszą treścią, a także informować o temacie podstrony. Aby do tego doprowadzić w jak największym stopniu, tytuł musi zawierać słowa kluczowe. Jednocześnie nie powinien być zbyt długi, ponieważ nie będzie wtedy w całości się wyświetlać. Meta opis jest już dłuższy i warto napisać go w taki sposób, aby zachęcał użytkowników do odwiedzenia witryny. Optymalna liczba znaków do skonstruowania tego segmentu to nie więcej niż 155-160 znaków ze spacjami. Jeśli nie przekroczysz tej granicy, opis będzie pokazywał się w całości na różnych urządzeniach. Brak meta opisów będzie wpływał na to, jak strona wyświetla się w wynikach. Jeśli go brakuje, to wyszukiwarka często zaciąga w to miejsce fragment tekstu, jaki jest na stronie internetowej.

Urządzenia mobilne – bądź smart, jak Twój odbiorca

W dzisiejszych czasach nikt nie rozstaje się ze swoim telefonem i w większości przypadków z wyszukiwarki Google korzysta się właśnie w urządzeniach mobilnych. Być może nawet ten artykuł czytasz na tablecie. Nie dziwi zatem fakt, że odpowiednie dopasowanie witryny do telefonów i innych urządzeń mobilnych jest równie ważne, jak finalna strona w wersji desktopowej.

Strona powinna wyświetlać się prawidłowo na wszystkich rodzajach urządzeń, dzięki temu będzie notowała duży ruch, a jednocześnie mały współczynnik odrzuceń. Użytkownicy nie będą opuszczać witryny z powodu jej niepoprawnego działania lub błędnego wyświetlania się poszczególnych elementów. Treści i grafiki powinny być dobrze wyeksponowane i dopasowane do wymiarów wyświetlaczy urządzeń mobilnych, a funkcjonalność tej wersji strony nie może odbiegać od wersji bazowej.

Dlaczego warto dostosować witrynę do urządzeń mobilnych? Strona, która tego nie zapewnia, nie będzie na nich wyglądała dobrze i czytelnie (otwierana jako strona desktopowa). To zdecydowanie czynnik, który może zniechęcić odbiorców do jej użytkowania. Obecnie z przeglądania Internetu za pomocą telefonów korzysta mnóstwo osób, zarówno podczas podróży transportem miejskim, w oczekiwaniu na wizytę lekarską, jak i podczas relaksu czy nawet z domu, gdy teoretycznie pod ręką mamy także komputery stacjonarne i laptopy. Ruch z urządzeń mobilnych rośnie z roku na rok – smartfony są coraz wygodniejsze i szybsze, nie trzeba uruchamiać komputera, aby kupować produkty, czytać blogi i korzystać z komunikatorów. Użytkownicy, właśnie przez aplikacje do rozmów, przesyłają sobie wiele adresów stron internetowych.

Dopasowanie strony do urządzeń mobilnych to nie tylko wygląd, ale także funkcjonalność. Konieczność powiększania ekranu, długie ładowanie się elementów, problemy z przechodzeniem do kolejnych części strony – to wszystko budzi irytację i często sprawia, że odbiorcy rezygnują z korzystania z danego serwisu. Prawdopodobnie za pomocą „kilku kliknięć” znajdą alternatywę, która wygodnie obsługuje się na urządzeniach mobilnych.

Duży współczynnik odrzuceń oraz krótki czas przebywania na stronie to elementy, które wpływają na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Google premiuje wśród wyników wyszukiwania strony, które mają mobilne wersje, ponieważ są one przeznaczone i dopasowane do większej liczby użytkowników o różnych preferencjach, dotyczących metod przeglądania stron online. Posiadanie mobilnej wersji serwisu powinno mieć szczególne znaczenie dla osób, które posiadają sklepy internetowe. Szybkie zakupy za pomocą telefonu są wygodne i brak możliwości korzystania z e-sklepu na telefonie czy tablecie może skutkować mniejszymi zyskami ze sprzedaży.

Jak wprowadzić różne wersje witryny? W jaki sposób dopasować stronę do urządzeń mobilnych? Wiele systemów CMS, dzięki którym zarządza się witrynami, posiada wtyczki lub ustawienia, które pozwalają na automatyczne dopasowywanie strony do urządzeń o różnej wielkości. Można również zadbać o zaprogramowanie strony od zera w taki sposób, aby była ona od razu dopasowana do różnych urządzeń.

Najłatwiej jest umożliwić dostęp do strony użytkownikom urządzeń mobilnych w przypadku korzystania z systemu CMS umożliwiającego wdrożenie szablonu, który wyświetla się poprawnie na wszystkich rodzajach urządzeń. Taki jest na przykład WordPress. Odpowiednia, jednorazowa konfiguracja systemu do zarządzania treściami na Twojej witrynie sprawi, że nie będzie trzeba wykonywać żadnych dodatkowych działań, aby była ona odpowiednia również dla urządzeń mobilnych. Jeśli Twoja strona jest tworzona przez programistę, to dopasowanie jej do wszystkich typów urządzeń może być czasochłonne i kosztowne. Z pewnością będzie to wymagało skorzystania z pomocy specjalisty. Ponadto każda zmiana będzie wymagać następnych poprawek, które dostosują nowe podstrony lub aktualizacje do urządzeń mobilnych. Niekiedy bardziej opłacalne okaże się wdrożenie szablonu i całkowite przejście na wygodny system CMS.

Aby upewnić się, że Twoja witryna jest przystosowana do urządzeń mobilnych, możesz skorzystać z testu optymalizacji mobilnej w Google.

Co zrobić, aby zadbać o prawidłową indeksację strony mobilnej oraz poprawić na niej doświadczenia użytkowników? Zapoznaj się z poniższymi zasadami i przestrzegaj ich, aby jak najbardziej zbliżyć się do oczekiwanego efektu:

  • zapewnij dobrą funkcjonalność strony zarówno na komputerach stacjonarnych, laptopach oraz urządzeniach mobilnych – zawrzyj na nich te same funkcje, użytkownicy chcą mieć możliwość zakupu czy komentowania również z poziomu telefonu;
  • upewnij się, że w wersji mobilnej zawarte są te same dane co w wersji na urządzenia stacjonarne (obrazy, filmy itp.);
  • zadbaj o łatwą obsługę stron mobilnych, żeby nie zostały one oznaczone ostrzeżeniem w wynikach wyszukiwania lub aby ich pozycje w wyszukiwarce nie spadły;
  • skup się na indeksacji elementów witryny. Udostępnij robotom Google zasoby Twojej strony – dotyczy to także grafik, plików CSS i innych elementów. Dzięki temu Google będzie w stanie zbadać i stwierdzić, czy cała witryna wyświetla się na urządzeniach mobilnych w odpowiedni sposób. Sprawdzi, czy wszystko się ładuje, jest widoczne i nie przeszkadza w korzystaniu z serwisu poprzez telefon czy tablet;
  • podczas korzystania z elastycznego projektowania witryn, użyj tagu meta name=”viewport”, aby poinformować przeglądarkę, jak ma dostosować treść;
  • przy dynamicznym wyświetlaniu treści, należy użyć nagłówka HTTP Vary, aby wskazać zmiany konfiguracji, ponadto należy w tym przypadku poinformować Google, jeśli dana strona jest sformatowana pod kątem urządzeń mobilnych;
  • jeżeli użyte zostały oddzielne adresy URL, należy określić zależność między poszczególnymi adresami URL, dodając do strony tag <link>, zawierający elementy rel=”canonical” i rel=”alternate”;
  • przetestuj swoją stronę internetową na różnych urządzeniach mobilnych. Sprawdź nie tylko wygląd, ale także funkcjonalności i czas ładowania się witryny.

Promocja witryny

Popularność Twojej witryny i liczba linków do niej prowadzących będzie wzrastać stopniowo, w miarę jak użytkownicy zaczną odkrywać treści na stronie, np. poprzez wyszukiwarkę, a także będą dzielić się nimi z innymi użytkownikami. Jakie działania można jednak wdrożyć samemu, aby wpłynąć na promocję witryny?

  • dodawaj na blogu informacje o nowych treściach na stronie;
  • promuj witrynę również poza Internetem. Upewnij się, że jej adres URL znajduje się na wizytówkach, papierze firmowym, plakatach itp.; 
  • regularnie wysyłaj newslettery, informując w nich o nowych treściach na stronie;
  • korzystaj z mediów społecznościowych;
  • dodaj dane firmy do Google Moja Firma – pomoże to w docieraniu do klientów za pomocą Map Google i wyszukiwarki Google:

Istnieją różne sposoby promocji stron internetowych. Do najpopularniejszych i najefektywniejszych należą Google Ads oraz pozycjonowanie. Pierwsza z metod obejmuje płatne wyniki wyszukiwania (są oznaczone w wyszukiwarce jako reklama). Natomiast pozycjonowanie polega na dokonywaniu działań, które mają sprawić, iż witryna będzie lokowana najwyżej na dane słowa kluczowe w wynikach wyszukiwania. Pozycjonowanie powinno odbywać się naturalnie i być pozbawione tzw. „Black Hat SEO”, czyli zabronionych przez Google metod. Dobrze pozycjonowana witryna będzie więc dopasowana do wskazówek Google dla Webmasterów. Najważniejszym celem wszystkich czynności jest dopasowanie witryny do użytkowników – ich wymagań oraz oczekiwań. Dzięki temu strona będzie wyróżniana w Google, ponieważ algorytmy stwierdzą, że jest ona wartościowa.

Analizuj – tylko jak?

Istnieje wiele darmowych narzędzi, które pozwalają przeprowadzić analizę wyszukiwalności witryn. Jednym z popularniejszych jest wspominane już wcześniej Google Search Console, które pozwala sprawdzić przede wszystkim to, czy Google będzie w stanie znaleźć publikowane treści na witrynie oraz jaka jest pozycja witryny w wynikach wyszukiwania Google.

Google Search Console jest w stanie pomóc wykryć problemy istniejące na stronie i wskazać obszary, które potrzebują wsparcia. Narzędzie to:

  • sprawdza, które strony nie indeksują się;
  • testuje mapy witryny;
  • analizuje i generuje pliki robots.txt;
  • usuwa już zindeksowane adresy URL;
  • wykrywa problemy z metatagami, title itp.;
  • wskazuje najpopularniejsze wyszukiwania prowadzące do witryny;
  • sprawdza, jak Googlebot widzi strony;
  • otrzymuje powiadomienia o naruszeniach wytycznych na witrynie.

Każdy, kto chce dbać o widoczność swojej witryny i dopasowanie jej do grupy docelowej, może wykorzystać funkcjonalności Google Search Console. Monitorowanie ruchu, optymalizacja strony i decydowanie o tym, jak zmieniać techniczne aspekty witryny – to tylko część możliwości. Z narzędzia korzysta także wielu marketerów, łącząc je z innymi dostępnymi rozwiązaniami – płatnymi i darmowymi. Google Search Console jest także pomocą w dbaniu o odpowiednie działanie witryny, pozwala na wykrywanie błędów z wczytywaniem się strony, naprawianie problemów, jakie są związane z serwerem.

Bardzo ważną kwestią jest również analiza działań użytkowników już na samej witrynie. Dzięki takim narzędziom, jak Google Analytics, jesteśmy w stanie określić skąd przychodzą użytkownicy i jakie działania wykonują na stronie. Ponadto wskaże ono, które treści są najbardziej popularne wśród użytkowników, a także pokaże w jaki sposób optymalizacja wpłynęła na witrynę i wpływający na nią ruch z wyszukiwarek.

Podsumowanie

Jaka ogólna konkluzja płynie z całego rozdziału? W dużym uogólnieniu – dobry i skuteczny pozycjoner nie tylko na bieżąco aktualizuje swoją wiedzę na bazie literatury, kursów, e-booków itd., ale równocześnie nie zapomina o bazowym źródle wiedzy SEO – poradnikach i wskazówkach stworzonych przez samą organizację Google.

Kompleksowe działania SEO powinny zostać poprzedzone rzetelnym audytem i analizą konkurencji. Dopiero wtedy optymalizacja witryny będzie możliwa w najlepszy i dostosowany do branży sposób. Szczególny nacisk należy też położyć na tworzenie jakościowego contentu na stronę, budowanie zaplecza linków, a to wszystko powinno funkcjonować na witrynie, której struktura jest dobrze przemyślana i pozwala na późniejszą analizę za pomocą wybranych narzędzi.

W procesie pozycjonowania, pozycjoner powinien w pierwszej kolejności zbudować solidne fundamenty dot. indeksowania w Google, zwracać uwagę na ew. duplikowanie URL. Treści na stronie również powinny być odpowiednio i na bieżąco optymalizowane, symultanicznie – z ciągłą aktualizacją mapy strony. Mimo, iż to słowo pisane jest zazwyczaj dominującą treścią na stronach www, właściwie dostosowane grafiki również wpłyną pozytywnie na funkcjonowanie witryny i dotarcie do użytkowników. Na każdym z tych etapów należy jednak pilnować czasu ładowania się strony, ponieważ przeładowanie treścią może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Pracy nad wyglądem i strukturą strony nie uznamy za efektywną, jeśli nie zakłada dobrze dostosowanej wersji mobilnej – która w dzisiejszych czasach może być częściej odwiedzana przez użytkowników niż podstawowa wersja desktopowa. Nie bez znaczenia jest także promocja samej witryny, również kanałami offline.

Pamiętaj, że na każdym etapie swoich działań – wskazówki i szkolenia Google są nieocenionym wsparciem. Dodatkowo zyskują na znaczeniu, jeśli nie jest to jedyne źródło informacji, a służy jako rozbudowane kompendium, niczym encyklopedia, do odświeżenia wiedzy lub zaktualizowania albo przypomnienia konkretnego zagadnienia, nad którym właśnie pracujesz.

Nawet najmniejsze zmiany w obrębie strony mogą mieć wpływ na widoczność w wyszukiwarce. Google w swoich wytycznych dokładnie opisuje, w jaki sposób należy zaprojektować witrynę, aby była przystępna dla robotów wyszukiwarek i wartościowa dla odbiorców. Zignorowanie tych wskazówek może doprowadzić do przypadkowego wdrożenia elementów uznawanych za Black Hat SEO. Wytyczne dla webmasterów od Google składają się z wielu wartościowych poradników i artykułów, jednak z wszystkich płynie praktycznie to samo przesłanie: twórz stronę z myślą o użytkownikach, a będzie również przyjazna dla wyszukiwarki.

Audyt branży SEO

Jak pozycjonuje swoje strony branża pozycjonowania?

Wstęp – jak badaliśmy?

Pozycjonowanie nigdy nie wygląda tak samo. Każda strona internetowa wymaga wdrożenia indywidualnie dostosowanej strategii, która zagwarantuje skuteczność, przynosząc wyniki w postaci większej widoczności oraz wzmożonego ruchu organicznego. Aby lepiej zrozumieć to, w jaki sposób wygląda pozycjonowanie w branży SEO, należy przede wszystkim przedstawić kompleksowy benchmark tego sektora, porównując różne domeny oraz ich autorytet. Wraz ze specjalistami Semcore, wykonaliśmy audyt, który opierał się nie tylko na danych z dedykowanych narzędzi, ale również know-how naszych ekspertów. Z tego względu nie możemy udostępnić całego badania, jednak dzielimy się uzyskanymi wynikami – które swoją drogą są niezwykle ciekawe i pozwalają wysunąć szereg wniosków.

Podczas realizacji benchmarku wyselekcjonowaliśmy kilkanaście domen – w tym semcore.pl – które w jakiś sposób nawiązują do SEO oraz online marketingu i osiągają wysokie pozycje na frazy dotyczące pozycjonowania. To między innymi witryny agencji i freelancerów. W zestawieniu znalazł się również serwis będący kreatorem stron internetowych, bowiem posiada blog rankujący w SERPach na wiele fraz kluczowych powiązanych z tematyką SEO.

Strony biorące udział w audycie – charakterystyka i wstępne porównanie

Chcemy, aby badania były jak najbardziej wartościowe, a sam audyt klarowny, dlatego zdecydowaliśmy się poddać analizie podstrony odnoszące się bezpośrednio do pozycjonowania. Dzięki temu osiągnęliśmy wartościowe wyniki, które następnie jesteśmy w stanie porównać z semcore.pl/pozycjonowanie. Wstępne porównanie stron:

Domena https://www.sunrisesystem.pl/
Rok utworzenia domeny 2003
System CMS Autorski
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 802
Ogólne zalety
  • Przejrzyste menu
Ogólne wady
  • Rzadko aktualizowany blog
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.sunrisesystem.pl/pozycjonowanie-stron.html
Zalety strony docelowej
  • Krótki czas ładowania mobile
  • Szybkie poruszanie się pomiędzy stronami SEO/PPC/SEM+
Wady strony docelowej
  • Niewiele contentu względem konkurencji
  • Dużo ukrytych treści pod przyciskami
Domena grupa-tense.pl
Rok utworzenia domeny 2012
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 4157
Ogólne zalety
  • Publikacja wielu case study dla potencjalnych klientów
Ogólne wady
  • Bardzo „długa” strona główna, niewygodna dla odbiorcy i mało atrakcyjna wizualnie w dolnej części
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.grupa-tense.pl/pozycjonowanie/
Zalety strony docelowej
  • Krótki czas ładowania desktop
  • Dużo wartościowej treści o procesie pozycjonowania
Wady strony docelowej
  • Zewnętrzne linki posiadają anchory odnoszące się do nazw miejscowości. Te odnośniki powinny kierować do innych podstron, które przedstawiają informacje o lokalnym SEO
  • Dużo ukrytych treści pod przyciskami
Domena https://verseo.pl/
Rok utworzenia domeny 2012
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 4408
Ogólne zalety
  • Wsparcie contentu materiałami video
Ogólne wady
  • Wiele linków zewnętrznych z jednej domeny (średnio 144 pozyskane linki przypadają na jedną domenę)
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://verseo.pl/oferta/pozycjonowanie/
Zalety strony docelowej
  • Krótki czas ładowania desktop i mobile
  • Przedstawienie przykładowych wyników SEO potencjalnym klientom
Wady strony docelowej
  • Mała liczba grafik, co nie wpływa pozytywnie na przyjemność z czytania treści
  • Niewiele linków zewnętrznych
Domena https://afterweb.pl/
Rok utworzenia domeny 2014
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 814
Ogólne zalety
  • Przygotowanie ofert SEO dla wielu miejscowości w Polsce
Ogólne wady
  • Rzadko aktualizowany blog
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://afterweb.pl/pozycjonowanie-stron/
Zalety strony docelowej
  • Krótki czas ładowania desktop i mobile
  • Kompleksowe objaśnienie zagadnienia „pozycjonowanie”
Wady strony docelowej
  • Górna część strony to formularz kontaktowy, który przesuwa wartościowy content niżej
  • Dużo treści ukrytej pod przyciskami
Domena https://www.eactive.pl/
Rok utworzenia domeny 2000
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 2621
Ogólne zalety
  • Wiek domeny
Ogólne wady
  • Rzadko aktualizowany blog, a wpisy często opisują współpracę z klientami oraz uzyskane efekty, nie przekazując wartości edukacyjnej
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.eactive.pl/pozycjonowanie-stron/
Zalety strony docelowej
  • Bardzo krótki czas ładowania desktop i mobile
  • Wiele ciekawych grafik, interesujących dla odbiorców
Wady strony docelowej
  • Content głównie opiera się na opisywaniu usługi pozycjonowania, a mniej mówi ogólnie o tym procesie
  • Anchory linków zewnętrznych rzadko zawierają frazę „pozycjonowanie”
Domena https://webwavecms.com/
Rok utworzenia domeny 2013
System CMS Autorski
Typ organizacji Narzędzie do tworzenia stron WWW
Ilość fraz domeny w TOP10 3492
Ogólne zalety
  • Minimalistyczny design, atrakcyjny dla odbiorców
Ogólne wady
  • Organizacja nie świadczy usług z zakresu SEO, dlatego posiada niewiele treści o pozycjonowaniu oraz marketingu
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://webwavecms.com/pozycjonowanie-stron-internetowych
Zalety strony docelowej
  • Kompleksowe objaśnienie procesu pozycjonowania
  • Mądrze zaimplementowane linkowanie wewnętrzne
Wady strony docelowej
  • Niewiele linków zewnętrznych względem konkurencji
  • Długi czas ładowania mobile
Domena https://widoczni.com/
Rok utworzenia domeny 2017
System CMS Autorski
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 4963
Ogólne zalety
  • Rozbudowany blog, atrakcyjne artykuły z linkowaniem wewnętrznym oraz wieloma grafikami
Ogólne wady
  • Częste ukrywanie dużej ilości treści pod przyciskami
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://widoczni.com/pozycjonowanie-stron/
Zalety strony docelowej
  • Dużo treści o SEO
  • Mądrze zaimplementowane linkowanie wewnętrzne
Wady strony docelowej
  • Niekompletny landing page o pozycjonowaniu (informacje o cenniku są pod innym adresem URL)
  • Długi czas ładowania mobile i desktop
Domena https://performancemedia.pl/
Rok utworzenia domeny 2007
System CMS Autorski
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 1331
Ogólne zalety
  • Przejrzysta strona główna
Ogólne wady
  • Rzadko aktualizowany blog
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://performancemedia.pl/oferta/pozycjonowanie-stron/
Zalety strony docelowej
  • Panel FAQ bez ukrytej treści
  • Objaśnienie terminu „pozycjonowanie” oraz wizualizacja całego procesu
Wady strony docelowej
  • W niektórych miejscach znajduje się ściana tekstu (brak grafik, animacji)
  • Długi czas ładowania mobile i desktop
Domena https://www.artefakt.pl/
Rok utworzenia domeny 2003
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 3907
Ogólne zalety
  • Przejrzysta strona główna
Ogólne wady
  • Rzadko aktualizowany blog (nieregularność)
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.artefakt.pl/pozycjonowanie-stron
Zalety strony docelowej
  • Przedstawienie informacji o procesie pozycjonowania oraz przytoczenie konkretnych zalety SEO
  • Krótki czas ładowania desktop
Wady strony docelowej
  • Dużo treści ukrytej pod przyciskami
  • Długi czas ładowania mobile
Domena https://www.grupa-icea.pl/
Rok utworzenia domeny 2016
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 239
Ogólne zalety
  • Atrakcyjny blog, tworzenie materiałów video
Ogólne wady
  • Wiele linków zewnętrznych z jednej domeny (średnio 3025 pozyskane linki przypadają na jedną domenę – efekt zamieszczania odnośników stopkach)
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.grupa-icea.pl/pozycjonowanie/
Zalety strony docelowej
  • Opis procesu pozycjonowania wsparty treściami video
  • Wartościowe informacje o SEO
Wady strony docelowej
  • Content FAQ ukryty pod przyciskami
  • Długi czas ładowania mobile, mimo niewielu grafik
Domena https://www.szymonslowik.pl/
Rok utworzenia domeny 2013
System CMS WordPress
Typ organizacji Freelancer SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 455
Ogólne zalety
  • Proste menu i intuicyjna struktura strony
Ogólne wady
  • Mało atrakcyjny design
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://www.szymonslowik.pl/pozycjonowanie-stron/
Zalety strony docelowej
  • Konkretne informacje o pozycjonowaniu
  • Wsparcie treści grafikami i wykresami
Wady strony docelowej
  • Content ukryty pod przyciskami
  • Niewielka ilość linków zewnętrznych względem konkurencji
Domena https://semcore.pl/
Rok utworzenia domeny 2014
System CMS WordPress
Typ organizacji Agencja SEO
Ilość fraz domeny w TOP10 1375
Ogólne zalety
  • UX design przygotowany na podstawie badań zachowań odbiorców
Ogólne wady
  • Brak podstron odnoszących się do pozycjonowania lokalnego (pracujemy nad tym!)
Strona docelowa /pozycjonowanie/ https://semcore.pl/pozycjonowanie/
Zalety strony docelowej
  • Content przedstawia pozycjonowanie od A do Z
  • Rozłożenie wielu kwestii powiązanych z SEO na czynniki pierwsze
Wady strony docelowej
  • Czas ładowania mobile wymaga poprawy
  • W niektórych miejscach mogłoby pojawić się więcej grafik

Niemal wszystkie konkurencyjne domeny poddane procesowi audytowania oparte są na WordPressie. Wyjątek stanowią: sunrisesystem.pl, webwavecms.com, widoczni.com, posiadające najprawdopodobniej autorskie CMS. Warto pamiętać, że system zarządzania treścią odgrywa ważną część podczas realizacji działań SEO. Niektóre warianty oprogramowania mogą utrudniać (lub ułatwiać) wdrażanie zmian wywierających wpływ na pozycję witryny. WordPress w tym przypadku jest dość uniwersalnym rozwiązaniem.

Łatwo zrozumieć, dlaczego webwavecms.com zdecydowało się na niestandardowe rozwiązanie. To narzędzie będące samo w sobie systemem CMS, bowiem służy do tworzenia stron internetowych bez posiadania technicznych umiejętności. Pozostałe organizacje wymienione wyżej zdecydowały się na autorskie systemy – jednak nie wiemy, co było ich motywacją.

Google podczas ustalania pozycji bierze pod uwagę między innymi czas ładowania strony, zarówno na urządzeniach stacjonarnych (desktop), jak i mobilnych (mobile). Do analizy stron konkurujących o TOPowe pozycje na frazę „pozycjonowanie” wykorzystaliśmy PageSpeed Insights. Narzędzie analizuje nie tylko czas ładowania, ale również dostosowanie do Core Web Vitals.

Na tapet trafiły także frazy wyświetlające poszczególne domeny na pierwszej stronie wyszukiwania. Szczególną uwagę poświęciliśmy słowom mieszczącym się w TOP3 oraz TOP10 wyników organicznych. W tym przypadku analizujemy całą domenę, a nie tylko podstronę /pozycjonowanie/. Do osiągnięcia wiarygodnych wyników wykorzystaliśmy narzędzie Semstorm.

Na prowadzeniu w klasyfikacji fraz TOP10 mieści się domena agencji Widoczni, jednak organizacje Verseo, Grupa-Tense, Artefakt oraz WebWaveCMS posiadają więcej słów w TOP3. Semcore zajmuje środkowe miejsce w rankingu, a zestawienie zamyka Grupa-Icea. Należy jednak pamiętać, że sama liczba fraz kluczowych w TOPce SERPów to jedno – liczy się także potencjał pod kątem konwersji poszczególnych słów. Czasami mniej, nie znaczy gorzej – dowodem tego jest to, na jakie dokładnie wyrażenia pojawia się domena semcore.pl w organicznych wynikach wyszukiwania. W TOP1 posiadamy najbardziej konwertujące frazy w branży, na przykład „pozycjonowanie stron”. Więcej szczegółów na ten temat przedstawiliśmy w dalszej części tej publikacji.

Niektóre domeny posiadają nie tylko podstrony /pozycjonowanie/, ale również warianty odnoszące się do różnych miejscowości, mające na celu zwiększyć widoczność w kontekście lokalnego SEO. Przykładem tego zjawiska są adresy URL takie jak: /pozycjonowanie/warszawa/. Rozwiązanie to w teorii jest niezwykle korzystnie, ponieważ może pozytywnie wpływać na konwersję oraz współczynnik CTR. Jednak w praktyce istnieje ryzyko zmniejszenia autorytetu (mocy) podstron. Zamiast jednego, silnego adresu URL, domena posiada ich kilka bardzo do siebie podobnych, ale za to słabszych. Trudniej podlinkować je wszystkie (wewnętrznie i zewnętrznie), a na dodatek na każdej umieścić wartościową treść. To tylko hipoteza, ale może być trafna.

Wnioski: Choć Google ciągle namawia do jak najlepszej optymalizacji oraz skrócenia czasu ładowania, czynnik ten nie jest kluczowy w kontekście SEO. To zjawisko jest doskonale widoczne podczas konfrontowania wykresów dotyczących prędkości stron oraz ich pozycji. Witryna posiadająca najwięcej fraz w TOP10 jest paradoksalnie najwolniejsza. Oczywiście prędkość ładowania strony bez wątpienia ma znaczenie i jest czynnikiem rankingowym. Jednak to tylko jeden faktor, który z pewnością nie jest kluczowy podczas ustalania pozycji w organicznych wynikach wyszukiwania. Pamiętaj, że optymalizacja serwisu w celu jego przyspieszenia może pozytywnie wpłynąć na konwersję. Mówią o tym badania, stawiające w korelacji czas ładowania oraz zachowanie odbiorców.

Optymalizacja techniczna stron konkurencji

Pozycjonowanie strony internetowej najczęściej rozpoczyna się od kompleksowej optymalizacji witryny. Mowa nie tylko o skracaniu czasu ładowania, ale także innych czynnikach rankingowych on-site. W jaki sposób przygotowano witryny konkurujące o frazę „pozycjonowanie” i jej pochodne wariacje?

Zacznijmy od absolutnej podstawy, czyli meta danych. Ponownie skupiamy się na najważniejszej podstronie, czyli zakładce /pozycjonowanie/. Wszystkie adresy URL poddane analizie posiadają poprawnie zaimplementowane atrybuty title oraz description. W niektórych przypadkach opis strony jest nieco długi (ponad 920 px), więc nie może być wyświetlony w całości w wynikach organicznych. Kilka witryn zdecydowało się zaimplementować w metadanych emoji. Według badań, emotikony są w stanie zwiększyć CTR nawet o 331%. Spośród 12 stron, siedem z nich wykorzystuje emoji, są to: sunrisesystem.pl, afterweb.pl, eactive.pl, widoczni.com, performancemedia.pl, artefakt.pl, grupa-icea.pl. Najczęściej pojawiającym się znakiem jest: oraz .

Co ciekawe, strony verseo.pl, afterweb.pl oraz szymonslowik.pl, w metadanych na podstronach poświęconych pozycjonowaniu nie posiadają frazy „SEO”. W opisie oraz tytule umieszczono jedynie słowa „pozycjonowanie”.

Wszystkie witryny wykorzystują dane strukturalne, a najczęściej występuje FAQ, czyli lista odpowiedzi na pytania. Użytkownik może zapoznać się z ich treścią bez konieczności odwiedzania strony. Takie rozwiązanie jest korzystne dla wyszukiwarki Google, bowiem roboty są w stanie lepiej „zrozumieć”, co dokładnie zawiera konkretny adres URL.

Coraz więcej osób korzystających z Internetu sięga po smartfon, zamiast zasiadać do komputera. Witryny muszą być odpowiednio zoptymalizowane dla urządzeń mobilnych. Nasza analiza pod tym kątem jest niezwykle ciekawa – wynik Mobile Page Speed Score stanowi kolejne potwierdzeniem tego, że witryna uzyskująca średnie wyniki w zakresie prędkości ładowania, może osiągać bardzo dobre pozycje w organicznych wynikach wyszukiwania.

 

Szczególną uwagę warto zwrócić także na implementację nagłówka H1, czyli headingu, w którym powinna znaleźć się najważniejsza fraza kluczowa. Choć na przestrzeni ostatnich lat ten czynnik rankingowy stracił na wartości, to ciągle jest istotny. Robot „przeglądający” stronę analizuje nagłówki oraz ich zawartość. Między innymi w ten sposób określa, o czym traktuje opublikowana treść. John Mueller (Search Advocate w Google) wskazuje, że na stronie internetowej może znaleźć się więcej niż jeden nagłówek H1, choć przez lata uważało się, że to szkodliwe. Jednak wszystkie witryny poddane naszej analizie nie korzystają z tej zasady. Podstrony te posiadają jeden nagłówek H1, w którym znajduje się fraza „pozycjonowanie”.

Warto przyjrzeć się również grafikom. W tym przypadku prowadzi strona afterweb.pl. Jednak spoglądając na obrazy oraz ich optymalizację, można dojść do niezwykle ekscytujących wniosków. Bardzo często pliki te nie posiadają tekstów alternatywnych, które według wielu specjalistów są czynnikiem rankingowym (chociaż mało istotnym). Połowa analizowanych stron (czyli sześć) opisuje opublikowane grafiki, jednak na dwóch z nich zdecydowano się na stworzenie alt tekstów tylko dla najważniejszych obrazów. Na pozostałych całkowicie zrezygnowano z poświęcania czasu na opisy alternatywne.

Wnioski: Przede wszystkim strony internetowe posiadające wysokie noty pod kątem dostosowania na urządzenia mobilne niekoniecznie zajmują najwyższe miejsca w rankingu. W obrębie analizowanych adresów URL zawsze znajduje się jeden nagłówek H1, choć eksperci pracujący dla Google (np. John Mueller) wskazują, że może być ich więcej. Atrybut alt text dodawany do grafik został zignorowany przez wiele stron – czy napisanie opisów do obrazków pozytywnie wpłynie na SEO? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Najwyraźniej jest to czynnik rankingowy mający wręcz marginalne znaczenie w kontekście ustalania pozycji.

Content konkurencji

Liczne publikacje od ekspertów z dziedziny SEO ciągle wskazują, że tworzenie wartościowego contentu jest jednym z najistotniejszych procesów pozycjonowania. Fakt ten potwierdza samo Google, zachęcając do dzielenia się wiedzą oraz kreowania merytorycznych tekstów. Czy ilość opublikowanej treści bezpośrednio wpływa na osiągane wyniki? Przyjrzyjmy się tej statystyce.

Choć semcore.pl posiada dużo treści na temat pozycjonowania, to jest jedna strona internetowa posiadająca jej znacznie więcej – afterweb.pl. W tym zakresie dobrym wynikiem może poszczycić się także grupa-icea.pl, jednak jej pozycja to zaledwie 20 miejsce na frazę „pozycjonowanie”.

Ilość contentu nie wpływa bezpośrednio na osiąganą pozycję w wyszukiwarce Google. Jednak treść działa na SERPy pośrednio, bowiem zależnie od tego, w jaki sposób została napisana, może być inaczej odbierana przez roboty oraz algorytm. Przede wszystkim istotna jest jakość publikowanych treści, wraz z odpowiednim formatowaniem, stosowaniem nagłówków oraz implementacją fraz kluczowych.

Analizując treści opublikowane na stronie semcore.pl/pozycjonowanie/ oraz konkurencyjnych witrynach, można wysunąć śmiałą hipotezę: Google zdecydowanie bardziej docenia treści merytoryczne i jakościowe, opisujące konkretny problem. My postanowiliśmy opisać proces pozycjonowania od podszewki – to pewnego rodzaju poradnik dla początkujących oraz średnio-zaawansowanych osób, a sama treść ma charakter ekspercki. Konkurenci natomiast najczęściej decydują się na rozwiązanie synergiczne, tworząc content dotyczący jednocześnie SEO, a przy okazji omawiając zalety swojej usługi. My z tego zrezygnowaliśmy, publikując „samo mięso” na temat pozycjonowania. Tekst rozpoczyna się wyjaśnieniem definicji, a następnie przechodzi przez dobór strategii, audyt, CMSy oraz kwestie techniczne bezpośrednio związane z SEO. Być może dzięki temu nasz content został „doceniony” przez Google i wylądował na pierwszej pozycji.

Podczas tworzenia treści istotna jest nie tylko jej zawartość, ale także struktura – nagłówki, akapity, grafiki, linki wewnętrzne. Niestety wiele stron decyduje się na publikację ściany tekstu. Wówczas mimo dużej ilości słów, całość jest mało atrakcyjna pod kątem doświadczeń użytkownika (UX). W Semcore, zanim dodaliśmy content na stronę, zwróciliśmy szczególną uwagę na mapy ciepła oraz przeprowadziliśmy szereg testów A/B. Chcieliśmy opublikować treść, która będzie dla odbiorców atrakcyjna wizualnie i merytorycznie.

Dzięki synergii UX oraz SEO osiągamy długi czas trwania sesji, a najważniejsza publikacja dotycząca pozycjonowania trafiła na pierwsze miejsce w organicznych wynikach wyszukiwania.

Kwestią sporną pozostaje umieszczanie ukrytej treści pod przyciskami typu „czytaj więcej”. Poszczególni specjaliści w branży mają na ten temat odrębne zdanie. Eksperci pracujący dla Google wysyłają różne komunikaty w tej kwestii. W 2013 roku Matt Cutts wskazywał, że treść ukryta pod przyciskiem nie jest negatywnie odbierana przez roboty indeksujące, o ile całość wygląda naturalnie. Jednak wówczas nie poruszono tematu wpływu na pozycję oraz „siły” takich tekstów. Natomiast John Mueller zapytany o kwestie ukrywania contentu początkowo odpowiadał, że to tekst pomijany podczas indeksacji. Było to jednak w 2014 roku, a od tamtego czasu sporo się zmieniło. Rok później Harry Illies wskazywał, że ukryta treść dostępna dla robotów Google jest indeksowana, ale jednocześnie oceniana słabiej, niż standardowo opublikowany tekst. Jak to wygląda w praktyce – trudno jednoznacznie stwierdzić. Na pewno wiemy, że ukryty content może być indeksowany, jeżeli strona została odpowiednio zoptymalizowana. Robot Google musi mieć dostęp do zawartości zamieszczonej pod specjalnym przyciskiem.

Również ilość wykorzystanych nagłówków nie ma tak kolosalnego znaczenia, jak mogłoby się wstępnie wydawać. Z naturalnych przyczyn strony posiadające dużo treści powinny posiadać ich więcej. Jednak ilość headingów nie wpływa bezpośrednio na to, jaką pozycję osiągnie adres URL w wyszukiwarce Google. Odpowiednia implementacja nagłówków z pewnością ma znaczenie w kontekście UX. To elementy ułatwiające odbiór tekstu, a połączenie spisu treści z headingami pozwala użytkownikom wygodnie poruszać się po stronie. Warto także pamiętać, że wyszukiwarka podczas wyświetlania fragmentów z odpowiedzią na pozycji 0 korzysta z nagłówków, aby określić, o czym dokładnie mówi konkretny fragment treści.

Do bardzo ciekawych wniosków możemy dojść poprzez porównanie domen semcore.pl oraz grupa-icea.pl, a konkretnie strony o adresie URL /pozycjonowanie/.

Z technicznego punktu widzenia są do siebie podobne. Na obu adresach URL mieści się praktycznie taka sama liczba treści oraz nagłówków. Również powtórzenia frazy „pozycjonowanie” występują w porównywalnej mierze. A jednak z jakiegoś powodu pojawia się duża różnica w osiąganej pozycji. Dlaczego tak się dzieje?

Prawdopodobnie nie uda nam się odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, natomiast możemy wysunąć trzy hipotezy.

Pierwsza hipoteza to jakość contentu. W Semcore zdecydowaliśmy się na opublikowanie treści, która ma charakter poradnikowy i edukacyjny. Natomiast konkurencja w głównej mierze przedstawia szczątkowe informacje na temat pozycjonowania, dodatkowo opisując swoje usługi, efekty lub narzędzia wykorzystywane podczas SEO. Być może z tego powodu content Semcore osiągnął wyższą pozycję.

Druga hipoteza to profil linkowy. Należy pamiętać, że podczas pozycjonowania witryny istotny jest nie tylko content, ale również inne czynniki rankingowe, na przykład linki – zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Do poszczególnych stron rankujących na frazę „pozycjonowanie” kierują różne odnośniki. Być może nasz profil linkowy jest lepszy od konkurencji, stąd tak pozytywne wyniki.

Trzecia hipoteza to ukrywanie treści. Konkurencyjne strony internetowe w niektórych przypadkach ukrywają treść pod przyciskami typu „pokaż więcej”. Przykładem tego zjawiska jest wcześniej wspomniana grupa-icea.pl. Ta strona w porównaniu do semcore.pl posiada podobną liczbę treści, nagłówków oraz fraz. Różnica w rankingu może wynikać z tego, że iCEA ukrywa wiele contentu. To rozwiązanie wygodne dla użytkowników, ale może być gorzej traktowane przez Google.

Wnioski: Przede wszystkim pamiętaj, że najdłuższa treść nie zajmuje pierwszego miejsca w rankingu Google. Pseudo-porady typu: pisz więcej niż konkurencja, są kompletnie nieuzasadnione. To się po prostu nie sprawdza ze względu na to, jak wiele czynników jest branych pod uwagę podczas ustalania rankingu. Tworząc zakładkę /pozycjonowanie/ w Semcore postanowiliśmy maksymalnie wykorzystać temat, gdy większość konkurentów reklamuje swoje usługi. Analizując długość tekstów, ich nasycenie frazami oraz nagłówki można wywnioskować, że podczas publikacji contentu zdecydowanie ważniejsza jest jakość, a nie ilość.

Link building konkurencji

Kolejną częścią benchmarku jest analiza link buildingu. Pozyskiwanie odnośników oraz ich odpowiednie usadowienie wewnątrz struktury strony internetowej to czynniki wywierające wpływ na organiczne wyniki wyszukiwania. Segment ten został podzielony na dwie części – linkowanie wewnętrzne oraz linkowanie wewnętrzne.

Zewnętrzny link building

Za sprawą aktualizacji Pingwin zewnętrzny link building przeszedł kompletną transformację. Do 2012 roku było to podstawowe ogniwo SEO, bez którego osiąganie satysfakcjonujących wyników w wyszukiwarce było praktycznie niemożliwe. I choć pozyskiwanie odnośników straciło na wartości, ciągle pozostaje jednym z najważniejszych czynników rankingowych. Eksperci twierdzą, że ogromną rolę odgrywa jakość odsyłającego adresu URL oraz to, z jakiej dokładnie domeny (pod kątem tematycznym) prowadzi link.

Aby zweryfikować to, czy link juice (czyli moc linka) rzeczywiście ma znaczenie, przeanalizowaliśmy domeny konkurencji, analizując przede wszystkim ilość pozyskanych odnośników w korelacji do osiąganych pozycji oraz wolumenu fraz w TOP3 i TOP10.

Nasze badania przeprowadzaliśmy przy użyciu narzędzia Ahrefs i dotyczą domeny, a nie tylko strony /pozycjonowanie/. Należy jednak pamiętać, że tego rodzaju oprogramowanie nie jest w stanie przedstawić ukrytego linkowania, na przykład z prywatnego zaplecza, które zostało odpowiednio zabezpieczone.

Na podstawie tej próbki możemy stwierdzić, że wszystkie domeny poddane analizie mają stosunkowo rozbudowany profil linków. Widać również sporą rozbieżność pomiędzy liczbą linkujących domen – zdecydowanie prowadzi grupa-tense.pl, eactive.pl i afterweb.pl.

Domain Rating to wskaźnik opracowany przez Ahrefs, który pozycjonerzy bardzo często biorą pod uwagę podczas pozyskiwania odnośników. Im domena posiada wyższą notę, tym przesyła mocniejsze odnośniki. Jest to jednak tylko teoria, a sama statystyka jest raczej pomocą podczas prowadzenia działań z zakresu link buildingu. Okazuje się bowiem, że Domain Rating w praktyce ma się nijak do pozycji, widoczności oraz fraz w TOP3 i TOP10. Wystarczy porównać ten wskaźnik z danymi, które zostały przedstawione wcześniej. Strony internetowe z najwyższym wskaźnikiem DR nie zawsze osiągają najlepsze wyniki w Google.

Podczas badań i audytowania domen konkurencji wzięliśmy pod uwagę także unikalność profilu linkowego. Okazuje się, że analizowane strony w tym kontekście są dość powtarzalne. Większość serwisów pozyskuje linki z tych samych domen i w niektórych przypadkach liczba domen, które nie linkują do innych analizowanych stron wynosi niecałe 30%. Najbardziej unikalny profil posiada grupa-icea.pl. To witryna pozyskująca odnośniki ze źródeł, które pomija konkurencja.

Czy unikalność profilu linkowego ma bezpośredni wpływ na SEO? Wydaje się, że nie. Do takiego wniosku możemy dojść po porównaniu wykresów linkowania ze statystyką fraz kluczowych w TOP3 i TOP10. Choć domena pozyskuje unikalne linki względem konkurencji, to może mieć problem z osiąganiem wysokiej widoczności. Jednak prawdopodobnie źródłem tej sytuacji jest niskiej jakości content, lub jego całkowity brak. Bez wartościowej treści odpowiednio nasyconej frazami witryna nie będzie wyświetlać się w wyszukiwarce, nawet gdy prowadzą do niej mocne odnośniki.

Oprócz samej liczby linkujących domen ważna jest również dynamika wzrostu. Praktycznie każdy serwis w ciągu ostatniego roku osiągnął większy lub mniejszy wzrost liczby linkujących domen, jednak zdecydowanym liderem jest semcore.pl z przyrostem 543%. Natomiast tylko jedna witryna zanotowała spadek.

Z tych danych możemy wywnioskować, że sam proces pozyskiwania odnośników oraz linkowania z różnych domen jest traktowany przez wyszukiwarkę Google pozytywnie. Semcore.pl w ostatnim roku odnotowało nie tylko ogromny przyrost linków, ale z czasem zwiększała się także widoczność na kluczowe frazy w tzw. organicu. Zewnętrzne odnośniki są rozumiane przez algorytm jako pewnego rodzaju „polecenia”. Podczas realizacji strategii link buildingowej w semcore.pl, skupiliśmy się zdecydowanie bardziej na jakości niż ilości – tę kwestię omówię w dalszej części, przechodząc do właściwego case study.

Jak prezentuje się liczba pozyskanych linków w korelacji z osiąganymi wynikami w Google? W tym przypadku analizie poddaliśmy stronę /pozycjonowanie/. Porównanie obejmuje linki przychodzące do tego adresu URL z jego pozycją na frazę „pozycjonowanie”.

Wniosek jest widoczny już po pierwszym spojrzeniu na statystyki. Liczba linków zewnętrznych prowadzących do strony internetowej nie ma bezpośredniego wpływu na pozycję. Zdecydowanie ważniejszą kwestią jest jakość odnośników. Strona WebWaveCMS znajduje się w TOP4 na frazę „pozycjonowanie”, choć do adresu URL prowadzi zaledwie 9 zewnętrznych linków widocznych dla narzędzia Ahrefs. Sekretem wysokiej pozycji najprawdopodobniej jest wartościowy content. Landing page /pozycjonowanie/ na tej domenie to kompleksowy poradnik z zakresu SEO – analogicznie jak na stronie semcore.pl. Dodatkowo WebWaveCMS może pozyskiwać wiele odnośników z zaplecza, które jest niewidoczne dla oprogramowania takiego jak Ahrefs.

Pozostaje jeszcze kwestia procentowego udziału linków dofollow. Wytyczne Google mówią, że całość powinna wyglądać po prostu naturalnie. Łatwo więc wywnioskować, że odnośniki dofollow nie powinny stanowić zbyt dużej części profilu linkowego. A jednak – praktyka ta nie wpływa negatywnie na osiągane wyniki. Trudno znaleźć jakąkolwiek korelację pomiędzy osiąganą pozycją a strukturą linków dofollow.

Wnioski: Strona internetowa z największą ilością linków nie zajmuje pierwszego miejsca w wynikach wyszukiwania Google. Wskaźnik Domain Rating to nieprecyzyjne narzędzie, które w wielu przypadkach nie jest w stanie ukazać rzeczywistej wartości odnośnika. Podczas pozycjonowania stron internetowych Google bierze pod uwagę nie tylko ilość i jakość odnośników, ale także dynamikę wzrostu. Utrzymywanie profilu linkowego, bez kontynuacji ich pozyskiwania może sprawić, że algorytm zacznie lepiej oceniać konkurencję, która aktywnie działa na tym polu. Unikalność pozyskiwanych linków jest istotna, ale w rzeczywistości prawdopodobnie stanowi drugorzędny czynnik rankingowy w kontekście ustalania pozycji przez Google. Według naszych badań domeny posiadające najbardziej unikalny profil linkowy niekoniecznie zajmują wysokie miejsce w wyszukiwarce. Odnośniki z atrybutem dofollow mogą stanowić większość wszystkich linków (sięgając praktycznie do 100%). Choć według wytycznych to nienaturalne zjawisko, nie widać żadnych negatywnych efektów związanych z jego występowaniem.

Wewnętrzny link building

Roboty indeksujące poruszają się po witrynie internetowej za sprawą linkowania wewnętrznego. Dlatego odpowiednia implementacja adresu URL kierującego do podstrony w obrębie jednej domeny może przyspieszyć indeksację. Według wytycznych Google linkowanie wewnętrzne pozwala także określić „priorytet” różnych podstron. Jeżeli do konkretnego adresu kieruje wiele wewnętrznych odnośników, jest to jasny sygnał dla robotów i algorytmów, że dana strona jest ważna i powinna osiągać wyższą pozycję.

Pozycjonerzy wykorzystują tę technikę, aby dbać o widoczność najważniejszych adresów URL w obrębie domeny. Dlatego często w artykułach blogowych implementuje się odnośniki do różnych podstron z tego samego serwisu. W ten można przygotować dwie pieczenie na jednym ogniu. Artykuły z frazami kluczowymi osiągające wysokie pozycje generują ruch (a często także konwersję), a na dodatek posiadają ważne linki wewnętrzne.

Analizując strukturę linkowania wewnętrznego – a konkretnie odnośniki prowadzące do stron rankujących na frazę „pozycjonowanie” – można dojść do ciekawej konkluzji. Choć hiperłącza zaimplementowane w obrębie serwisu z pewnością są istotne, nie odgrywają kluczowej roli w SEO. Ponownie nasze badania potwierdzają, że kluczowa jest jakość, a nie ilość.

Prowadzone badania obejmowały także linki wychodzące. Wielu specjalistów z branży SEO twierdzi, że odnośniki prowadzące do innych stron zabierają moc serwisu. Jednak spoglądając na dane analizowanych domen, wiele z nich zdecydowało się zaimplementować linki wychodzące (i to z atrybutem dofollow). Łącznie osiem stron /pozycjonowanie/ publikuje hiperłącza w ilościach od 5 do 25, które kierują do zewnętrznych serwisów.

Co ciekawe, zdecydowana większość serwisów posiada zaimplementowane linkowanie wewnętrzne ze stopki. Jedynym wyjątkiem są witryny eactive.pl oraz szymonslowik.pl. Z tego względu liczba odnośników jest mniejsza. Nie wiemy jednak, jaki link juice w tym przypadku posiadają linki umieszczone w stopce. Być może dodanie odnośników mogłoby pozytywnie wpłynąć na widoczność tych serwisów. Są to jednak wyłącznie przypuszczenia.

Wnioski: Nic nie wskazuje na to, aby linki wychodzące w jakikolwiek sposób negatywnie wpływały na moc serwisu. Odnośniki wewnętrzne kierujące do najważniejszych podstron są czynnikiem rankingowym, ale ich ilość wywiera niewielki wpływ na pozycję. Prawdopodobnie zdecydowanie ważniejszy jest ich anchor oraz to, w jakim kontekście zostały zaimplementowane. Możliwe, że nienaturalne zastosowanie linków wewnętrznych (np. umieszczanie odnośników w artykułach niepowiązanych z linkowaną stroną) sprawia, że mają one niewielką wartość.

Czy brand ma wpływ na SEO?

Tworząc benchmark odnoszący się do domen konkurujących o TOPowe pozycje na frazę „pozycjonowanie”, postanowiliśmy nie tylko przeanalizować rynek, ale również przygotować własne badanie, odnoszące się do brandu oraz wpływu autorytetu marki na SEO. Zanim jednak przedstawimy uzyskane wyniki, należy wysunąć hipotezę, która nam przyświecała podczas pracy. Hipoteza ta brzmi: czy brand ma wpływ na SEO?

Na ten temat w sieci pojawiło się kilka publikacji. Jednak zdecydowana większość z nich odnosi się do tego, w jaki sposób dbać o SEO, wykorzystując własną markę, jej nazwę i slogan. Trudno natomiast znaleźć badania, które w jakikolwiek sposób traktują o wpływie brandu (lub jego braku) na widoczność w organicznych wynikach wyszukiwania.

Do naszego audytu wykorzystaliśmy szereg narzędzi, które były w stanie odpowiedzieć na ważne pytania. Na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia oraz przy użyciu takich narzędzi jak NapoleonCat, Brand24 oraz SEMrush. Szczególną uwagę zwróciliśmy na wskaźniki SII (Social Interaction Index – współczynnik interakcji) i ER (Engagement Rate – współczynnik zaangażowania).

Cały świat digital marketingu to wielka sieć wzajemnie połączonych nici, które mają na siebie wpływ niezależnie od poziomu lejka sprzedażowego czy strumienia komunikacji. Realizacja odpowiednich działań w sieci budzi zainteresowanie odbiorców, zwiększa zasięgi, a przy sprzyjających warunkach wpływa na konwersję. Czy brand – jego rozpoznawalność i autorytet – ma znaczenie w kontekście ustalania pozycji przez algorytm wyszukiwarki?

Oba współczynniki (SII ora ER) zostały opracowane przez narzędzie NapoleonCat. Semcore pod tym kątem wygląda najlepiej, osiągając sumaryczny wynik na poziomie 4,15. To zdecydowanie wyższa nota w porównaniu do konkurencji. Trudno jednoznacznie określić, dlaczego ranking prezentuje się w taki sposób, bowiem pod kątem interakcji, polubień i obserwujących, wyniki Semcore względem innych agencji oraz freelancerów SEO nie są na najwyższym poziomie. Być może ostateczna nota SII oraz ER uzależniona jest również od tego, jakie dokładnie osoby reagują na działania realizowane przez Semcore w mediach społecznościowych – czyli np. specjaliści i osoby powszechnie zainteresowane digital marketingiem. Bardzo niskie wyniki SII i ER otrzymują organizacje, które mają źle profilowane teksty oraz posiadają niespójną strategię marketingową.

Zebrane dane postanowiliśmy porównać z liczbą zapytań branżowych, jakie generują w organicznych wynikach wyszukiwania poszczególne marki.

Porównując wyniki SII oraz ER widzimy, że popularność marki znacznie zwiększa wyszukiwanie branżowe – jest to oczywiste i sprawdza się w każdej gałęzi rynku. Im konkretny brand jest bardziej rozpoznawalny, tym częściej użytkownicy podczas wyszukiwania, dodają nazwę firmy na przykład do słowa „pozycjonowanie”. Dane uzyskane dzięki wskaźnikom SII i ER są zgodne z ilością wyszukiwań branżowych. W obu przypadkach dominuje semcore.pl, verseo.pl oraz sunrisesystem.pl. Jedynie grupa-tense.pl notuje wiele zapytań branżowych jednocześnie osiągając niskie wskaźniki SII oraz ER.

Nasze badania nie zostały przeprowadzone bez powodu. Marki publikujące treści w sieci bardzo często udostępniają je wraz z linkiem do swoich stron. Natomiast wyszukiwarka Google ciągle się rozwija i poszukuje coraz lepszych rozwiązań, aby inteligentnie dostosowywać wyświetlane wyniki do intencji użytkownika. Chcieliśmy sprawdzić, czy działania brand marketingowe mogą w jakikolwiek sposób wpływać na pozycję strony internetowej w wyszukiwarce. Roboty indeksujące analizują linki z mediów społecznościowych, a także wszystkich innych miejsc dostępnych w sieci. Innowacyjne łączenie informacji marketingowych danej marki nie powinno być więc dla wyszukiwarki Google żadnym problemem.

To szczególnie ciekawe zagadnienie ze względu na fakt, że Google nie wysyła żadnych komunikatów na temat tego, jakoby brand mógł wpływać na pozycję witryny. Jednak roboty indeksujące zbierają wiele informacji w dosłownie każdym miejscu w Internecie. Pozyskane dane mogłyby być w jakiś sposób wykorzystane do tego, aby wpływać na SEO (nawet w niewielkim stopniu). Należy pamiętać, że informacje publikowane przez marki zewnętrznie – na przykład w social mediach – są naturalne, nietworzone pod pozycjonowanie strony, ale bezpośrednio kierowane do ludzi. Google mógłby więc w ten sposób pozyskać wartościowe komunikaty na temat marki, aby następnie wykorzystać dane w celu wyświetlania lepszych wyników użytkownikom. Pod uwagę brane mogłyby być reakcje użytkowników na publikowane posty, a także liczba wejść w linki opublikowane na portalach społecznościowych.

Ostatecznie nie udało nam się dowieść, aby brand wywierał bezpośredni wpływ na SEO. Jednak marka – i jej rozpoznawalność – może przynosić pozytywne wyniki podczas pozycjonowania w sposób pośredni.

Dzieje się tak w sytuacji, gdy użytkownicy wykorzystują zapytania branżowe, aby znaleźć informacje, których potrzebują. Brand to nic innego, jak autorytet. Jeżeli dana marka jest rozpoznawalna i cieszy się zaufaniem na rynku, bardzo możliwe jest, że internauci będą wykorzystywać nazwę firmy podczas wyszukiwania w Google – tym samym chcąc zlecić pozycjonowanie konkretnej firmie, o której słyszeli wcześniej dzięki działaniom marketingowym. Rozpoznawalny brand może więc zwiększyć współczynnik wejść z organica (CTR), a także przyczynić się do wzrostu współczynnika konwersji.

 

Techniki pozycjonowania wykorzystywane w branży SEO

Ze względu na duży poziom konkurencyjności, pozycjonowanie na frazy związane bezpośrednio z SEO jest trudne – proces ten wymaga czasu, intensywnej pracy, zasobów, a przede wszystkim eksperckiej wiedzy. Agencje oraz freelancerzy, chcąc skutecznie budować widoczność, korzystają z szeregu technik, których głównym zadaniem jest podniesienie pozycji na frazy dotyczące pozycjonowania stron w wyszukiwarce Google. Warto przyjrzeć się im nieco bliżej, a także omówić, jakie dokładnie efekty przynoszą.

Przede wszystkim warto przytoczyć współprace z zewnętrznymi portalami, których głównym celem jest pozyskanie wartościowego odnośnika – to sposób na link building. Crossy opierające się na publikacji artykułu w renomowanym serwisie pozwalają dodatkowo wygenerować ruch, o ile witryna posiada zaangażowane grono odbiorców. To doskonały sposób na budowanie autorytetu, powszechnie stosowany nie tylko na rynku SEO, ale także w kontekście innych branż o średniej oraz wysokiej konkurencyjności.

Mówiąc o link buildingu, należy także wspomnieć o pozyskiwaniu odnośników z zewnętrznych stron o wysokim autorytecie w formie współpracy partnerskiej. Wiele agencji SEO, które poddaliśmy analizie, posiada linki przychodzące ze stopek dużych instytucji, na przykład charytatywnych. Trudno jednoznacznie określić skuteczność takiej praktyki, bowiem wyniki uzależnione są przede wszystkim od parametrów witryny, na której został umieszczony odnośnik.

Ciekawym sposobem na link building są także odnośniki z Wikipedii. Hiperłącza umieszczana się w przypisach, aby udowodnić wiarygodność publikowanych informacji (źródło). Warto jednak pamiętać, że tego rodzaju linki posiadają atrybut nofollow – nie przekazują więc wartościowej mocy, dzięki której strona zacznie osiągać wyższy ranking na frazy związane z SEO i pozycjonowaniem. Jednak to ciągle popularna technika, obecna w wielu branżach. Dlaczego ciągle się ją stosuje? Przede wszystkim to sposób na dywersyfikację profilu linkowego.

Linki z Wikipedii mogą być martwe (tzn. prowadzą do strony, która już nie istnieje). Techniką wykorzystywaną przez konkurencję SEO jest ich uzupełnianie, aby odnośniki kierowały do witryny zawierającej wartościowe informacja na dany temat. Warto pamiętać, że Wikipedia należy do portali generujących ogromny ruch. Linki w przypisach mogą nie tylko mieć wartość dla SEO, ale również przekazywać ruch referral, czyli pochodzący z kliknięcia w hiperłącze. Aktualizacja martwych linków może być przeprowadzana także na innych serwisach, a to już skuteczny sposób na zyskanie odnośnika dofollow o wysokiej mocy.

Strony internetowe pragnące osiągać wysokie pozycje w branży SEO powszechnie wykorzystują dane strukturalne, opisywane na przykład za pomocą Schema. Google nigdy nie wskazało, aby takie rozwiązanie mogło wpływać na pozycjonowanie. Jednak wdrożenie danych strukturalnych znacznie ułatwia robotom indeksującym zrozumienie treści i zawartości adresu URL – a ten czynnik ma ogromne znaczenie w momencie ustalania pozycji w organicznych wynikach wyszukiwania. Ostatecznie, implementacja Schema może pomóc w zwiększeniu widoczności. Elementy te są widoczne z poziomu wyszukiwarki w taki sposób:

Content publikowany przez serwisy z branży SEO bardzo często jest tworzony bezpośrednio pod direct answers. Aby osiągnąć ten cel, należy przede wszystkim kreować wartościowe treści, na przykład artykuły blogowe o charakterze evergreen. To teksty zachowujące aktualność bez względu na czas. Jednocześnie taki content pozwala zaimplementować przemyślane linkowanie wewnętrzne, które wskaże robotom indeksującym najważniejsze podstrony w obrębie domeny. Oto przykład fragmentu z odpowiedzią:

W branży SEO często stosuje się content pruning. To czynność polegająca na aktualizacji treści – a dosłownie wycinaniu nieaktualnych informacji. Nad wynikami organicznymi Google czuwa szereg algorytmów, na przykład Panda, Pingwin, Koliber, czy Pirat. Co jakiś czas są aktualizowane. Jeżeli strona internetowa opisująca proces pozycjonowania podjęła się napisania artykułu na temat poszczególnych algorytmów, konieczne będzie edytowanie treści, aby tekst był ponownie aktualny. Wyszukiwarka Google ogromnie docenia takie zachowania, co potwierdzają badania i testy.

Witryny z branży SEO bardzo często do pozycjonowania domeny wykorzystują prywatne zaplecza. To specjalnie przygotowane strony internetowej posiadające wysoki link juice. W efekcie publikowane odnośniki wychodzące przekazują wysoką wartość pozycjonowanej stronie. Należy pamiętać, że prywatne zaplecze praktycznie zawsze jest ukryte przed konkurencją. Z tego względu linki są niewidoczne w takich narzędziach jak Ahrefs czy Majestic.

W budowaniu widoczności pomagają także specjalne strony typu landing page, odnoszące się do pozycjonowania w konkretnej miejscowości. Takie adresy URL mogą osiągać wysoką pozycję na frazy typu: „pozycjonowanie Warszawa” etc. To niezwykle popularna technika w branży SEO ze względu na swoją skuteczność. Nie dość, że odrobinę ułatwia osiąganie wysokich pozycji, dodatkowo może generować wysoki poziom konwersji.

Podsumowanie benchmarku branży SEO

Analizując wyniki naszego badania łatwo dojść do jednego, fundamentalnego wniosku.

W SEO istotna jest jakość – nie ilość.

Podczas realizacji działań SEO należy postawić na jakość – fakt ten dotyczy zarówno linkowania, jak i tworzenia treści. Witryny publikujące długie teksty, niekoniecznie osiągają najwyższą pozycję w wyszukiwarce Google – nawet gdy content wypełniony jest frazami kluczowymi, posiada pogrubienia najważniejszych słów oraz obfite linkowanie wewnętrzne. Roboty indeksujące analizują treść, jej semantykę, wartość merytoryczną i strukturę, a następnie algorytm jest w stanie usadowić adres URL na odpowiedniej pozycji w organicznych wynikach wyszukiwania. Nie bez znaczenia w tym kontekście jest także UX. Strony internetowe powinny zwrócić szczególną uwagę na swój design, aby zagwarantować odbiorcom jak najlepsze doznania i wygodę. W przeciwnym wypadku uzyskanie satysfakcjonującej pozycji oraz wysokiej widoczności może być utrudnione.

Do budowania autorytetu w wyszukiwarce przydają się linki zewnętrzne. Należy jednak pozyskiwać odnośniki ze stron powiązanych tematycznie z pozycjonowaną domeną o wysokim autorytecie. Linki kierujące ze spamerskich źródeł nie będą przynosić żadnej wartości, a ich generowanie to tylko strata czasu. Z naszych badań wynika, że dynamika przyrostu odnośników również może być istotnym czynnikiem rankingowym. Takie zjawisko prawdopodobnie jest dla wyszukiwarki sygnałem, że dany serwis internetowy nieustannie się rozwija i jest wartościowy, więc ciągle linkują do niego inne witryny.

Ostatecznie pamiętaj, że SEO to nie wszystko – wyższa widoczność pozwala przyciągnąć odbiorcę, jednak nie zapewnia bezpośredniej konwersji. Z tego względu pozycjonowanie warto łączyć z UX designem. Wówczas strona internetowa nie tylko wygeneruje ruch, ale dodatkowo będzie go wartościować, przynosząc większą sprzedaż oraz leady.

Seo Case Study Właściwe

Case study strony internetowej semcore.pl

Praktyka

Zdajemy sobie sprawę z tego, że SEO to bezwład”. Należy stymulować poszczególne składowe pozycjonowania odpowiednimi bodźcami, aby z czasem zaczynały pojawiać się efekty. Skupiliśmy się na najważniejszych ogniwach, dzięki którym rozpoczęliśmy budowanie widoczności dla wartościowych fraz. Kluczowym zadaniem jest optymalizacja prowadzonych działań w taki sposób, aby ich ilość oraz jakość była adekwatna do sytuacji na rynku. Przede wszystkim zadaliśmy sobie pytanie na temat intencji użytkownika – wiemy, że SEO bez UX jest po prostu trudne w realizacji na najwyższym poziomie, szczególnie przy ogromnej konkurencyjności.

To case study ma za zadanie udowodnić, że siła brandu, mądrze zaprojektowana strona wraz z jakościowymi treściami oraz link buildingiem to czynniki, które przy właściwej strategii są w stanie przynieść wymierne korzyści w kontekście pozycjonowania. Oczywiście do realizacji tak odważnego celu konieczne jest posiadanie odpowiednich zasobów – mam na myśli oczywiście budżet. Cash is King i tak zawsze wygrywa. Czy całe to przedsięwzięcie okazało się być opłacalne? Na to pytanie odpowiem za trzy lata, ale już teraz wiem, że mój plan działa.

Zawsze mam problem ze strategiami. Należę do osób, które są w stanie zbudować setki alternatywnych scenariuszy, a następnie rozpracować je na czynniki pierwsze, przez wszystkie poziomy szczegółowości. W pewnym sensie to ogromna zaleta. Myśląc o tym case study, planowałem nie tylko ogólną strategię na rok, ale także zadania operacyjne dotyczące pracy każdego dnia. To, w połączeniu z moim perfekcjonizmem i przywiązaniem do detali, powoduje pewien dysonans poznawczy. Wydaje mi się, że strategia SEO dla Semcore nie jest skończona nawet w 30%. Jednak kolejne działania będę realizować w przyszłości – bądźcie czujni.

Mimo wnikliwego podejścia do formułowanej strategii, mam świadomość, że każdą bitwę można przegrać, jeszcze przed jej rozpoczęciem. Dlatego podczas planowania działań SEO dla Semcore rozmawiałem z topowymi pozycjonerami w Polsce. To osoby, które niekoniecznie są rozpoznawalne, ale mają ogromną wiedzę na temat SEO i należą do person ogromnie inteligentnych. Na fali podjętych rozmów inspiracja płynie we mnie aż do dziś.

Z literatury traktującej o pozycjonowaniu wiemy, że SEO to ciągłe zmiany, natomiast współczesne strategie powinny być tworzone z myślą nie tylko o wyszukiwarce, ale przede wszystkim użytkownikach. To między innymi z tego względu tak kompleksowo podeszliśmy do całego przedsięwzięcia, dbając o każdy, nawet najdrobniejszy detal.

Od początku pozycjonowanie budziło we mnie duży respekt, ponieważ miałem styczność z ludźmi, którzy rządzili SERPami. Nie sądziłem, że tak szybko uda mi się stanąć z nimi w jednym szeregu.

Strategia pozycjonowania strony Semcore.pl

Aby lepiej zrozumieć istotę strategii pozycjonowania strony Semcore.pl, należy przede wszystkim wrócić do stanu, w jakim witryna była przed intensyfikacją działań SEO.

Według analizy dokonanej przy użyciu narzędzia Semstorm na początku 2020 roku domena w organicznych wynikach Google posiadała w TOP 10 zaledwie 5 fraz kluczowych.

Pierwsze zmiany zaczęliśmy wprowadzać w pierwszych miesiącach 2020 roku. Wtedy działania te nie były zintensyfikowane, ale wiedzieliśmy, co ostatecznie chcemy osiągnąć i w jaki sposób.

Pozycjonowanie nie jest nam obce, więc wiedzieliśmy dokładnie, na jakich ogniwach się skupić, aby semcore.pl zaczęło rosnąć. Potrzebowaliśmy jednak zasobów – i nie chodzi o sam budżet, ale przede wszystkim czynnik ludzki. Choć wtedy zespół posiadał ogromne know-how, pozyskaliśmy wsparcie, aby zrealizować nasz główny cel, czyli wypozycjonowanie frazy „pozycjonowanie” oraz jej konwertujących kombinacji.

  1. Pierwszym etapem całego procesu była optymalizacja strony w taki sposób, aby witryna była maksymalnie dostosowana do wytycznych Google. Bez tego nie mogliśmy ruszyć dalej. Projekt strony został opracowany z wykorzystaniem UX designu, tak aby witryna nie tylko działała sprawnie, była widoczna, ale również przynosiła konwersję, w myśl strategii SXO.
  2. Następnie zaplanowaliśmy tworzenie treści, które będą nie tylko wartościowe dla odbiorców, ale jednocześnie zgodne z SEO, co przyczyni się do budowania coraz większej widoczności.
  3. Utworzony content idealnie nadawał się do stworzenia siatki linkowania wewnętrznego. Odnośniki z różnych miejsc witryny muszą wędrować do najważniejszych podstron.
  4. Całość posypaliśmy link buildingiem zewnętrznym. Wiemy, że w tym przypadku zdecydowanie lepiej postawić na jakość niż ilość, dlatego odnośniki pozyskiwaliśmy (i ciągle pozyskujemy) tylko ze sprawdzonych miejsc.
  5. Nie zabrakło również działań marketingowych niebiorących bezpośredniego udziału w pozycjonowaniu strony semcore.pl. To kwestie, które niejednokrotnie wywołały serię ciekawych komentarzy – szczególnie na grupach w social mediach.

Aby zbudować optymalną strategię, która będzie skuteczna i przyniesie efekty, przeprowadziliśmy dziesiątki branżowych audytów, które dotyczyły badania konkurencji oraz specyfikacji rynku. Należę do osób na tyle zdeterminowanych, że sięgnąłbym po wszelkie środki, żeby ostatecznie wspólnie z zespołem Semcore osiągnąć główny cel.

Stworzyliśmy siatkę składającą się z 30 pozycjonerów. To osoby, które ogromnie szanuję, a dzięki konsultacjom i burzom mózgów udało nam się wypracować genialne efekty. Są to ludzie, którzy dosłownie trzęsą tą branżą i można im zaufać – po prostu mastermind. Pozdro Przemek, pozdro Kojot!

Opracowaną strategię udało się zrealizować również poprzez współpracę 20 copywriterów. Czynny udział przy pozycjonowaniu brali udział także eksperci z naszego zespołu specjalizujący się w SEO oraz marketingu. Doświadczenie, wiedza i determinacja to czynniki odpowiedzialne za wyniki, jakie zanotowało semcore.pl.

Do pozycjonowania semcore.pl posłużyliśmy się szeregiem branżowych narzędzi. Dzięki nim poddaliśmy analizie witrynę, a także serwisy konkurencji. W efekcie uzyskaliśmy przydatne informacje o rynku – a następnie wykorzystaliśmy je na naszą korzyść.

  • Ahrefs – absolutny kombajn obowiązkowy na zapleczu każdego pozycjonera. Pozwala poddawać analizie pozycję fraz kluczowych, jednocześnie monitorując i wspierając proces link buildingu. Wiele istotnych danych w jednym miejscu – dodatkowo narzędzie pozwala badań konkurencję pod kątem podejmowanych działań SEO.
  • ScreamingFrog – crawler przydatny podczas optymalizacji strony internetowej. W Semcore wykorzystaliśmy to narzędzie do zbudowania inteligentnej struktury linkowania wewnętrznego. Taka sieć odnośników pozytywnie wpływa na widoczność i pozycję poszczególnych podstron w serwisie.
  • Senuto – narzędzie umożliwiające monitorować pozycję fraz kluczowych, dobierać odpowiednie słowa do poszczególnych podstron, a także planować budową wartościowego contentu.
  • Semstorm – oprogramowanie wykorzystywane naprzemiennie z Senuto, jednak pozwala dodatkowo przeanalizować zachowanie konkurencji w nieco większej skali.
  • SEMrush – posiada wiele funkcji przydatnych podczas pozycjonowania. Przydaje się do monitorowania pozycji, a także porównywania witryny z domenami konkurencji.
  • SurferSEO – wsparcie content marketingu zgodnego z zasadami SEO. Wykorzystanie tego narzędzia pozwoliło nam opracowywać treści w taki sposób, aby były dostosowane do potrzeb odbiorców oraz wyszukiwarki – stąd ich wysoka pozycja.
  • Brand24 – wykorzystaliśmy to narzędzie do monitorowania otoczki wokół Semcore podczas prowadzenia działań marketingowych. Dzięki Brand24 natychmiast otrzymujemy informacje, gdy mówi się o nas w sieci. Narzędzie nie jest wykorzystywane bezpośrednio podczas pozycjonowania, ale znacznie pomaga realizować strategię marketingową online.
  • Albacross – to narzędzie pozwoliło nam zweryfikować to, w jaki sposób na nasze działania w sieci reagują konkurenci. Dodatkowo zoptymalizowaliśmy strategię retargetingu.
  • NapoleonCat – oprogramowanie wykorzystaliśmy podczas prowadzenia badań na tym, czy brand wpływa na SEO. Dodatkowo narzędzie pozwoliło nam zrozumieć, w jaki sposób prowadzić jeszcze lepszą komunikację marketingową w mediach społecznościowych.
  • UXPressia – narzędzie pozwoliło opracować mapy wędrówek klientów Semcore. Zobrazowaliśmy to, w jaki sposób porusza się użytkownik po naszym serwisie. W efekcie przeprowadziliśmy kompleksową optymalizację witryny, aby korzystanie z niej było jak najbardziej intuicyjne i przyjemne dla odbiorcy.
  • CrazyEgg – przeprowadziliśmy szereg testów A/B, aby sprostać oczekiwaniom użytkowników. To narzędzie pozwoliło nam na wdrożenie wielu badań, których wyniki wykorzystaliśmy podczas optymalizacji witryny.

 

Projekt strony i kwestie techniczne

Pierwsza faza pozycjonowania opierała się na odpowiednim zaprojektowaniu strony oraz jej optymalizacji technicznej. Głównym założeniem było przygotowanie witryny w taki sposób, aby serwis spełniał trzy funkcje:

  • estetyczną – płynne działanie, intuicyjny interfejs, krótki czas ładowania, UX design;
  • sprzedażową – chcemy udowadniać potencjalnym klientom, że potrafimy zapewnić wzrost biznesom online z każdej branży;
  • edukacyjną artykuły blogowe oraz projekt SemcoreLab to źródło wartościowych informacji z zakresu marketingu.

 

Przede wszystkim chcieliśmy, aby zakładka O nas wyglądała atrakcyjne dla odbiorców. To podstrona, z którą zapoznają się potencjalni klienci przed nawiązaniem jakiegokolwiek kontaktu. Naszym podstawowym założeniem było opracowanie projektu w taki sposób, aby całość prezentowała się estetycznie, a jednocześnie mogła osiągać wysokie pozycje.

Gruntownej edycji poddaliśmy także Stronę Główną – zamieszczone treści obfitują w słowa kluczowe, podobnie jak metadane. Użytkownik w łatwy sposób jest w stanie poruszać się po poszczególnych częściach domeny. Przejście do naszych osiągnięć, informacji o zespole oraz kompetencjach jest po prostu wygodne. Postawiliśmy na prostotę oraz minimalizm, wykorzystując kontrast czerni oraz bieli. Dodatkowo zaimplementowaliśmy własne grafiki, zamiast korzystać ze stockowych zdjęć, co znacznie podnosi naszą wiarygodność.

Od strony technologicznej, całość jest maksymalnie zoptymalizowana – mimo wielu elementów, treści i grafik, witryna jest „lekka, co docenia Google. To idea całego procesu projektowania. Gdyby domena semcore.pl wraz z podstronami ładowała się zbyt wolno, osiągnięcie zadowalających pozycji byłoby trudne – lub wręcz niemożliwe, biorąc pod uwagę branżę i konkurencję.

Witryna została napisana zgodnie ze wskazówkami dla webmasterów od Google. W efekcie czas ładowania strony głównej wynosi 1 sekundę, co daje ocenę A według narzędzia GTmetrix. Wybraliśmy serwer umożliwiający szybkie wczytywanie. Zaimplementowaliśmy wtyczki LideSpeed Cache oraz Smush, ułatwiające przyspieszenie strony.

Optymalizację przeszły także grafiki (wielkość zdjęć), ikony zostały zapisane w formacie .svg, dlatego są wyraziste, ale jednocześnie charakteryzują się niewielką wagą, więc nie obciążają strony.

Stopka została osadzona na każdej podstronie. Gruntownej edycji poddaliśmy strukturę menu. Efekt – przejrzystość, łatwe poruszanie się po różnych adresach URL. Dodatkowo zaktualizowaliśmy meta opisy: skrócenie, zawarcie fraz kluczowych, a na końcu description umieszczenie CTA.

Pozostałe zmiany optymalizacyjne, które pozwoliły ulepszyć domenę semcore.pl:

  • 404 page – niektóre linki (głównie odnośniki umieszczone w tekstach) przez obecność literówek prowadziły do stron zwracających błąd 404. Edytowaliśmy je, aby wszystkie działały poprawnie.
  • Redirect chain – domena posiadała kilka zbyt długich łańcuchów przekierowań. Skróciliśmy je, co przyspieszyło czas ładowania.
  • Orphan page (brak linkowania do podstron) – niektóre podstrony nie posiadały wewnętrznego linkowania. Zbudowaliśmy nawigację w taki sposób, aby wyeliminować ten problem.
  • Missing alt text – dodaliśmy do grafik unikalne teksty alternatywne. Łącznie opisaliśmy kilkaset zdjęć.

UX design

Jako Semcore opracowujemy i wdrażamy strategie SXO dla naszych klientów. Pod tym samym kątem przeanalizowaliśmy firmową domenę. Przygotowaliśmy UX design, który pozwala użytkownikom w wygodny sposób poruszać się po stronie, a także lepiej zapoznać z naszą ofertą. W efekcie został opracowany innowacyjny panel, umożliwiający wysyłanie spersonalizowanych zapytań ofertowych.

Użytkownik – a w naszym przypadku potencjalny klient – przemieszcza się pomiędzy stronami z ofertą poprzez udzielanie odpowiedzi na nasze pytania.

# Krok 1:

# Krok 2:

# Krok 3:

# Krok 4:

Ostatecznie potencjalny klient otrzymuje nie tylko ofertę, ale także krótkie podsumowanie wyników, jakie udało nam się osiągnąć podczas współpracy z innymi biznesami online.

Ten moduł jest najbardziej efektywnym źródłem leadów ze względu na swoją estetykę, prostą obsługę, a także dostosowanie do potrzeb odbiorcy. W minimalistycznej formie umieściliśmy maksimum wartościowych informacji, które interesują potencjalnego klienta.

Do UX designu podchodzimy niezwykle poważnie. Podczas projektowania strony internetowej braliśmy pod uwagę szereg badań, które obrały za clue przedstawienie wpływu koloru na konwersję.

Początkowo chcieliśmy wykorzystać barwę żółtą, gdy zdecydowana większość agencji SEO/SEM koncentrowała się głównie na odcieniach niebieskiego oraz zieleni. Seria badań opracowana przez Uniwersytet Winnipeg w Kanadzie wykazała, że kolory są w stanie wywierać wpływ na konwersję. Okazuje się bowiem, że użytkownicy wyrabiają sobie zdanie o produkcie w czasie krótszym niż 90 sekund i około 60-90% osób szczególną uwagę zwraca na kolorystykę. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na połączenie kontrastującej czerni z bielą, a także szare elementy. Barwy te obrazują nasz profesjonalizm oraz skuteczność świadczonych usług. Zaimplementowaliśmy także fioletowe detale, których archetypem jest czarodziej. To kolorystyka oddająca nowoczesne podejście do biznesu, nieszablonowość oraz kreatywność.

Zobacz, jak dokładnie zmieniła się nasza identyfikacja wizualna 

Budowa wartościowego content

Gdy strona została odpowiednio przygotowana w myśl SXO (SEO+UX), postanowiliśmy przejść do tworzenia contentu. To szczególnie istotny element pozycjonowania, bowiem treści są drogowskazami dla robotów Google, które pokazują, co zawiera konkretny adres URL. Początkowo zajęliśmy się opracowywaniem tekstów do podstron najważniejszych zarówno w ujęciu SEO (widoczność), jak i pod kątem pozyskiwania klientów (konwersja). Dlatego najpierw content pojawił się na podstronach z naszymi kompetencjami. Kluczową kwestią było przygotowanie treści pod pozycjonowanie w taki sposób, aby wyczerpały one temat, a przy okazji były nasycone frazami – i co najważniejsze – stanowiły wartość dla odbiorców.

Najdłuższy artykuł dotyczy pozycjonowania (semcore.pl/pozycjonowanie/). Co ciekawe, jest to jedna z najbardziej rozbudowanych publikacji w branży (18885 słów). To w głównej mierze ten adres URL buduje widoczność naszej domeny i stanowi najważniejszy element całej układanki.

Treści umieszczone w dziale Kompetencje mają dla nas największy priorytet. Generują ruch i ukazują nasze branżowe know-how z zakresu SXO/SEM/SEO/UX. To artykuły wykorzystujące nie tylko potencjał konwertujących fraz kluczowych, ale również LSI (Latent Semantic Indexing). To słowa, które są w korelacji z głównymi frazami, choć brzmią kompletnie inaczej. Roboty Google analizują je, aby następnie na zapytania użytkowników wyświetlać dopasowane wyniki.

W dalszej części przeszliśmy do rozwoju bloga. Początkowo powstawały artykuły stricte zasięgowe, tworzone głównie na ilość. Był to nasz sposób na zbadanie rynku w praktyce oraz ciągłe monitorowanie ewentualnych zmian w SERPach. W ten sposób zbadaliśmy kaloryczność fraz. Wyniki były dobre, a my je ciągle podkręcaliśmy, szukając kolejnych tematów, analizą content gap oraz linkując wewnętrznie.

Zdecydowaliśmy podzielić treść na dwa klastry: pillar content (jakość ekspercka) oraz thin content (zasięg i potencjał SEO). Dzięki temu mogliśmy poruszać różne zagadnienia dotyczące pozycjonowania oraz digital marketingu, aby docierać do kolejnych odbiorców.

Przykładem treści thin content może być artykuł dotyczący performance marketingu. Teksty z tego klastra zostały utworzone w taki sposób, aby osiągnąć wysoką pozycję na frazy o niższej konkurencyjności. I choć przekazują wiele ważnych informacji, nie są zawartością typowo ekspercką. Wiemy jednak, jak bardzo wyszukiwarka Google docenia merytoryczne treści. Z tego względu z czasem wdrożyliśmy aktualizację, w celu rozbudowania artykułów thin content – wyciągnęliśmy ich potencjał i zwiększyliśmy wartość dla odbiorców.

Natomiast pillar content to między innymi nasz obszerny landing page dotyczący pozycjonowania. Teksty te są tworzone w taki sposób, aby angażować odbiorcę, jednocześnie przekazują nasze know-how. W tym przypadku chcieliśmy budować zasięgi dla nieco trudniejszych fraz, tym samym kreując treści eksperckie, zbudowane od podstaw przez naszych doświadczonych specjalistów łączących wiedzę z zakresu copywritingu oraz SEO. Pillar content to nie tylko strony typu landing page – przygotowaliśmy wiele artykułów, traktujących o zagadnieniach związanych bezpośrednio z pozycjonowaniem i marketingiem online. Nie zapominajmy również o słowniku, który objaśnia znaczenie kilkuset pojęć.

To oczywiście nie koniec, a Semcore LAB i tekst, który właśnie czytasz, są tego doskonałym przykładem. Chcemy przekazywać wiedzę, którą zdobyliśmy – dzielić się badaniami, analizami oraz ciekawymi wnioskami – dlatego ciągle kontynuujemy publikację eksperckich materiałów.

Artykuły zasięgowe zwykle miały około 5000 znaków ze spacjami. Natomiast treści eksperckie oscylowały w okolicach 8000 – 12000 znaków ze spacjami, zależnie od poruszanego tematu.

Wstępnie założyliśmy, że opublikowanych artykułów będzie 2000. Okazało się, że założony cel – czyli TOP1 dla frazy „pozycjonowanie stron” – udało się osiągnąć po przygotowaniu 1000 publikacji, w sierpniu 2021 roku. 

Publikacje same w sobie generują widoczność, jednak to nie jest ich jedynym celem. W treści celowo zostały umieszczone linki wewnętrzne prowadzące bezpośrednio do landing page’ów – na przykład do podstrony zoptymalizowanej pod frazy dotyczące pozycjonowania. Taki zabieg bez wątpienia odegrał fundamentalną rolę w pozycjonowaniu strony semcore.pl.

Aktualnie blog Semcore jest najczęściej aktualizowaną platformą w branży SEO/SEM. W każdym tygodniu publikujemy 3 teksty eksperckie, traktujące o różnorodnych tematach z zakresu marketingu online – to wartościowy content zarówno dla początkujących pozycjonerów oraz marketingowców, jak i starych wyjadaczy z branży.

Opublikowane treści wspierane są przez naturalnie powstający User Generated Content, czyli komentarze do artykułów blogowych. To idealne miejsce do prowadzenia dyskusji.

Jednocześnie ciągle udoskonalamy treści, które zostały dodane na blog wcześniej, tak aby były jeszcze bardziej merytoryczne, a przy okazji rankowały na wartościowe frazy kluczowe. Całość podzieliliśmy je na kategorie – dzięki temu wszystkie treści zostały odpowiednio posortowane.

Specjaliści tworzący zespół Semcore niejednokrotnie publikują content zewnętrznie, co stanowi naturalną i ważną część link buildingu. Crossy z innymi twórcami obecne są również na naszym blogu i ciągle rozwijamy ten kanał.

Tematy na blog nie są dobierane w losowy sposób – opracowując strategię SEO dla Semcore, szczegółowo przedyskutowaliśmy również tę kwestię. Przede wszystkim zaczęliśmy tworzyć artykuły, które były w stanie osiągać wysokie pozycje na wartościowe frazy bez konieczności ich dodatkowego linkowania. Wybraliśmy tematy ciekawe dla odbiorców, wartościowe dla potencjalnych klientów Semcore, a jednocześnie z potencjałem na wzrost widoczności.

Do przeprowadzenia gruntownej analizy przydało się głównie narzędzie Ahrefs. Pomocny okazał się także SurferSEO wraz z wtyczką do przeglądarki. Postawiliśmy między innymi na evergreen content, czyli treści, które z upływem czasu nie tracą na aktualności. Szczególną uwagę zwracaliśmy na trudność słów kluczowych (keyword difficulty) oraz to, jakie dokładnie strony rankują na frazy poruszane w tworzonym artykule. Do amplifikacji treści przydał się także LSI Graph umożliwiający dobór semantycznych słów powiązanych z główną frazą.

Ostatecznie z końcem września 2021 roku na naszym firmowym blogu znajdowało się ponad 1300 artykułów, dających łącznie niemal 10 milionów znaków ze spacjami treści. A to jeszcze nie koniec. 🚀

Linkowanie wewnętrzne

Wielu pozycjonerów na hasło „linkowanie” myśli przede wszystkim o pozyskiwaniu odnośników zewnętrznych. I nie ma w tym nic dziwnego. Link building był, jest i będzie absolutnym fundamentem SEO. Choć z czasem na skutek wdrażanych aktualizacji algorytmu Google proces ten stracił na wartości, ciągle pozostaje game changer’em – kilka mocnych linków może naprawdę przewrócić SERPy, natomiast należy wiedzieć skąd je pozyskiwać.

Skupmy się jednak na linkowaniu wewnętrznym, a do odnośników z zewnątrz przejdziemy później.

Naszym głównym celem było (i jest) osiągnięcie wysokiej pozycji dla frazy pozycjonowanie oraz jej pochodnych. Dlatego niektóre artykuły umieszczone na blogu posiadają zaimplementowany link. Anchor zwykle składa się ze słowa „pozycjonowanie”, a ukryty adres URL prowadzi do odpowiedniego landingu. To praktyka, dzięki której podstrona przedstawiająca kompleksowe informacje o procesie pozycjonowania zyskała ogromny autorytet. Wewnętrzne linki są dla robotów Google „wskazówką”, ukazującą, który dokładnie adres URL jest ważny i zasługuje na lepszą pozycję.

Dodatkowo zastosowaliśmy linkowanie wewnętrzne w artykułach poprzez implementację specjalnych modułów. To panele zachęcające do zapoznania się z innymi treściami, umieszczone pomiędzy nagłówkami, a także bezpośrednio pod treścią.

Zdjęcie 21 Przykład linkowania wewnątrz artykułów

Do strony semcore.pl/pozycjonowanie/ prowadzi 2356 wewnętrznych linków.

O mocy linków wewnętrznych w kontekście SEO mówili już specjaliści publikujący w serwisach SEMrush, SEJ czy Ahrefs. Nasze testy potwierdziły siłę tej praktyki.

Uważamy, że treści opublikowane na blogu wraz z linkami miały prawdopodobnie kluczowy wpływ na efektywność strategii pozycjonowania strony semcore.pl.

 

Linkowanie zewnętrzne

Mówi się, że „nie ma SEO bez link buildingu”. W branży pozycjonowania to bezsprzeczna prawda, a każdy walczy o SERPy wszystkimi dostępnymi środkami.

Od samego początku zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że pozyskiwanie odnośników będzie konieczne. Początkowo trudno było oszacować, ile linków i z jakich źródeł przyniesie pożądany efekt.

Prowadząc działania z zakresu link buildingu, szczególnie skupiliśmy się na tym, aby osiągnąć nasz główny cel – czyli TOPkę w SERPach. Dlatego ponad 35% pozyskanych odnośników zewnętrznych prowadzi bezpośrednio do landingu /pozycjonowanie/.

Ostatecznie statystki dla podstrony semcore.pl/pozycjonowanie/ prezentują się w następujący sposób:

  • liczba linkujących domen: 143
  • liczba linków: 6142
  • dofollow: 6125
  • nofollow: 17
  • UGC: 1
  • obraz: 1

Struktura anchor textów:

  • pozycjonowanie: 14 (10%)
  • https://semcore.pl/pozycjonowanie/: 11 (8%)
  • pozycjonowanie prestashop: 9 (6%)
  • pozycjonowanie skyshop: 9 (6%)
  • pozycjonowanie idosell: 7 (5%)
  • pozycjonowanie stron: 6 (4%)
  • pozycjonowanie goshop: 5 (3%)
  • pozycjonowanie lokalne: 5 (3%)
  • pozycjonowanie woocommerce: 5 (3%)
  • pozycjonowanie shoplo: 4 (3%)

Dla lepszej wizualizacji danych warto także przytoczyć statystyki dla całej domeny semcore.pl:

  • liczba linkujących domen: 448
  • liczba linków: 16038
  • dofollow: 9637
  • nofollow: 6401
  • UGC: 5536
  • obraz: 273

Struktura anchor textów:

  • https://semcore.pl: 67 (15%)
  • semcore: 41 (9%)
  • semcore.pl: 29 (6%)
  • https://semcore.pl/: 22 (5%)
  • pozycjonowanie: 21 (5%)
  • pozycjonowanie stron: 16 (4%)
  • https://semcore.pl/pozycjonowanie/: 11 (2%)
  • content marketing: 9 (2%)
  • pozycjonowanie poznań: 9 (2%)
  • pozycjonowanie prestashop: 9 (2%)

Budowa profilu linkowego opierała się między innymi na crossach z innymi twórcami. Wspominaliśmy o tej kwestii już wcześniej – a kanał ten będzie ciągle rozwijany. Odnośniki udało się także pozyskać przy pomocy publikacji materiałów sponsorowanych na renomowanych portalach. Niektóre odnośniki pochodzą z komentarzy pod artykułami na temat SEO.

Działania w tym zakresie prowadziliśmy w taki sposób, aby podlinkować zarówno stronę główną, jak i najistotniejsze podstrony, które są skierowane bezpośrednio do potencjalnych klientów.

Tworząc strategię link buildingową kierowaliśmy się naszą wiedzą z zakresu pozyskiwania zewnętrznych odnośników. Szukaliśmy różnych „miejscówek”, aby profil linkowy był zdywersyfikowany. Odnośniki z anchor textami nie dominują – dzięki temu całość wygląda naturalnie.

Należy zauważyć, że według danych dostępnych w Ahrefs, konkurencja SEO linkuje ze znacznie większej liczby domen – sumarycznie wolumen linków również jest znacznie większy. Do niektórych serwisów wymienionych w benchmark’u kierują odnośniki nawet z kilku tysięcy domen.

W tym przypadku liczba 448 domen wysyłających linki do Semcore w teorii wygląda słabo, ale w praktyce genialnie działa. Skupiliśmy się przede wszystkim na jakości, a nie ilości – i to dało efekt, jakiego oczekiwaliśmy.

Mówi się też, że „prawdziwy magik nigdy nie zdradza swoich sztuczek”. Dlatego nie możemy przedstawić w pełni transparentnego procesu tych działań, ale sam mogę zdradzić, że linkowanie zewnętrzne opiera się nie tylko na odnośnikach, które są widoczne w Ahrefs czy innych narzędziach. To także ukryte zaplecze o dużej mocy – nasza tajna broń.

Marketing poza SEO

Podczas tworzenia tego case study projekt wyrwał się z pierwotnych ram. W pewnym momencie poszukiwałem nowych specjalistów, którzy pomogą podczas realizacji różnych zadań. Już wtedy w social mediach informowałem, że tworzymy case z pozycjonowania Semcore i wyniki mogą być interesujące zarówno dla doświadczonych pozycjonerów, jak i ludzi, którzy w tej branży stawiają swoje pierwsze kroki.

Czy to był tylko marketingowy szum w myśl powiedzenia: „nieważne, co o mnie mówią, ważne, żeby poprawnie pisali nazwisko”?

Nie do końca, ale jeden z moich wpisów na grupie FB SEO/SEM Polska wywołał ogromną lawinę komentarzy.

Nie sądziłem, że ten post pójdzie w tę stronę, ale znając urok grupy SEO/SEM Polska mogłem się tego spodziewać. Z prostej informacji o rozwoju case study powstał wpis, który pozwolił nam zgromadzić nieco ruchu od konkurencji.

No właśnie – konkurencja.

Dbamy o nasz brand i monitorujemy rynek oraz poszczególnych graczy pragnących zdobyć pierwsze miejsca na najbardziej konwertujące frazy dotyczące pozycjonowania. Doskonale wiemy, kto nas ciągle obserwuje, a przy okazji naśladuje, jeżeli tylko nadarzy się ku temu okazja. Wszystkim tym osobom życzę powodzenia w pozycjonowaniu. Zawsze słyszałem, że Ci, którzy naśladują, mają większe trudności w osiąganiu wyników. My, zamiast podążać wyznaczonymi ścieżkami, sami je wyznaczamy.

Pod kątem brand marketingu Semcore wygląda niezwykle atrakcyjnie, co potwierdzają obiektywne wyniki uzyskane za pomocą narzędzia NapoleonCat. Wskaźniki SII oraz ER w porównaniu z konkurencją są bardzo wysokie – co zostało zaprezentowane w tabeli w podrozdziale 4.6. O czym to świadczy w praktyce? Współczynnik ER ma za zadanie ukazać poziom zaangażowania odbiorców względem publikowanej treści, natomiast SII odnosi się do tego, jaki entuzjazm wywołuje cała strona. Semcore w porównaniu z innymi organizacjami osiągającymi wysokie noty na frazę „pozycjonowanie” zajmuje pierwsze miejsce w rankingu.

Poza tym od zawsze lubiłem wywołać małe zamieszanie, nawet przed publikacją tego case’a. Jeden z moich pomysłów przerodził się w prawdziwy viral – mam na myśli wróżbitę Marcina.

Choć ten post nie miał bezpośredniego powiązania z tym case’em, to świetnie pokazuje, jak ogromny feedback można otrzymać, gdy mocno uderzy się w stół – ponad 1000 komentarzy.

Na przestrzeni ostatnich lat udzielałem się – i ciągle udzielam – w mediach społecznościowych. Dzięki temu zbudowałem solidną bazę odbiorców. Na samym LinkedIn mnie oraz Alka (CEO Semcore) łącznie obserwuje niemal 10 tysięcy osób. Wykorzystaliśmy te zasięgi do drobnego szumu marketingowego w celu gromadzenia wartościowego ruchu.

Można śmiało powiedzieć, że rozwój semcore.pl zawdzięczamy dwóm „tajnym broniom”. Pierwszą z nich jest porządne zaplecze SEO, które wykorzystaliśmy podczas pozycjonowania – wspominałem o tym wcześniej. Natomiast druga to marketing i nasze zasięgi.

Podczas realizacji SEO dla naszej firmowej strony dodatkowo uruchomiliśmy kampanie Facebook Ads. Przy niewielkich kosztach dotarliśmy do miliona osób, co doprowadziło do wyższej konwersji. W ten sposób kupowaliśmy leady.

Szukaliśmy wartościowego ruchu, optymalizowaliśmy kampanię, aby zyskać Facebook Quick Wins – łącznie wydaliśmy ponad 200 tys. zł na ten cel.

Nasz social feed zawsze był spójny, ponadto stawiamy wyłącznie na merytorykę. Publikujemy wartościowe dane, które są dla odbiorców po prostu interesujące – wystarczy spojrzeć na raport dotyczący perspektywy pracowników branży e-commerce. Przygotowaliśmy także analizę działań polskich liderów e-commerce, gdzie na tapet wzięliśmy największe marki. Ostatecznie obie publikacje zanotowały kilka tysięcy pobrań oraz pozytywny feedback społeczności.

Czy nasze marketingowe zasięgi działają w praktyce? Zdecydowanie tak.

Wystarczy spojrzeć na to, jaki feedback generują różne posty publikowane w sieci – choćby ten dotyczący raportu o liderach w branży e-commerce, który zebrał ponad 1200 komentarzy. Dla porównania raport Senuto (swoją drogą bardzo ciekawy!) o podobnej tematyce nagromadził ich zaledwie kilka.

 

Jakie były plany i co udało się osiągnąć?

Czy udało nam się osiągnąć postawione cele? A może „przestrzeliliśmy” w założeniach nasze możliwości? Niech odpowiedzią będą poniższe punkty i liczby.

Cele i planowane wyniki:

  • 1000 fraz kluczowych w TOP10,
  • 400 domen odsyłających wysokiej jakości,
  • TOP3 dla konwertujących fraz dotyczących pozycjonowania,
  • zwiększenie konwersji i ruchu organicznego.

Osiągnięte wyniki:

  • 1770 fraz kluczowych w TOP10,
  • 305 fraz kluczowych w TOP3,
  • około 450 domen odsyłających wysokiej jakości oraz 16000 linków,
  • ruch przekracza 800 wejść dziennie i ciągle rośnie,
  • cel realizacji konwersji na zakładkę „Kontakt” +138%,
  • +1920% nowych użytkowników,
  • TOP1 dla fraz: pozycjonowanie, pozycjonowanie stron, pozycjonowanie stron internetowych.

Historia i chronologia:

Sierpień 2020: pierwsze zmiany pod SEO zostały już wdrożone, strona była gotowa pod kątem UX, dodatkowo ruszyła publikacja contentu na blog. Pozycja ważnych dla nas fraz to okolice 50 miejsca.

Listopad 2020: coraz więcej fraz dotyczących pozycjonowania rośnie, jednak to ciągle nie jest to, czego oczekiwaliśmy. Ciągle budowaliśmy wartościowy content z linkowaniem wewnętrznym – nie brakowało także odnośników wędrujących z zewnątrz.

Styczeń 2021: Ewidentnie widać, że nasza strategia działa. Domena ciągle notuje wzrosty, a najistotniejsze frazy małymi kroczkami wędrują ku górze. Nie zaprzestajemy publikacji blogowej.

Kwiecień 2021: Mamy TOP10 dla frazy „pozycjonowanie”, ale to ciągle za mało. Do osiągnięcia wstępnego celu niewiele już brakuje. Kontynuujemy naszą pracę.

Czerwiec 2021: Już prawie. Intensyfikujemy publikację wartościowych artykułów eksperckich wraz z linkowaniem wewnętrznym.

Sierpień 2021: Orzeł wylądował – cel został zrealizowany. Wiemy jednak, że to nie koniec. Teraz dbamy o utrzymanie tej pozycji, dodatkowo zdobywając SERPy także pod kątem innych słów, które są istotne dla Semcore.

Podsumowanie wyników Case Study Semcore

Wpływ na widoczność oraz sprzedaż

Pozycjonowanie strony internetowej semcore.pl to przede wszystkim setki godzin intensywnej pracy kilkudziesięciu osób. Tego czasu prawdopodobnie w żaden sposób już nie policzymy. Każdy z zespołu dołożył swoją cegiełkę, aby ostatecznie znaleźć się w tym miejscu, w którym jesteśmy (czyli na pierwszym).

Wyniki przewyższyły wstępne założenia, a na dodatek semcore.pl ciągle rośnie pod kątem ruchu organicznego oraz widoczności.

Wzrost pozycji na wiele istotnych fraz kluczowych spowodował bezpośredni wzrost ruchu organicznego. Ostatecznie sprzedaż wzrosła o około 200%, a jednocześnie udało nam się zawrzeć wiele ciekawych kontraktów z klientami działającymi w różnych branżach. Ostatecznie dynamika wzrostu przychodów wzrosła o 30%, i ciągle rośnie. Dziś za jeden z największych sukcesów uważamy to case study, jednak chcemy sięgać jeszcze dalej, dlatego nieustannie pracujemy nad tym, aby Semcore było coraz większe i bardziej rozpoznawalne.

Chcieliśmy, aby w TOP10 znalazło się przynajmniej 1000 fraz kluczowych. Ostatecznie Google na swojej pierwszej stronie wyszukiwania wyświetla naszą witrynę na ponad 1700 różnych wartościowych słów, a około 300 mieści się w TOP3.

Cel realizacji konwersji na zakładkę kontakt wzrósł o 138%. Rozpoczęliśmy nowe współprace, a usługami Semcore interesuje się coraz więcej marek e-commerce.

Strona we wrześniu 2021 roku notuje około 800 wejść dziennie, jednak liczba ta systematycznie i stabilnie wzrasta. Odwiedza nas 1920% więcej nowych użytkowników. Ruch generują przede wszystkim najważniejsze podstrony prowadzące do konwersji (czyli te informujące o pozycjonowaniu, SXO, audycie). Udział w ruchu mają także wartościowe artykuły.

 

SEO dla Semcore.pl w liczbach

  • Czas spędzony przy projektowaniu oraz optymalizacji pod SEO i UX – kilkadziesiąt godzin pracy. Biorąc pod uwagę testy, wdrożenia, zmiany, konsultacje, aktualizacje, przy samej optymalizacji UX spędziliśmy masę czasu, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.
  • Ilość opublikowanych artykułów – przy osiągnięciu topowej pozycji było ich około 1000. We wrześniu 1350. Sądziliśmy, że konieczne będzie dodanie 2000 publikacji, ale cel zrealizowaliśmy znacznie wcześniej.
  • Znaki ze spacjami treści – łącznie opublikowaliśmy niemal 10 milionów znaków ze spacjami. Tworzymy kolejne treści, więc ten wynik zostanie „przebity”.
  • Wewnętrzne linki do /pozycjonowanie/ – do naszej kluczowej podstrony prowadzi ponad 2300 wewnętrznych odnośników.
  • Zewnętrzne linki do domeny – 16038, w tym 9637 dofollow.
  • Zewnętrzne linki do podstrony /pozycjonowanie/ – 6142, w tym 6125 dofollow.
  • Frazy w TOP10 – ponad 1771.
  • Frazy w TOP3 – 305.
  • Ruch organiczny – około 800 wejść każdego dnia i ciągle rośnie.
  • Konwersji na zakładkę „Kontakt” wzrost +138%

A teraz pogadajmy o pieniądzach – ile to wszystko kosztuje?

Ile kosztuje pozycjonowanie? Odpowiadając klasykiem: to zależy.

Podczas pozycjonowania strony semcore.pl od pierwszych miesięcy 2020 roku nie prowadziliśmy dokładnych ksiąg rachunkowych. Jednak dość precyzyjnie oszacowaliśmy koszty, więc jesteśmy w stanie przedstawić konkretne dane, które powinny wiele wyjaśnić.

Przede wszystkim należy pamiętać, że porywanie się z motyką na słońce nic nie da – wiedzieliśmy, że do SEO potrzeba czasu; a czas to koszt, którego nie da się bezpośrednio przekonwertować na złotówki.

Nasz zespół posiada ogromne know-how, bez którego osiągnięcie efektów byłoby niemożliwe. To kolejna wartość – prawdopodobnie najistotniejsza – której nie jesteśmy w stanie podać w liczbach. Nasza sieć obejmuje 30 ekspertów SEO z ogromnym doświadczeniem, a stawka sięga nawet 1000 PLN netto za godzinę. Ich wkładu w ten projekt nie da się optymalnie wycenić, ponieważ wykorzystali swoje know-how dotyczące pozycjonowania zebrane na przestrzeni ostatnich lat.

Koszty pozycjonowania semcore.pl:

  • Optymalizacja strony pod SEO oraz UX – około 100 tysięcy złotych netto. Niektóre kwestie konsultowaliśmy z zewnętrznymi partnerami, szczególnie podczas przeprowadzania testów UX. Ostatecznie nasza strona jest przyjazna nie tylko dla wyszukiwarki, ale również użytkowników, co przekłada się na wyższy poziom konwersji.
  • Pozyskane linki – temat trudny do jednoznacznego oszacowania. Zdecydowana większość linków nie została w żaden sposób opłacona (publikacje gościnne, komentarze, profile). Dodatkowo część naszych działań link buildingowych wdrożyliśmy in-house, korzystając z prywatnego zaplecza. Łącznie pozyskanych linków jest 16 tysięcy. Koszt w tym przypadku to około 320 tysięcy złotych netto.
  • Content – publikacja 1000 artykułów została podzielona na utworzenie treści zasięgowych oraz eksperckich. Zależnie od stopnia trudności danego tekstu, copywriterzy otrzymywali inne stawki. Ostatecznie wydaliśmy na ten cel około 200 tysięcy złotych netto. Dodatkowo należy doliczyć koszty związane z aktualizacją i rozbudowywaniem kategorii obecnych na stronie – choćby naszą kluczową podstronę /pozycjonowanie/. Ponadto nasz zespół poświęcał czas na wybór tematów i ewentualne nanoszenie poprawek w treściach. Ostatecznie opublikowany content wyniósł nas około 250 tysięcy złotych netto.
  • Praca specjalistów SEO/UX – analiza, konsultacje, planowanie, tworzenie strategii, weryfikacja wyników. Nasz zespół składa się z Head of SEO koordynującego projekt, a także pięciu kluczowych ekspertów zajmujących się pozycjonowaniem. Dodatkowo korzystaliśmy z pomocy zewnętrznych ekspertów. Trudno podać ostateczną kwotę, jaką w tym kontekście poświęciliśmy na pozycjonowanie semcore.pl. Możemy jednak przyjąć (z drobnym marginesem błędu), że było to około 200 tysięcy złotych netto.

 Łączny koszt pozycjonowania strony internetowej semcore.pl przez około 18 miesięcy wynosi 870 000 złotych netto



Plan na przyszłość

To nie koniec naszych działań. Zespół Semcore nie należy do grona specjalistów, którzy spoczywają na laurach. Przygotowaliśmy przekrojowy plan dotyczący naszego dalszego rozwoju – doskonale wiemy, w jakim kierunku chcemy podążać.

Pod kątem SEO przede wszystkim pragniemy rozwijać bazę fraz long-tail, dzięki której dotrzemy jeszcze dalej i zyskamy wartościowy ruch. Cyklicznie przeprowadzamy research konkurencji pod względem TOP3 i TOP10 słów kluczowych, tak aby być na bieżąco. Naszym zadaniem jest utrzymać zdobytą pozycję.

Nie zapominamy także o kontynuowaniu link buildingu. W tym kontekście będziemy stawiać na rozwój bloga poprzez cross marketing z silnymi brandami. Tym sposobem podniesiemy autorytet domeny oraz zyskamy solidne odnośniki zewnętrzne. Jednocześnie przekażemy wartościową wiedzę na temat SXO osobom, które nie znają strategii łączącej SEO i UX.

Będziemy kontrolować pozyskane linki, aby w przypadku ich wygaśnięcia skontaktować się z właścicielami stron. Jednocześnie chcemy wzbogacić content blogowy o formę video – nieco bardziej przystępną i atrakcyjną wizualnie. Nasze plany obejmują także stworzenie sieci blogów na temat digital marketingu. Będziemy edukować społeczność w tej dziedzinie.

Semcore Lab to innowacyjne podejście do marketingu. Testujemy i wdrażamy nieszablonowe rozwiązania, które są po prostu skuteczne. To doskonałe źródło wiedzy oraz praktyki dla osób rozpoczynających przygodę w digital marketingu, pragnących pracować pod okiem ekspertów. Chcemy rozwijać ten projekt i zaskakiwać uzyskanymi innowacjami.

wniosek końcowy

Podsumowanie

Jeśli udało Ci się dotrwać do tego momentu – chapeau bas.

Cieszy mnie to z dwóch powodów. Po pierwsze, nasz content spotkał się z Twoim szczególnym zainteresowaniem. To znak dobrze wykonanej pracy. Po drugie – ja jestem spokojny o Twoją dalszą drogę pozycjonerską. 

W pierwszym rozdziale przedstawiłem Ci swoją filozofię – do której stosowania wciąż zachęcam. W trakcie pisanie zależało mi na zarysowaniu „nowej jakości” pracy pozycjonerów, opartej na analizie i rzetelności, oraz w bardzo obszerny sposób podkreślić bardzo krótką myśl: rób SEO tak, aby spełniało oczekiwania klientów. Zasugerowałem także, że z odpowiednim budżetem – możesz niemal wszystko…

…ale tę myśl jeszcze rozwinę. 

W drugim rozdziale dałem Ci „listę lektur obowiązkowych” – wykorzystaj ją właściwie. Zaprezentowane książki, artykuły czy kursy, pozwolą Ci dostrzegać kluczowe aspekty wpływające na wyniki Twoich działań. Powtórzę jeszcze raz swoje słowa: bez optymalizacji witryny pod kątem struktury, kodu witryny, przejrzystości, słów kluczowych, wypełniania treścią, meta opisów, przekierowań – nie ma dużych szans na powodzenie i skuteczność przeprowadzonych działań. A w tym wszystkim treść, czyli content, jest szczególnie ważny, na równi z odpowiednim linkowaniem. W trzecim rozdziale streściłem główne wytyczne „od Google”. Tam również przypominałem, zatem przypomnę i tutaj: jakiekolwiek działania powinny zostać poprzedzone rzetelnym audytem i analizą konkurencji. 

Z tak zarysowanymi priorytetami, w czwartym rozdziale mogłem zaprezentować nasz autorski benchmark konkurencji. Co z niego wyniknęło?  JAKOŚĆ, NIE ILOŚĆ! I to na każdym etapie wdrażania działań SEO. Jeśli kiedyś zwątpisz w tę tezę, wróć do naszych tabel i wyliczeń w rozdziale czwartym – liczby nie kłamią. 

We właściwym case study – na bazie wniosków ze wszystkich poprzednich rozdziałów – pokazuję, dlaczego nie można zapominać o żadnym z wymienionych przeze mnie w trakcie pracy kluczowym aspekcie. Razem gwarantują skuteczność podejmowanych kroków. Dzięki przemyślanej strategii zwiększyliśmy sprzedaż, liczbę zapytań oraz leadów sprzedażowych, zwiększyliśmy swój wizerunek ekspercki, a przede wszystkim – zajęliśmy pierwsze miejsce w wyszukiwaniu na frazę „pozycjonowanie”. 

Czy ten wspomniany milion złotych faktycznie wystarczył do osiągnięcia celu? Jak widać w zestawieniu naszych kosztów – do tej pory wykorzystaliśmy nawet mniej, choć raz jeszcze zaznaczę, że nie wszystkie elementy można klarownie wycenić. Biorąc pod uwagę wszystkie koszty, związane także z powstaniem tej pracy, wynik będzie jednak wyższy. Zdaję sobie sprawę z faktu, że tytuł pracy i postawiona hipoteza są mocno „zaczepne”. Jestem natomiast pewien, że po lekturze całego naszego artykułu możesz stwierdzić: „nawet jeśli mam milion złotych, nie mogę ich wydać w nieprzemyślany sposób”. SEO to płaszczyzna działań, która wciąż będzie się rozwijać, zmieniać, ewoluować. Przekształcenia algorytmów wymuszają nieustanną analizę podejmowanych działań i weryfikowania strategii. 

Życzę udanej przygody z SEO (dalszej lub nowej) – zwłaszcza, że to długa i zazwyczaj trudna „wycieczka”.  My swojej nie kończymy, a jedynie szukamy dalszych „destynacji” w tej podróży. Nie moglibyśmy inaczej – przecież prowadzi nas #zawszewzrost i to zawsze do celu! A jeśli będziesz potrzebować pomocy, wiesz gdzie szukać: www.semcore.pl.

od autora

Posłowie

Na koniec

Pozycjonowanie jest bardzo trudne, a eksperci SEO to najlepsi fachowcy i najbardziej inteligentni ludzie, z jakimi miałem ostatnio do czynienia. Dali mi do zrozumienia, że świat nie kończy się na marketingu i sprzedaży – można pokochać nawet najtrudniejsze, techniczne zadania, jeśli ma się do tego warunki i potrzebną wiedzę. 

W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim niżej wymienionym, za wkład w budowanie tej pracy, a tym pracującym w Semcore także za świetną robotę, którą wykonujecie na co dzień dla nas i naszych klientów. 

Karolina Ruchlewicz (Head of Seo Semcore), Marek Foltański, Paweł Wołoszyn, Tomasz Dowchań (Eksperci SEO), Paulina Nijak (SEO C Specialist).

Nasz „semcorowy” skład zadał mi też kilka pytań na temat tej pracy i nie tylko. W ramach posłowia, swoje szczere odpowiedzi prezentuję poniżej.

Czy warto było tak szaleć?

Wybrałem się na „SEO race”, który trwał od ponad roku i… trwa nadal. Czy czegoś żałuję? Może nieco tego, jak poszalałem na grupie FB SEO/SEM. Zagotowałem się w komentarzach, zupełnie niepotrzebnie. Ostatecznie jednak żałuję najbardziej, że za SEO zabrałem się tak późno – wcześniej robił to tylko mój wspólnik. Gdybym zaangażował się w praktykę wcześniej, to wyniki pojawiłyby się szybciej. Jednak z drugiej strony zajmowałem się marketingiem i gdyby nie wiedza oraz praktyka pozyskana z pozycji marketingowca, dziś nie byłbym tak dobrym pozycjonerem.

Jak determinacja i odwaga zrealizowania swoich planów wpłynęła na rozwój firmy?

Jeśli moje priorytety rezonują na inne działy, w tym przypadku marketing, a moja determinacja osiąga 200%, to nie ma dla mnie żadnych przeszkód, aby osiągnąć sukces. Spoglądając na to, jaką byliśmy firmą, gdy zaczynaliśmy tworzyć case study, w porównaniu do aktualnego stanu mam wrażenie, że nie tylko Semcore się rozwinęło, ale my wszyscy jesteśmy zupełnie innymi ludźmi.

Jaki masz stosunek do branży?

Branża jest fajna i dynamicznie się rozwija. Z tego względu wiąże się z ciągłymi wyzwaniami. Ale co najważniejsze, branża SEO to przede wszystkim inteligentni ludzie. Chcę „bawić się” pozycjonowaniem w przyszłości. Czuję, że to jest moje miejsce.

Czym jest dla Ciebie Semcore?

To jest jedyne miejsce na Ziemi, w którym czuję, że jestem idealnie stworzony do zadań, które wykonuję. Chcę ciągle działać w branży SEO, abym mógł stać się najlepszy strategiem digital marketingowym w Polsce. Natomiast SemcoreLab będzie miejscem, które będziemy ciągle rozwijać. Pozyskamy technologię oraz talenty (czyli ludzi), żeby wdrażać innowacyjne rozwiązania. To co robię na co dzień, świetnie łączy się z moimi talentami Gallupa, ponieważ jestem strategiem, odkrywcą i przywódcą. To moje najsilniejsze cechy.

Czy praca daje Ci satysfakcję?

Z uśmiechem na twarzy – traktuję to pytanie jako retoryczne 🙂

Zespół

Kto brał w tym udział?

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Imię i Nazwisko

Stanowisko | Opis

Optymalizacja kodu strony pod wyszukiwarkę

Sprawdzamy Twoją stronę oraz naprawiamy wszelkie błędy wpływające na jej widoczność

Optymalizacja treści pod wyszukiwarkę

Weryfikujemy i korygujemy obecne treści na stronie, a także rozwijamy Twój content marketing

Optymalizacja UX

Analizujmy ruch na stronie, wykonujemy testy A/B, a Ty cieszysz się wyższą sprzedażą

Warsztat

Wykorzystane narzędzia i technologie

Następny projekt

Raport e-commerce: perspektywa pracowników branży

Raport e-commerce: perspektywa pracowników branży